Sąd UE zadecydował: „Lubelska” wódka zbyt podobna do niemieckiej „Lubeca”

Piotr Nowak
Piotr Nowak
archiwum
Graficzny znak wódki „Lubelska” nie zostanie zarejestrowany jako unijny znak towarowy – zadecydował Sąd Unii Europejskiej. Właściciel marki, Stock Polska, przegrał sądową batalię w tej sprawie.

Sądu UE odrzucił wniosek spółki Stock Polska, właściciela m.in. fabryki w Lublinie, o rejestrację nazwy swojego alkoholu w charakterze unijnego znaku towarowego. Uznał, że nazwa wódki „Lubelska” jest zbyt podobna w wymowie do niemieckiej marki „Lubeca”.

O rejestrację polska firma ubiega się od 2013 r. To wtedy Stock złożył w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intekelektualnej (EUIPO) wniosek w tej sprawie. Sprzeciw wobec rejestracji złożyło przedsiębiorstwo Lass & Steffen GmbH Wein- und Spirtuosen-Import. Według Niemców nazwa „Lubelska” brzmi zbyt podobnie do „Lubeca”, którą to nazwę zarejestrowali już w 1985 r.

Stock odwoływał się, ale bezskutecznie. W końcu sprawa trafiła do Sądu UE. Ten w czwartek odrzucił wniosek Polaków.

Do decyzji odniosła się spółka Stock Polska: "Decyzja Sądu UE z 19.01.2017 r. jest ostateczna i wyczerpuje działania Stock Polska w sprawie rejestracji graficznego znaku "Lubelska" jako unijnego znaku towarowego. Nie zmienia to faktu, że od 2009 r. znak ten zarejestrowany jest na terenie Polski i funkcjonuje w świadomości konsumentów. W związku z tym wczorajsze wydarzenie w żaden sposób nie wpływa na strategię naszej firmy w stosunku do marki "Lubelska" - czytamy w oświadczeniu firmy przesłanym na adres redakcji.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Roman

To jakiś cyrk w wykonaniu sądów UE. To tak jakby zakazać korzystania z części słów języka polskiego na terenie UE. Może jeszcze zrozumiałbym w krajach niemieckojęzycznych ale w całej unii?

Dodaj ogłoszenie