Ryś Horaj wrócił na Roztocze. Jak poradzi sobie na wolności?

Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Aleksandra Dunajska - Minkiewicz
Przemysław Stachyra/Roztoczański Park Narodowy
Horaj, ryś uratowany w listopadzie na Roztoczu, po tym, jak jego matka zginęła pod kołami samochodu, wrócił do domu. Przyrodnicy apelują do kierowców, żeby szczególnie uważali na drogach w granicach Roztoczańskiego Parku Narodowego.

Horaj na razie rozpoznaje teren, zachowuje się ostrożnie.

- Przebywał przez kilka miesięcy w wolierze, gdzie dostarczano mu pożywienie i miał zapewnioną opiekę, więc będzie teraz stopniowo przyzwyczajał się do nowych warunków

- mówi dr hab. Sabina Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", które pomogło Horajowi.

A pomoc była niezbędna - kiedy w listopadzie ubiegłego roku na ruchliwej drodze prowadzącej do polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Hrebennem zginęła dorosła rysica, jej kocię miało zaledwie siedem miesięcy. Błąkało się głodne i wystraszone w sąsiadującym z drogą lesie, samo nie miało szans na przeżycie. Stowarzyszenie dla Natury "Wilk", wspólnie z pracownikami Roztoczańskiego Parku Narodowego i lokalnych stowarzyszeń odłowili małego rysia i przewieźli do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt "Mysikrólik" w Bielsku-Białej.

Czytaj także

Tam otrzymał imię Horaj. Przez następne kilka miesięcy nabierał sił w specjalnie przygotowanej wolierze. Dzięki troskliwej opiece przez zimę się ładnie zaokrąglił i z kociaka zmienił się w dorosłego rysia. Dla jego dobra w "Mysikróliku" nie pozwalano na jego bliskie znajomości z ludźmi - od początku zakładano, że celem jest jego powrót na wolność. A żeby było to możliwe - musiał pozostać dziki.

Powrót do domu

Na początku maja stwierdzono, że ryś jest gotowy na powrót do domu. Po gruntownym przebadaniu przez lekarza weterynarii otrzymał nowoczesną obrożę telemetryczną i jeszcze tego samego dnia zespół Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" przewiózł go na Roztocze. Horaj został wypuszczony w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego, w obecności pracowników RPN, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie i lekarza weterynarii.

Czytaj także

Dr hab. Sabina Nowak opowiada, że na początek zapewniono mu pożywienie - dostał sarnę, która zginęła w wypadku samochodowym.

- Nie będziemy go jednak zbyt długo tak rozpieszczać, mamy nadzieję, że niebawem sam zacznie polować. W wolierze miał możliwość ćwiczenia tej umiejętności, wierzymy, że sobie poradzi

- mówi prezes Stowarzyszenia "Wilk". - Dzięki obroży telemetrycznej i fotopułapkom wraz z pracownikami Roztoczańskiego Parku Narodowego monitorujemy, jak Horaj radzi sobie na wolności - dodaje.

Trzy małe sokoły z komina na Wrotkowie zostały zaobrączkowan...

Niebezpieczeństwo czyha na drodze

Ekologów bardziej martwi jednak coś innego. Podobnie jak inne roztoczańskie rysie i wilki, Horaj regularnie przekracza drogi publiczne przechodzące przez Roztoczański Park Narodowy i jego otulinę.

- Apelujemy więc gorąco do kierowców o szczególnie ostrożną jazdę w tym obszarze. Nie dopuśćmy, by pod kołami samochodu zginął kolejny roztoczański drapieżnik, zwłaszcza uratowany z takim trudem.

Tym bardziej, że rysi jest na Roztoczu naprawdę niewiele, raptem kilkanaście osobników - tłumaczy dr hab. Sabina Nowak.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rob Burley

Moja prawdziwa historia życia:

Witam wszystkich, mam na imię Robt Burley, 14 lutego 2020 r. Moja żona miała ze mną umowę i zerwała ze mną, szukam pomocy, żeby ją odzyskać, nikt nie mógł mi pomóc, kilka dni temu miałem na myśli dane kontaktowe Dr Ogundele w gazecie, pomagając ludziom odzyskać utraconego kochanka, i skontaktowałem się z nim po pomoc, po rzuceniu zaklęcia moja żona zadzwoniła do mnie i prosiła o wybaczenie, co za cud. Wszystko dzięki dr Ogundele, jest potężnym człowiekiem, a jego zaklęcie jest nieszkodliwe, w ciągu 24 godzin sprowadził moją żonę swoimi mocami, nigdy nie wierzyłem w magię, ale dr Ogundele przywrócił mi szczęście, zgodziłem się z nim dzielić jego imię w Internecie po tym, jak mi pomógł, dlatego teraz to robię. Jeśli potrzebujesz pomocy, możesz skontaktować się z nim za pomocą czatu WhatsApp lub Viber: 27638836445. E-mail: ogundeletempleofsolution@gmail.com Jest w 100% prawdziwy i potężny.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3