Rury Jezuickie - co to takiego?

Kuba Olchowski
Kuba Olchowski
Kuba Olchowski
Jest dramatycznie. I nie chodzi wcale o, na przykład, brak podpisu pana prezydenta pod ustawą medialną, bo to akurat raczej dobrze. Nie chodzi też o domniemaną przyczynę zgonu pana Jacksona. Bo co nas to obchodzi.

Chodzi natomiast o to, że w zeszłym roku, wedle badań Biblioteki Narodowej, aż 62 procent Polaków nie skalało się kontaktem z żadną książką. Jedna trzecia gdzieś tam zajrzała. Dotyczy to oczywiście także przewodników, poradników, encyklopedii itp. I to jest dramat. Ale miast drzeć szaty, chcę tu, tuż przed urlopem, wystosować apel i pouprawiać propagandę. W szczytnym celu, rzecz jasna: czytajmy książki!

Jest w naszym mieście pewien młody człowiek, Marcin Wroński się zwie, który kocha Lublin i ma fantastyczny dar pisania takich książek, które czytelnika wsysają i wsiorbują. Jego książki bierze się do ręki i odkłada dopiero po dotarciu do ostatniej strony. A w dodatku to znakomita lektura na lato - bo to kryminały. A ich "wartość dodana" polega na tym, że akcja osadzona jest w Lublinie, i to w latach trzydziestych.

Pasjonat Wroński przekopał się przez tony archiwaliów i prac naukowych (nie bez pomocy innych pasjonatów, a nawet policjantów KWP). I odtworzył coś, co zafascynuje każdego, kto choć trochę interesuje się Lublinem i jego historią. Zaułki Starego Miasta, mosty na Czechówce, dzielnica żydowska, staw na Wieniawie, fabryka samolotów, kabaret "Frascatti", Rury Jezuickie (dzisiaj okolice Nadbystrzyckiej) czy, za przeproszeniem, burdele na Żmigrodzie. Do tego przekonujące osobowości, przedwojenne realia polityczne i obyczajowe, język, nawet procedury policyjnych śledczych. Plus liczne niuanse, na przykład pojawiający się gościnnie warszawski komisarz Przygoda - znany nam przecież od dawna skądinąd…

Zatem - czytajmy Wrońskiego! Przy okazji, byłoby nader wskazane, gdyby nad panem Marcinem pochylili się, z wyżyn swego niczym nieuzasadnionego samozadowolenia, tzw. "specjaliści od promocji" naszego miasta. Najwyższa pora.

I jeszcze jedno, żeby ułatwić Państwu szukanie: "Komisarz Maciejewski. Morderstwo pod cenzurą" i "Komisarz Maciejewski. Kino Venus". A jak wieść gminno-miejska niesie, trzeci Maciejewski już się pisze...To lepsza wiadomość niż wybór Buzka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie