Sanepid zamknął Klub Malucha Niedźwiadek przy Szafirowej

FAJ
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne archiwum Polskapresse
Lista uchybień jest długa. Zdaniem inspektorów sanepidu, placówka nie spełniała podstawowych zasad higieny i bezpieczeństwa.

- "Niedźwiadka" nie było na naszej liście kontroli planowanych, bo tzw. kluby malucha nie znajdują się pod nadzorem sanepidu. Żeby taki klub założyć, wystarczyło dokonać wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Lokal przy ul. Szafirowej postanowiliśmy skontrolować po interwencji od zaniepokojonego mieszkańca Lublina - tłumaczy Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Do klubu zapisanych było czternaścioro dzieci w wieku od 10 miesięcy do 4 lat. - Maluchy były myte w jednej, plastikowej wanience w stojącej wodzie. Wanienka nie była dezynfekowana. Istniało więc ryzyko zarażenia chorobami zakaźnymi - wyjaśnia Nikiel. - Dzieci mogły się też poparzyć, bo w umywalce nie było zimnej wody, tylko gorąca - dodaje.

W lokalu nie było też urządzenia sanitarnego do mycia nocników, czyszczono je w przedsionku - ustępie dla personelu. Nie zagospodarowano też miejsca do składowania czystych nocników.

To nie wszystko. - Wykładzina, stoliki i krzesełka dziecięce nie posiadały stosownych atestów i certyfikatów. Nie wiadomo więc czy są bezpieczne dla maluchów. Drzwi wewnętrzne, wyposażone w plastikową szybę nie były w żaden sposób zabezpieczone przed stłuczeniem. W razie "wypadku" mogły pokaleczyć maluchy - mówi dyrektor lubelskiego sanepidu.

Klub Malucha "Niedźwiadek", choć oficjalnie nie był żłobkiem, funkcjonował jak żłobek. - Dlatego zdecydowaliśmy o zamknięciu placówki do czasu wyeliminowania uchybień, bezpośrednio zagrażających zdrowiu dzieci - mówi Irmina Nikiel. Inspektorzy sanepidu zamierzają skontrolować też inne kluby malucha w mieście. - Przykład "Niedźwiadka" pokazuje, że jest taka potrzeba - uważa dyr. PSSE w Lublinie.

W czwartek "Niedźwiadek" przy ul. Szafirowej był zamknięty. - Nie prowadzimy już działalności - usłyszeliśmy od pracownika klubu. Czy placówka naprawi uchybienia i wznowi działalność, tego nie udało nam się dowiedzieć. - Nie będę udzielać żadnego komentarza - skwitował głos w słuchawce.

Nowe przepisy
Zgodnie z nowymi przepisami, wszystkie placówki - publiczne i prywatne, które opiekują się dziećmi do lat trzech - będą musiały być wpisane do specjalnego gminnego rejestru. Jeżeli tego nie zrobią, nie będą mogły prowadzić działalności. Te, które już funkcjonują, zgodnie z ustawą żłobkową mają trzy lata na rejestrację. Zmiany w funkcjonowaniu takich placówek wymusi art. 26 ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235).

Żeby placówka uzyskała wpis do rejestru, musi wykazać, że spełnia odpowiednie warunki sanitarne i lokalowe (np. powierzchnia w przypadku pięciorga dzieci nie może być mniejsza niż 16 metrów kwadratowych, lokal musi mieć dwa wejścia, ściany i podłogi powinny być pokryte łatwo zmywalnymi materiałami, a urządzenia sanitarne mieć centralną regulację mieszania ciepłej wody).

Jednolite standardy dla wszystkich placówek obowiązują w wielu krajach UE, np. we Francji i w Niemczech.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 72

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator

własnie z powodu legionelli zawory mieszajace montujemy tuż przy urządzeniu sanitarnym albo stosujemy baterie termostatyczne i problem mamy z głowy

123

"postanowiliśmy skontrolować po interwencji od zaniepokojonego mieszkańca Lublina" a Pan skąd? z Ormo! parafrazując tekst z Barei. Jakiż to zaniepokojony mieszkaniec skoro nie rodzic? Muszę sprawdzić czy mam atestowane stoły w domu bo mi jeszcze dziecko zabiorą.
Byłem tam osobiście i nie widziałem zagrożeń dla dziecka.
A czy istnieje punkt, placówka handlowa co do którego sanepid nie znajdzie uchybienia jeśli zechce?

a
aga

Przeczytaj uważnie ,ze zrozumieniem wtedy nie będziesz wyciągać prawidłowe wnioski.To z założenia miał być klub,czyli miejsce na 2-3 godzinny pobyt dziecka,a nie 9-10 godzin 5 razy w tygodniu bez światła i spacerów.Sanepid niczego nie odbierał,bo nie musiał.A właściciele wykorzystali lukę w przepisach i doili kasę .A że rodzice są wykształceni,ale to nie znaczy rozsądni.

J
J.M.

A może zamiast szpiegować ludzi przez okna jaśnie oświecona moralność znalazłaby sobie ciekawsze zajęcie? Co do okien, to zasłonięte były i owszem okna w pokoju, przeznaczonym do spania, co moim zdaniem jest naturalne i w pokoju, w którym przechowywano zabawki, a zabawkom światło raczej nie jest potrzebne. Co do wietrzenia pomieszczeń, to chyba jaśnie oświeconej moralności zabrakło trochę cierpliwości i nie widziała wszystkiego, nie wiem, lornetka się popsuła? Lokal, jak lokal: duży, jasny pokój, wykładzina dywanowa, dla mnie całkiem przestronny i przytulny zarazem, zawsze było czyściutko! Jedzenie dobre, mój synek ma skazę białkową i nie było z tym żadnego problemu. Personel dbał o specjalną dietę dla mojego dziecka. mój synek zawsze był uśmiechnięty, najedzony, czyściutki, z suchą pieluszką - żadnych problemów i tak można ciągnąć dalej, ale to nie ma sensu, są przecież tacy, którzy wiedzą lepiej - nie byli, nie korzystali, ale przez okno widzieli.

s
sowa

Strony drugiej trzeba wysłuchać lecz decyzję podjąć w zgodzie z własnym sumieniem by czyjeś życie i zdrowie nie wisiało na włosku

J
J.M.

Jeśli zatem rodzice, czyli osoby najbardziej zainteresowane nie są przekonane o istnieniu tak wielkiego zagrożenia, to może coś w tym jednak jest na rzeczy. To nie był tani żłobek, a rodzice to wykształceni ludzie. Ja osobiście sprawdziłem kilka tego typu placówek w Lublinie, a nie ma ich zbyt wiele i ta zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Co do fachowości Sanepidu - to należy przypomnieć, że ten sam Sanepid zezwolił na rozpoczęcie działalności tej placówki, a teraz po trzech latach doszedł do wniosku, ze funkcjonowanie tej placówki grozi niebezpieczeństwem? Tak działają fachowcy? To chyba tylko w naszym kraju. Rodzice oddający dzieci do tego typu placówek mają prawo przypuszczać, że Sanepid sprawdził czy wszystko jest Ok dopuszczając obiekt do użytku. Tu jednak czeka nas niespodzianka, jak chcesz człowieku w Polsce oddać dziecko do przedszkola, żłobka, szkoły - musisz przyjść ze specjalistą z zakresu higieny, prawa budowlanego, BHP itd. Czy to nie jest chore?. Zresztą, żłobek nie funkcjonowałby w warunkach rynkowych tak długo gdyby było tam tak brudno, życie dzieci wisiało w nim na włosku.

J
J

Z pani wypowiedzi wynika, że nigdy Pani w tym przybytku nie była, więc nie wie Pani jak było naprawdę. Jak można krytykować ludzi, gdy się ich nawet nie widziało? Ot wychowanie! W klubie były pewne niedociągnięcia, ale nie było mowy o brudzie. Zresztą, czy w piaskownicy, na podwórku jest czyściej? Nie podważam ustaleń sanepidu, ale w mojej ocenie nie było tu BEZPOŚREDNIEGO zagrożenia życia i zdrowia, a jedynie ewentualności powstania takiego zagrożenia. Gdyby takie zagrożenia skutkowały zamykaniem każdego obiektu użyteczności publicznej - musielibyśmy zamknąć prawie wszystkie żłobki, przedszkola, szkoły, a nawet szpitale i przychodnie.

J
JO JO

Jeżeli już tego się dowiedziałeś to czemu nie doczytałeś, że zawory mieszające i instalacja muszą być tak wykonane by była możliwość czasowej dezynfekcji instalacji temperaturą około 72 stopnie, która skutecznie eliminuje w/w bakterie bądź dezynfekcją chemiczną. Musi się to dziać w momencie braku zainteresowanych w obiekcie czyli poza godzinami pracy instytucji pod ścisłym nadzorem.
Dla mnie zaczyna być powoli jasne, że w pewnym momencie przy otwieraniu tego ośrodka kluczowym słowem stało się słowo "klub" by obejść pewne standardy i wymogi, po niskich kosztach otworzyć biznes i bić kasę przy nieświadomości ludzi, którzy oddali tam swoje dzieciątka.
Zostało to perfidnie i z zamierzeniem wykorzystane przez właścicieli i to oni powinni się bić w piersi albo zastanowić się do czego mogło dojść bo z tego co czytam opiekunki nie miały złych zamiarów i dołożyły serca by maluchy czuły się jak w domu. Za to im należy dziękować.

o
ob

Pyk pyk pyk piana leci a sens znika
- sanepidowi chodziło rzeczywiście o brak centralnego zaworu mieszającego, który miesza wodę i nie dopuszcza temperatury wyższej niż zadane 45 stopni na wszystkie przybory. Woda byłą ciepła i zimna ale mieszana tak jak prawie każdy ma w domu, przez mieszacz w baterii. Magiczne 45stopni, magiczny zawór. Ciekawe w ilu klubach, żłobkach jest takowy. Też je zamkną??? Bo woda za ciepła.

Ale na razie nikt nie mówi o legionelli, bakterie rozmnażają się intensywnie przy temperaturach od 30 do 50 stopni.

c
c

A może do piwnicznej izby jaśnie moralność zamknie swoje dziecko?!!I napiszę krótko z okien dobrze widać co się tam działo!
1)okna nigdy nie otwierane
2) szczelnie zasunięte wertikale i żaluzje metalowe - przez cały dzień
3)lokal zupełnie nie dla dzieci/po dawnej aptece/
4)i ten catering,jak się popatrzyło na tego brudnego dostawcę to zbierało się na torsje
i tak można ciągnąć dalej,ale szkoda czasu.

T
Tradycjonalista

Bezpieczny transport a nie taksówka. sponsoring a nie

A
A.

No chyba nie jest to akt łaskawości waszmości?

J
Jedna z m

Trochę tam było czasami zbyt gęsto na salce

r
radca

przy takim braku profesjonalizmu.Wiedza intuicyjna to dzisiaj zbyt mało.Tzw,,miękkie serca,,dobre dusze,, często póżniej muszą mieć twardą skórę na pośladkach.

M
MAMA NIEDŹWIADKA :)

Tak właśnie, niech wezmą się za PIOTRUSIA PANA na Struga w Lublinie. Jebie tam pleśnią i stęchłym powietrzem. To nie Piotruś Pan tylko Piwnica Pod Piotrusiem powinno się nazywać

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3