reklama

Rząd Tuska działa jak straż pożarna. Na miejsce w historii to zbyt mało

Kamil DurczokZaktualizowano 
Środa, trzy tygodnie temu. Wybucha afera hazardowa. Rozkręca się medialna machina. Za kilka dni będzie miała już prześwietlony każdy szczegół sprawy. Premier zastanawia się, ile głów poleci i kogo jeszcze obciążą wypływające dokumenty. Jednocześnie rusza praca nad nowymi regułami gry dla branży hazardowej. Cięcie.

Wtorek, trzy dni temu. Konferencja szefa rządu. Rewolucyjne pomysły mają raz na zawsze uporządkować zabagnione i dwuznaczne relacje hazardu i polityki. Premier z kamienną twarzą zapowiada likwidację dużej części gier i zakładów. Kiedy mija zaskoczenie zaczynają się analizy.

Potem pojawiają się wątpliwości, potem pytania, a na końcu śmiech. Działania rządu w sprawie hazardu nieźle oddaje schemat reagowania na sytuacje kryzysowe. Medialna burza po Zbychu, Rychu i Zdzichu pchnęła rząd do rozwiązań radykalnych. Nie pierwszy raz. Ale jak to zwykle w pośpiechu popełnia się błędy. Mniejsze można pominąć. Te większe prowadzą do ośmieszania władzy.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie skrytykuje rządu za zamknięcie salonów, w których dzieciaki przepuszczają kieszonkowe, grając na jednorękich bandytach. Pomysł świetny. Można narzekać, że wprowadzony dopiero pod medialnym brzemieniem politycznej afery. Ale próba ograniczenia hazardu w sieci musi budzić pusty śmiech.

Bo nawet jeśli w jakiejś części wykonalna, to koszt operacji będzie gigantyczny. A służby skarbowe, policja i bankowcy utoną w papierach i procedurach mających wyłapać sieciowych hazardzistów. Czyli zajmą się czymś kompletnie zbędnym.

Presja opinii publicznej powoduje, że rząd myśli, jak dogodzić społecznym oczekiwaniom, a nie o tym, jak tworzyć dobre prawo

Presja wywierana na rząd powoduje, że niemający gotowych pomysłów ministrowie myślą, jak dogodzić społecznym oczekiwaniom, a nie jak tworzyć dobre prawo. Lista podobnych przypadków jest całkiem długa. Tak było z chemiczną kastracją pedofilów. Tak było z sięganiem po zyski Narodowego Banku Polskiego. Tak było z całą masą wyborczych obietnic, o których rząd dawno zapomniał. A jeśli nie zapomniał, to tylko dlatego, że musi dziś kombinować, jak wytłumaczyć to, że się z nich nie wywiązał.

To nie jest patent na rządzenie. Działanie pod presją społeczną przypomina konkurs piękności. Na dodatek, to co rzeczywiście bulwersuje, zostaje szybko przykryte nowymi, jeszcze bardziej rewolucyjnymi pomysłami. Tak jak hazardowa rewolucja miała przykryć ewidentny błąd premiera w sprawie wiceszefa ABW. Polityka doraźnych reakcji likwiduje dalekosiężne cele.

Rzeczywistość jest tak dynamiczna, że dziś już nikt nie pamięta o obietnicach składanych pół roku temu. Wyższy Urząd Górniczy miał być górniczą policją. Coś się w tej sprawie dzieje? Nie. Było zapotrzebowanie, to się rzuciło hasło. Bulwersujące historie zaniedbań w służbie zdrowia? Obietnic mnóstwo, konkretów zero. Euro zamiast złotówki? Fajny pomysł, jak było po 3,50, dzisiaj cisza.

Dwa lata to dla każdego rządu dość długo, by ugrzęznąć w szczegółach. Z tego błota trzeba się jednak teraz wydobyć, otrzepać i określić naprawdę strategiczne cele. Do nich dążyć, nawet narażając się na krytykę i spadek poparcia. Przykład dał Jerzy Buzek. Cztery reformy nie były wolne od wad. Krytyka była totalna, polityczna cena ogromna, ale dziś widać, że się opłacało.

Jeśli rząd i premier nie pomyślą, na czym im naprawdę zależy, będą jeździć jak strażacy z OSP. Od pożaru do pożaru. Na miejsce w historii to za mało.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Rząd Tuska działa jak straż pożarna. Na miejsce w historii to zbyt mało - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

i
impresario

---> www.impresario2009.pl
Głosuj i wygrywaj nagrody!
Głosowanie jest darmowe!

K
Kasia

Zastanawiam się gdzie są krytycy, którzy tak bardzo byli niezadowoleni z tego, że pan Kamil śmie napisać coś pozytywnego o Platformie Obywatelskiej, albo rządzie. Jak widać nie jest on służącym tejże ani partii, ani Donalda Tuska. Krytyków pozdrawiam, pana Kamila także :)

w
wit

krytykujących Buzka. Tylko z tego powodu, że SLD już czekało za progiem.

w
wero

miał jakieś spektakularne sukcesy (choćby Muzeum Powstania) i swoich ludzi (NIK, Ratusz). Tusk nie ma nic. A kogo miał, mogliśmy się przekonać.

.

Że zacytuję twórcę nieznanego, ale jakże zdolbego, hahaha :D

D
Darmina

To stado albo niedouków albo przekrętasów !Wszyscy uwikłani w łamanie prawa !

l
lieh

Po co w ogole ten caly rzad istnieje. Jak sobie nie radza, to niech odejda. A... nie chca odejsc...
Czy naprawde nie ma w Polsce madrych ludzi, ktorzy zastapiliby ten balagan? Co wspanialego jest w Platformie? Wprowadzenie modyfikowanej kukurydzy MON 810 na polskie pola? Totalny upadek sadownictwa i rolnictwa? Kupowanie palacow w Warszawie dla obcych ambasad? Prywatyzacja niewiadomo komu (!) strategicznie najwazniejszych w panstwie dzialow gospodarki? Ukrywanie wiadomosci na temat budzetu? Wstrzymanie prywatyzacji "ubogich" ludzi - mieszkan spoldzielczych i ogrodkow dzialkowych?
Nie dajmy zdeptac sie globalizacja. Komu potrzebne euro? Dlaczego wybiera sie na decydujace pozycje politykow a nie ludzi, ktorzy sie do tego nadaja?
Mam dosc tego syfu i kopania lezacych oraz robienia z przeciwnikow wariatow.

o
obywatel

Teks pod którym mógłby się podpisać każdy. Premier po kolejnych wpadkach rządu lub ważnych społecznie wydarzeniach składa obietnice (proponowane rozwiązania z zasady cieszą się powszechnym poparciem) i kiedy emocje opadną ... nic się dzieje. Zadałbym pytanie, dlaczego tak się dzieje... Sądzę, że dziennikarze nie wypełniają swojej funkcji - wiadomo dlaczego. Zamiast rozpoczynać każde spotkanie z przedstawicielem rządu lub partii koalicyjnej od dociekliwych pytań o nie zrealizowane obietnice, dziennikarze proszą o wyjaśnienie, dlaczego w PiS-ie źle się dzieje (widziałem takie horrendum kiedy członek platformy występował jako ekspert od wewnętrznych podziałów PiS) lub dlaczego ten prezydent jest taki nieodpowiedzialny. Pamiętam okres 2005-2007 kiedy wyliczano ile kilometrów autostrad powinno być wybudowanych od początku objęcia władzy przez PiS (obietnica wyborcza 2000 km autostrad). Nie zastanawiano się nad tym, że trzeba najpierw zmienić prawo, rozpisać przetargi itp - chciano by autostrady były budowane od pierwszego dnia sprawowania władzy przez PiS. Gdzie się podziała dociekliwość dziennikarska, skąd się wzięło takie głębokie zrozumienie dla licznych uwarunkowań utrudniających w życie wprowadzenie nowych rozwiązań? Kiedy widzę, jak panowie uprawiają prorządową propagandę, już nie zastanawiam się nad państwa etosem zawodowym, ale zastanawiam się, czy się państwo po prostu nie nudą ... udając ekscytacje kolejnym występem pana Palikota, przekonując widzów, że następny potok wyzwisk wyprodukowany przez marszałka Niesiołowskiego jest wnikliwą analizą polityczną, zastanawiam się, czy państwo nie chcieliby czegoś zrozumieć z polityki, zastanowić się nad wyzwaniami jakie stoją przed Polską i Europą w XXI ... choć być może są panowie tak wyjałowieni intelektualnie i kulturowo ułomni, że sprawia wam przyjemność udział w spektaklach Niesiołowskiego, Karpiniuka, Palikota ... że od czuwają państwo radość kiedy Palikot wyzywa kobiety od prostytutek, nazywa prezydenta chamem, sugeruje, że prezydent jest alkoholikiem i kiedy poseł z Lublina tropi homoseksualistów w szeregach PiS ....Ktoś mógłby powiedzieć, że wszędzie są tacy dziennikarze, tylko że tam są jeszcze poważni dziennikarze, a w Polsce może ktoś wskaże czym różni się Pan Durczok od dziennikarza z tabloidu ...

T
Teraz ja

Durczok - "autorytet moralny", pseudopublicysta i bufon , karierowicz z Katowic , który wytyka błędy i określa cele i zadania PO na najbliższą przyszłość ... Ciekawe ilu ludzi czyta jego wypociny...

k
kefir

@pablo55
nic dodać nic ująć. po co więc piszę? bo teraz my musimy wywrzeć presję na dziennikarskie hieny, aby się wytłumaczyły z tego co opisałeś. myślałem, że po sławetnym programie 'teraz my' z Mirosławem Drzewieckim, kiedy to wiele osób było oburzonych jakością dziennikarstwa spadnie im oglądalność, co naczialstwo stacji do refleksji i wprowadzenia zmian. okazuje się, że nie i dalej trwa krwawa jatka. ostatnia konferencja Drzewieckiego kiedy tłumaczył się z tzw. afery była szczytem żenady. Brydzia (o ile mi wiadomo nie mająca wykształcenia prawniczego) próbuje interpretować zmiany w ustawie i proces legislacyjny pod założoną tezę - wykazać że była korupcja i zabłysnąć dociekliwością przed opinią publiczną. ja już nie oglądam większości programów informacyjnych i publicystycznych. włączam na chwilę, dwa zdania starczą mi żeby się zorientować co będzie dalej. niektóre tylko wywiady indywidualne są jeszcze warte mojego czasu - najczęściej dzięki klasie polityka, rzadziej dziennikarza.
a co do pretensji Kamila, to co złego jest w premierze, który słucha głosu społeczeństwa? przecież po to ich wybieramy, żeby wprowadzali zmiany oczekiwane przez społeczeństwo.

g
gasipies

Platforma Obywatelska musi odejść

W
Widukind

Panie Durczok, Pan to ma chyba rozdwojenie jaźni albo wykonuje POlecenia z Czerskiej. Wpis Pablo 55 : Powtarzacie każdy idiotyzm ....Nie mylcie informacji z propagandą ....Wydajecie wyroki .... to jest esencja panującej w środkach masowej dezinformacji degrengolady moralnej - widać wyraźnie że komunizm i jego metody w tym nieszczęsnym kraju nadal mają się świetnie. Niestety.

p
pablo55

domagacie się natychmiastowych odpowiedzi, każdą rozmowę z politykiem przeprowadzacie tak, jak prokurator z podejrzanym. Domagacie się natychmiastowych reakcji - rano krzyk mediów, w południe oczekujecie dymisji. Jak nie ma dymisji - afera. Dlaczego premier jeszcze go nie odwołał, przecież minął już dzień! Oczekujecie ciągłych newsów i bon motów, byleby mieć co powtarzać na wizji co 15 minut. Z każdej igły robicie nie tylko widły ale i kombajn.
Powtarzacie każdy idiotyzm wypowiedziany przez polityka jako znaczącą opinię. Programy informacyjne przerobiliście na ringi dla obijających sobie gęby polityków - zupełnie nie nadają się do oglądania.
Wydajecie na ludzi wyroki nie dając szans na zbadanie spraw.
To nie jest dziennikarstwo, to jest jakaś chora pogoń za newsem przyprawiona bufonadą, brakiem obiektywizmu i zupełnym brakiem pokory.
Jeśli rząd działa jak straż pożarna, to wy - niestety - działacie często jak podpalacze lub pomagacie podpalaczom.
Nie mylcie informacji z propagandą. Politykom wolno to robić, ale wy nie powinniście.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3