Seniorzy w DDK Węglin mają swoją przystań (FOTO)

Joanna Biegalska
W czwartek wernisaż malarki Jolanty Wysokińskiej "Kwiaty i pejzaże" i spotkanie Klubu "Aktywni 50+" w Dzielnicowym Domu Kultury "Węglin" okazało się kolejną ciekawą propozycją dla seniorów. Gościem specjalnym była Ewa Dados, pełnomocnik prezydenta do spraw seniorów.

- Zaczęłam malować w okresie studiów. Potem przez cały okres pracy jako nauczycielka malowałam. Potem przeszłam na wcześniejszą emeryturę ze względów zdrowotnych i miałam więcej czasu na malowanie - opowiada Jolanta Wysokińska. - Moja pasja trwa już ponad 30 lat. Jestem samoukiem, instruktaż przekazali mi członkowie zespołu plastycznego przy Związku Nauczycielstwa Polskiego, którego byłam członkiem. Maluję obrazy olejne. Maluje kwiaty i przyrodę. Maluję też takie jednodniówki, powstają wciągu kilku godzin pobytu na jeziorem Czarnym. Doszłam do wniosku, że najlepsze obrazy powstają spontanicznie, moje natchnienie, pierwsze wrażenia są najważniejsze. Jestem związana z DDK "Weglin" od początku jego istnienia. Tu są bardzo przyjaźni i otwarci ludzie. Zatrudnieni są fachowcy i pasjonaci sztuki, można się od nich wiele nauczyć. Przychodzimy tu do Klubu Seniora, uczestniczymy w zajęciach rekreacyjnych i sportowych, należę też do zespołu "Czaderek" bawimy się wspaniale.

Wystawa obrazów Jolanty Wysokińskiej będzie otwarta do 30 kwietnia 2012 r w DDK "Węglin" przy ul. Judyma 2a.

- Od początku istnienia Domu Kultury zaczęliśmy organizować spotkania dla seniorów z dzielnicy. Zorganizowaliśmy pierwsze Retro Dance, które tak się spodobało, że co miesiąc jest powtarzane. Przy ulubionej muzyce można się szybko zintegrować. Te spotkania stały się już tradycja i odbywają się co miesiąc - podkreśla Sławomir Księżniak, dyrektor DDK "Węglin".

W Lublinie powołano Radę Seniorów przy Prezydencie Miasta Lublin. - Starsze osoby mają możliwość wymienić swoje opinie i porozmawiać o nurtujących je problemach. Na reszcie nie są pozostawione same sobie - podkreśla Ewa Dados, pełnomocnik Prezydenta ds. seniorów. - To swoisty ewenement, gdyż tylko w kilku miastach zdecydowano się na taką formę pośrednictwa i realizowanie pewnych oczekiwań osób starszych. Takie spotkania jak w DDK "Węglin" są bardzo cenne. Podobne odbyły się już takie na Czechowie i na Bronowiczach. Nie można zapominać, że "Aktywni 50+" są w każdej dzielnicy. Zależy nam na budowaniu mostu międzypokoleniowego a trudno sobie wymyślić lepsze miejsce niż dom kultury.

Na spotkanie nie zabrakło działaczy społecznych i osób, które na co dzień troszczą się o sprawy Dzielnicy Węglin Północ. Dariusz Boruch, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Węglin Północny nie ukrywa, że problemów w dzielnicy nie brakuje: - Jak większość dzielnic w mieście jesteśmy słabo dofinansowani głównie w zakresie budowy dróg i chodników. W naszej dzielnicy mieszkają ludzie starsi. W związku z tym Klub Seniora działający przy DDK jest super sprawą. Tutaj pani Anna Kuszneruk, pracownik DDK bardzo aktywnie działa i dba o potrzeby osób starszych organizując im różne rozrywki.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaja

I tak p.Dados dociagnie do emerytury.Całe życie cos tam organizuje,a to dzieciom pomaga przetrwać
zimę, a teraz doradza prezydentowi w sprawie staruszków. I co tu doradzać?Na dostane się do domu opieki
trzeba czekac z 1o lat, domów tego typu w Lublinie jak na lekarstwo , ale stanowisko stworzono . Tylko po
co? Ale coż lubelszczyzna bogaty rejon, może pozwoli sobie na takie durne wydatki.

Dodaj ogłoszenie