Sędzia z Białej Podlaskiej dostanie dyscyplinarkę?

Agnieszka Kasperska
archiwum
Udostępnij:
Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozpoczęło się postępowanie dyscyplinarne przeciwko Annie K., sędzi z Białej Podlaskiej. Kobieta jest obwiniona o to, że przez pół roku nie przychodziła do pracy. Na piątkową rozprawę też się nie stawiła.

- To chyba pierwsza tego typu sprawa w historii sądownictwa - mówi Cezary Wójcik, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Lublinie. - Dotychczas nie zdarzyło się, by sędzia porzucił pracę i nie dał się zdyscyplinować swemu przełożonemu.

40-letnia dziś Anna K. rozpoczęła pracę jako sędzia sądu rejonowego w Białej Podlaskiej w marcu 2010 roku.

- Została przeniesiona tam z sądu w Siedlcach.Już w nim korzystała ze zwolnień lekarskich. Nieobecna była w pracy od 22 września 2009 roku do końca lutego 2010 roku - zeznawał wczoraj Wojciech Ostrowski, prezes SR w Białej Podlaskiej.

Po miesiącu pracy w Białej Podlaskiej Anna K. znowu poszła na zwolnienie. Chorobowe trwało rok - do 22 kwietnia 2011. Wtedy kobieta powinna stawić się w pracy. Nie zrobiła tego. - Zamiast tego złożyła podanie o udzielenie jej blisko trzymiesięcznego urlopu wypoczynkowego oraz bezpłatnego na sześć miesięcy - dodaje Ostrowski.

Podanie nie zostało rozpatrzone, bo sędzi urlop już się nie należał. Za to, że porzuciła pracę w międzyczasie straciła prawo do wynagrodzenia, a wraz z nim wszystkie uprawnienia pracownicze.

Ostrowski twierdzi, że Anna K. wiedziała o tym, bo dwukrotnie informował o tym jej męża. Rozmawiał o tym także z samą oskarżoną. Namawiał ją na powrót do pracy.Bezskutecznie.

Inaczej tłumaczy to sama oskarżona. W pismach do sądu podkreśla, że nie przychodziła do pracy, bo myślała, że bezpłatny urlop jej jednak przyznano. - Dlatego nie naruszyłam obowiązków pracowniczych i nie uchybiłam godności sędziego, o co jestem teraz obwiniona - podkreśla wielokrotnie.

Potem Anna K. nie stawiła się także na komisji ZUS, która miała orzec, czy kobieta jest zdolna do pracy. Nie stawiła się też na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego. Dlatego ten złożył wniosek o ukaranie sędzi. Wylicza w nim, że nieusprawiedliwiona nieobecność kobiety trwała ponad pół roku, bo aż do listopada 2011 roku. Wtedy sędzia dostarczyła kolejne zwolnienie lekarskie.

Zwolnienie lekarskie wysłała także do sądu, który w piątek zaczął rozpatrywać jej sprawę. Anna K. prosi o rozpatrzenie sprawy pod jej nieobecność. Przed wydaniem wyroku sąd zdecydował się przesłuchać jeszcze męża Anny K.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
zażenowana
w weekendy to wy imprezujecie, cztery razy do roku wyjeżdżacie za granicę imprezować, znam taką sytuację gdzie pani sędzina biedna porzucona przez męża bo ją "niby bił" została z dzieckiem i wyleciała sobie za granicę z ekipą z pracy a tam wdała się w romans z facetem żonatym, jednym zdaniem chciała rozwalić czyjeś szczęśliwe małżeństwo. I to jest sędzia??????????? Żenada!!!!
Powinna wylecieć z hukiem ale jak wyleci jak szef też tam imprezował i nie widzi podstaw do zwolnienia
m
mariano
No cóż w tym sędziowskim grajdołku nadal są ,,nietykalni", może wreszcie by tam też zrobić porządek, skończyć z tzw nietykalnością i monopolem na nieomylność.
J
J
Chyba nie wiesz co piszesz, sędziowie nie mają premii, w weekendy mam dyżury i nie mogę sobie nawet piwa strzelić. Człowieku trzeba trochę się dowiedzieć zanim się pisze takie rzeczy
q
qwi
Sędziom w lubelskim sie w d*pach przewraca. widac to w idiotycznym orzecznictwie, nadużywaniu tymczasowego aresztowania, nieudzielaniu zwolnień warunkowych. Czy ktos jest w stanie zając sie tą mafią???
g
gada
bagno i zgnilizna moralna. W żadnym zawodzie tego nie ma. I my na nich harujemy a oni mają wczesne horrendalnie wysokie emerytury. ZA CO ????????????????????????????????????????????????????????
m
mieszek
Widocznie za takie marne pieniądze to nie opłaci się nogi spuścić z wersalki.
a
ale
Nie rozumiem, jak można nie chcieć pracować w Białej za 7 koła miesięcznie. Przecież tam byłaby królową życia!

Uświadomię wam droga tłuszczo o co kaman. Wyobraźcie sobie, że ktoś oferuje wam robotę od 9 do 15 przez 4 dni w tygodniu, wolne wszystkie weekendy, długie weekendy, długie urlopy, dodatki, premie, trzynastki itp.

Każdy z was weźmie to w ciemno.

Ta kobita jakaś chora chyba jest.
B
Blob.
To chyba klasyczny przypadek depresji.To bardzo ciężka choroba i często niestety kończy się śmiercią samobójczą.W mniej więcej osiemdziesięciu procentach niewyleczalna.
ś
ślepa temida
A.... to dlatego sprawy sądowe toczą się latami. A poza tym niech nikt się nie zdziwi, gdy sędzina przeniesie się do ...Sądu Pracy i tam będzie orzekać.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie