reklama

Sadzi kwiaty na spalonej ziemi

Robert ZielińskiZaktualizowano 
Jeśli Peszko (z prawej) będzie tak mądrze myślał, jak szybko biega, zostanie wielkim graczem<br>
Jeśli Peszko (z prawej) będzie tak mądrze myślał, jak szybko biega, zostanie wielkim graczem bartek syta
Porażka 0:1 z Rumunią i wygrana 1:0 z Kanadą, przeciętna gra z momentami przebłysków, potwierdzenie talentu kilku graczy i wiele rozczarowań - tak wygląda początek pracy z reprezentacją Franciszka Smudy.

Dobrze, że zaczął dość słabo, może do lamusa przejdzie mało merytoryczne hasło "Smuda czyni cuda". Franz nie zatrudnił się bowiem w cyrku i nie robi za magika, ale sadzi kwiaty na spalonej ziemi, tak by rozkwitły na Euro 2012. Spalonej ziemi, którą zostawili mu PZPN i Beenhakker. Kadra Leo sromotnie przegrała eliminacje, piłkarze byli wypaleni psychicznie, na zgrupowaniach balowali. Próba odbudowania tego przez Stefana Majewskiego była niewypałem.

PZPN zrobił Smudę selekcjonerem nie dlatego, że go chciał i uznał za najlepszego kandydata. W akcie desperacji zrobił sobie z lubianego i cenionego ogólnie Franza zderzak, który ma ochronić Latę i spółkę przed krytyką mediów i kibiców. Udało się to połowicznie, bo pełnego bojkotu meczów nie było, ale pełnych stadionów też, a pieśń o miłości do PZPN nadal się rozlega.

Smudy niepotrzebnie ze wszystkimi próbuje żyć dobrze - z PZPN, mediami, kibicami, piłkarzami. Widać to nawet po powołaniach, a nie da się wszystkim zrobić dobrze. Smuda (i wcześniej Majewski) rozbił w kadrze trzymającą władzę grupę bankietową, ale tylko połowicznie. Odstawił Boruca, Krzynówka i Lewandowskiego, ale Żewłakow i Dudka zostali. Mają uczyć młodszych. Pytanie, czego może nauczyć Dudka, facet o dużych możliwościach, ale ze słabą głową. Chrońcie młodych od takich profesorów.

Franz to żaden wielki trener, jego treningi i taktyka zalatują Stalą Mielec, ale to mistrz mobilizacji

Plusem Smudy jest próba stworzenia młodego sztabu, złożonego z byłych znanych piłkarzy. Oni będą dla młodych autorytetami. Problem w tym, że Lato, Engel, a zwłaszcza Piechniczek, próbują mu w tym przeszkadzać i wciskają swoich znajomych, a Franzowi trudno wszystkich odrzucić.
Minusem Franza są jego niezbyt mądre wypowiedzi. Próbuje być medialny i opowiada bzdury, że w trzy dni zmieni styl gry piłkarzy. Smuda ma odpowiadać kibicom wynikami na boisku, a nie konfabulacją i herezjami.

Franz nie jest żadnym wielkim trenerem. Jego treningi, taktyka, trochę zalatują Stalą Mielec. To mistrz mobilizacji i szczęściarz. Piechniczek twierdzi, że Smuda ma ten sam błysk w oku co Górski. I coś w tym jest. Bo Pan Kazimierz nie miał takiej wiedzy jak Gmoch i Strejlau, ale miał wielkie sukcesy. Potrafił zrobić atmosferę, skorzystać z pracy asystentów. Smuda podobnie, ale nie ma dwóch najważniejszych rzeczy, które miał Górski - wybitnego pokolenia piłkarzy, których można było mieć na długich zgrupowaniach, bo grali w kraju. Teraz piłkarze są średni, rozrzuceni po Europie i siedzą tam na ławkach rezerwowych.

To oznacza, że nie mamy szans na Euro 2012? Wcale nie. Mamy kilka talentów, które można oszlifować. Mistrzostwa nie zdobędziemy, ale stać nas na wyjście z grupy, zwłaszcza, że gospodarze mają zwykle dobre losowanie i ściany też pomagają.

Smuda jednak jest zależny - jak Engel, Janas i Leo - od formy piłkarzy. Gdy była, wygrywali wszystko, gdy siedli na ławkach - łomot w finałach. Błaszczy-kowski dwa lata temu i teraz, to dwaj różni piłkarze. Arcyważne jest więc, by Franz podpowiedział piłkarzom w jakich klubach mają grać, przekonał do sportowego trybu życia i ciężkiej pracy, by mieli formę na Euro. Czy będzie na tyle dobrym psychologiem, autorytetem, mentorem?

A młode talenty są. W bramce Fabiański i Szczęsny - Borucowi i Kuszczakowi bym podziękował także ze względów pozasportowych. Żewłakow jest dobry na Kanadę, ale za lepszymi raczej nie nadąży, Kosowski też dłużej niż rok tej formy nie utrzyma. W obronie jest największa dziura, są jednak młodzi zdolni - Sadlok, Kowalczyk, Glik, Jodłowiec. Przez 2,5 roku można zbudować z nich twardy mur i jak Górski szukać drugiego Żmudy.

Obraniak jest dobry technicznie, ma strzał, ale jest miękki i wstrzymuje akcje. Roger to jego klon. Obaj nie przekonują w roli lidera, to indywidualiści. Lepszy byłby zdrowy Garguła, a za jego plecami sercem tej drużyny powinien być Murawski.

Nie wiązałbym nadziei z Jeleniem i Błaszczykowskim, bo ciągle są kontuzjowani. Lepiej stawiać na szybkich i mających wielki potencjał Peszkę (musi zacząć myśleć), Grosickiego, bezczelnego jak Boniek Małeckiego oraz Rybusa, ale nie w ataku, bo nie zawsze gra się z Kanadą.

W ataku mamy trzech zawodników, którzy są w stanie zrobić kariery w Europie - Lewandowskiego, Brożka i Nowaka (jeśli się wyleczy). Oni zaczną strzelać gole w kadrze, dajmy im czas. Niech tylko Franz mądrze podlewa te kwiaty. I gra z Niemcami, a nie z ogórkami. I czeka na objawienie się Laty. Ale kopii tego z boiska z 1974 r., a nie obecnego prezesa PZPN, bo ten może tylko te grządki podeptać.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Sadzi kwiaty na spalonej ziemi - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dawidnci

Panie redaktorze "PTT" proszę mi wytłumaczyć co to znaczy, że treningi i taktyka Smudy zalatuje Stalą Mielec? Może to, że w 50-tysięcznym miasteczku była drużyna która dwa razy zdobyła tytuł mistrza kraju? Może jednak to, że obecnie posiada fantastyczną szkólkę piłkarską, a jej młodzież co rok liczy sie w walce o tytuły mistrza kraju w swoich kategoriach?
Co do reprezentacji to twierdzi Pan, że nie wiąże nadziei z Jeleniem i Błaszczykowskim bo są ciągle kontuzjowani, ale ma nadzieję na bramki Nowaka, bo...?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3