Sanatoria wznawiają działalność. Nałęczów czeka na kuracjuszy

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Tylko w marcu z leczenia uzdrowiskowego skorzysta 1900 pacjentów z naszego regionu. Warunkiem jest negatywny test na COVID albo zaszczepienie się dwoma dawkami. Powrót kuracjuszy to ratunek dla sanatoriów, które z powodu pandemii liczą straty.

– Od 11 marca uzdrowiska wznawiają działalność. Pacjenci, którzy czekają na leczenie uzdrowiskowe, będą mogli rozpocząć je na podstawie skierowania, potwierdzonego przez oddział wojewódzki NFZ. O terminie rozpoczęcia leczenia powiadomimy pacjentów listownie lub telefonicznie. Przed wyjazdem na leczenie, prosimy o kontakt z sanatorium i podanie swojego aktualnego numeru telefonu – informuje Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego funduszu.

Tylko w marcu z leczenia uzdrowiskowego skorzysta 1900 pacjentów z naszego regionu (dorośli i dzieci). Warunkiem rozpoczęcia leczenia jest: negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, albo zaszczepienie pacjenta przeciwko COVID-19 (dwie dawki).

Test będzie można wykonać nie wcześniej niż 4 dni przed terminem rozpoczęcia leczenia uzdrowiskowego, we wskazanych punktach pobrań zwanych drive-thru. – Informacja o terminie i miejscu wykonania testu zostanie wysłana SMS-em przez system eKolejka. Test sfinansuje Narodowy Fundusz Zdrowia. O wyniku poinformuje pacjenta uzdrowisko, do którego pacjent został skierowany. W przypadku negatywnego wyniku testu – uzdrowisko potwierdzi telefonicznie rozpoczęcie leczenia - wyjaśnia Bartoszek.

Natomiast jeżeli pacjent został zaszczepiony, nie ma obowiązku wykonania testu w kierunku SARS-CoV-2. Fundusz zapewnia, że pacjenci podczas leczenia uzdrowiskowego mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ personel udzielający świadczeń w uzdrowisku został zaszczepiony, obiekty uzdrowiskowe spełniają restrykcyjne normy sanitarne, a wszyscy pacjenci przebywający w sanatorium posiadają negatywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 lub zostali zaszczepieni.

W województwie lubelskim mamy dwie miejscowości uzdrowiskowe. To Nałęczów, gdzie leczeni są głównie pacjenci kardiologiczni oraz Krasnobród, do którego przyjeżdżają osoby ze schorzeniami narządu ruchu i chorobami dróg oddechowych.

– Bardzo cieszymy się, że do sanatorium wróci życie. Pierwszy turnus zaczyna się dla dzieci właśnie 11 marca. To dla nas oznacza powrót do normalności. Przez ostatnie cztery miesiące, gdy zamknięte były uzdrowiska, mieliśmy czas na to, żeby odświeżyć pokoje dla kuracjuszy, gabinety zabiegowe. Wykorzystaliśmy ten czas na wszelkiego rodzaju naprawy i remonty – mówi Barbara Kowal, dyrektor Sanatorium Rehabilitacyjnego im. Janusza Korczaka w Krasnobrodzie.

Również Zakład Leczniczy „Uzdrowisko Nałęczów SA” z ulgą przyjął wiadomość, że wznowiona zostanie działalność uzdrowisk. - Narodowy Fundusz Zdrowia wydał już 316 skierowań do naszego uzdrowiska na 344 dostępnych miejsc. Mamy nadzieję, że kuracjusze zdecydują się na przyjazd na turnus sanatoryjny - my zapewnimy im bezpieczny pobyt. Co istotne, nasi fizjoterapeuci zostali przeszkoleni pod kątem opieki nad pacjentami, którzy przeszli COVID-19 i cierpią na powikłania „zespołu pocovidowego” - informuje Marta Hawrylak z „Uzdrowiska Nałęczów”.

I dodaje, że w związku z wiosennym i jesiennym lockdownem spółka poniosła znaczne straty finansowe. – Na wiele miesięcy zostaliśmy pozbawieni jakichkolwiek przychodów, pochodzących z realizacji umów na świadczenia zdrowotne i rehabilitację oraz pochodzących z niezależnej od środków publicznych działalności komercyjnej. Oczywistym jest, że przełożyło się to na sytuację finansową naszej spółki – zaznacza Hawrylak.

Na ten fakt zwraca uwagę również burmistrz Nałęczowa, bo zamknięcie uzdrowisk przyczyniło się do zmniejszenia wpływów do budżetu gminy. Chodzi o mniejszą kwotę podatku dochodowego od osób fizycznych, brak wpływów z opłaty klimatycznej, czy podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców. – Aby ich wesprzeć wkrótce zamierzamy też podjąć uchwałę w sprawie niepobierania opat za koncesje alkoholowe, bo lokale gastronomiczne przecież nie działają. W sumie ta strata może sięgnąć 2 mln zł przy 60 mln budżecie gminy – przypuszcza Wiesław Pardyka, burmistrz Nałęczowa.

Dlatego nie ukrywa, że wszyscy czekają na powrót kuracjuszy do Nałęczowa. – Cieszę się, że tego doczekaliśmy się tego "odmrożenia" turnusów na NFZ. Sanatoria są dobrze do tego przygotowane, przez ten rok nie mieliśmy żadnych ognisk koronawirusa w obiektach sanatoryjnych. Liczymy też, że NFZ wkrótce zdecyduje się na sfinansowanie rehabilitacji pocividowej – zaznacza Pardyka.

Komisja Europejska odwołuje zamówienie 300 mln szczepionek

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jac

Mam jechać ale brak możliwości zaszczepienia i nie będę ryzykował z chorobą serca !

Dodaj ogłoszenie