reklama

Ryzykowna zmiana okazała się trafna

Kamil BalcerekZaktualizowano 
Wojciech Pawłowski (z lewej) znacząco poprawił grę blokiem świdnickiego zespołu Avii
Wojciech Pawłowski (z lewej) znacząco poprawił grę blokiem świdnickiego zespołu Avii Karol Wiśniewski
Przesunięcie przyjmującego na pozycję atakującego kończy się zazwyczaj sukcesem, co pokazały choćby ostatnie mecze reprezentacji Polski z atakującym Piotrem Gruszką, czy Skry Bełchatów z Bartoszem Kurkiem. Trener pierwszoligowej Avii Świdnik postanowił jednak zaryzykować i przestawić Wojciecha Pawłowskiego z ataku na przyjęcie. Ryzyko spore, ale i korzyści wymierne...

Zmiana miała na celu poprawienie gry blokiem i skuteczności w ataku, a przede wszystkim wyprowadzenie świdnickiego zespołu z dołka. Początkowe mecze obecnego sezonu pokazały bowiem, że świdnicki zespół ma braki na skrzydłach, szczególnie jeśli chodzi o wzrost zawodników. Przesunięcie wysokiego Pawłowskiego miało te problemy rozwiązać. Od momentu zmiany minęły już cztery kolejki, w których Avia zdobyła komplet dwunastu punktów. Eksperyment można więc uznać za udany.

- Wojtek przyjmującym? Ja nie widziałem, żeby Wojtek przyjmował - mówił z przekorą Maciej Rzędzicki, libero gości, po meczu Avii z Energetykiem Jaworzno (3:1). I ma rację, bo w nowej taktyce, choć Pawłowski występuje na pozycji przyjmującego, to z samego odbioru skutecznie wyręczają go Jakub Guz i Mariusz Kowalski. Mierzący 202 cm zawodnik (343 cm zasięgu w ataku i 320 cm w bloku), może się skupić na ataku i bloku, czyli na tym, co robi najlepiej. - Musiałem zrobić szybki, dwutygodniowy kurs przyjmowania - żartuje Pawłowski. - Tak naprawdę podbijam to, co leci prosto we mnie, resztą zajmują się Kuba i Mariusz. Ja mogę natomiast skupić się wyłącznie na zdobywaniu punktów.

Gra Pawłowskiego na przyjęciu nie odzwierciedla się tylko w dobrych statystykach. Po ostatnim meczu z Jaworznem blisko 30% internautów, na oficjalnej stronie klubu, www.aspsaviaswidnik.pl wskazało właśnie rosłego zawodnika na siatkarza meczu, a z opinią kibiców nie warto polemizować. - Podporządkowałem się woli trenera, to on ustala skład i decyduje kto za co odpowiada na parkiecie - dodaje Pawłowski. - Chyba jednak dobrze wywiązuję się z powierzonej mi roli, bo cały czas gram. A ponadto to nie indywidualności wygrywają mecz, a cała drużyna. Na początku sezonu tego brakowało.

Ryzykowny manewr przeprowadzony przez trenera świdniczan Krzysztofa Lemieszka zdał egzamin w czterech kolejnych meczach, a fakt przesunięcia do ataku Oskara Dziewita w zamian z Pawłowskiego daje do zrozumienia, że nie jest to zmiana przejściowa… a raczej etatowa. Nie od dziś wiadomo bowiem, że zwycięskiego składu się nie zmienia.

Już w sobotę świdniczanie zagrają kolejny mecz ligowy, a ich przeciwnikiem będzie beniaminek Ślepsk Suwałki. Oczywiście Avia wystąpi z Pawłowskim na przyjęciu.

Wyszło to drużynie na dobre

Z Sebastianem Lemieszkiem, statystykiem Avii Świdnik, rozmawia Kamil Balcerek

Od kilku meczów na przyjęciu gra w Avii Wojciech Pawłowski. Jak to wpłynęło na statystyki zespołu?

Co dziwne, nie uległo pogorszeniu przyjęcie zespołu, a to kluczowa informacja. Występujący na tej pozycji Marcin Jarosz notował średnio 0,66 pkt. blokiem na mecz. Pawłowski ma 2,66 pkt. na mecz, więc uczestniczy w 5-6 blokach. Ponadto jak już musi przyjmować, to ma 50% skuteczności, więc jest dobrze.

A skuteczność ataku?

Przede wszystkim mamy teraz taki komfort, że dwóch zawodników trzyma grę w ataku. Do tej pory było tak, że Dominik Wójcicki zdobywał średnio 20 punktów, a reszta dużo mniej. W ostatnim meczu Dominik miał 24 pkt., a Wojtek Pawłowski 22 pkt. To ułatwia Łukaszowi Makowskiemu rozegranie. Ponadto przesunięcie Wojtka spowodowało, że przeciwnicy mają problem z rozegraniem, bo wiedzą, że po drugiej stronie siatki mamy wysoki blok.

Było to jednak dosyć ryzykowne posunięcie...

W tych przypadkach, o których wiem, taka zamiana zawsze przynosiła odwrotne skutki. U nas wyszło to drużynie na dobre, co widać po ostatnich wynikach.

Nie będzie ponownej zmiany?

Jeśli ominą nas kontuzje i problemy zdrowotne, nie ma takiej możliwości.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

*

Warto wiedzieć o czym się pisze Panie Redaktorze. Dziewit na ataku...?! Ale trudno się dziwić, jaka gazeta taki profesionalizm jej redaktorów.

k
ktos

fajnie ze wiesz co jest grane hahaha

k
kimon

Jaka sonda kibiców ? Chyba żartownisiów , albo człeków którzy nie byli na meczu . To tyle w tym temacie .
Po zwycięstwie w Suwałkach i ograniu "Morza" , Zarząd wystosuje nowe ultimatum - " grać o bezpieczną pozycję - nie awansować , bo będą problemy " . To tyle i w tym temacie .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3