Siatkarze przegrali finał Ligi Narodów, ale wykonali pracę na igrzyska w Tokio

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Siatkarze przegrali finał Ligi Narodów, ale wykonali pracę na igrzyska w Tokio
Siatkarze przegrali finał Ligi Narodów, ale wykonali pracę na igrzyska w Tokio FIVB
- Uwierzę, że turniej się skończy, gdy we wtorek obudzę się i nie będzie obok mnie Piotrka Nowakowskiego - śmiał się po powrocie do Polski z trwającej ponad miesiąc Ligi Narodów Bartosz Kurek.

- Panowie, dzięki serdeczne za to, co zrobiliście - przywitał reprezentację Polski prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk. - Dla polskiej siatkówki to ogromny sukces. Ogromny. Turniej miał być traktowany jako okres przygotowawczy do igrzysk olimpijskich, zdecydowanie najważniejszej imprezy w tym roku i został prawidłowo przepracowany. Wszyscy wykonaliście ogromną pracę i cieszę się, że wróciliście w zdrowiu i dobrej formie psychicznej, bo chyba tego wszyscy się obawialiśmy.

Jeśli chodzi o raport medyczny, to na razie wszystko wskazuje na to, że uraz odniesiony przez Jakuba Kochanowskiego nie pokrzyżuje jego dalszych przygotowań. Boisko opuścił w sobotnim półfinale ze Słowenią (3:0), przez który nie zagrał dzień później w finale z Brazylią (1:3).

- Wstępne badania potwierdziły, że nie jest to nic groźnego. W poniedziałek przejdę szczegółowe badania. Na razie nie chcę zapeszać, ani zgadywać, co się mogło wydarzyć. Mam nadzieję, że od początku obozu w Spale będę mógł dawać z siebie wszystko - wyjaśnił 23-letni środkowy.

Druga kwestia to konieczność spędzenia ponad miesiąca w Rimini w swoim towarzystwie. Jakby tego było mało, początkowo siatkarze nie mogli opuszczać hotelu, dopiero po jakimś czasie dostali zielone światło na możliwość spędzania czasu na odizolowanej od tubylców plaży.

- Czego nam najbardziej brakowało? Mam w głowie pierwszą myśl, ale lepiej ugryzę się w język - śmiał się przyjmujący polskiej drużyny oraz jej kapitan Michał Kubiak. - A tak na serio, to na pewno brakowało nam rodzin. Spędziliśmy 35 dni w małych pokojach, jedząc to samo, w niektóre dni siedząc po trzy godziny w autobusie, by dojechać do hali i z niej wrócić. Nie była to komfortowa sytuacja, ale cieszymy się, że jest już za nami. Wiedzieliśmy, że musimy przez to przejść. Nikt aż tak bardzo nie narzekał, bo i tak nic by to nam nie dało. Przed nami cztery dni wolnego i choć bardzo lubię tych chłopaków, to chciałbym od nich trochę odpocząć i spędzić ten czas z rodziną.

Liga Narodów rozegrana w ten sposób to nowość. System został wymuszony przez pandemię koronawirusa. Rok temu rozgrywki zostały odwołane. W tym sezonie w dwóch halach rywalizowały kobiety i mężczyźni. Na zmianę rozgrywane były trzy mecze, po których drużyny miały trzy dni przerwy. Biało-Czerwoni w fazie grupowej wygrali 12 z 15 spotkań i zajęli drugie miejsce, awansując do final four. Za zdobycie srebrnych medali otrzymali pół mln dol. Ponadto organizator wyróżnił czterech Polaków, wybierając ich do najlepszego zespołu turnieju. To Fabian Drzyzga (najlepszy rozgrywający), Mateusz Bieniek (najlepszy środkowy), Michał Kubiak (najlepszy przyjmujący), a także Bartosz Kurek, który statuetką dla najlepszego atakującego i MVP turnieju podzielił się z Brazylijczykiem Wallacem.

- Okres, który spędziliśmy we Włoszech, był trudny. Ale jak zostało już podkreślone, turniej był etapem przygotowań do igrzysk i najważniejsze, że dotrwaliśmy bez większych problemów - zwrócił uwagę Kubiak. - Cieszymy się z drugiego miejsca, choć przegrany finał nie jest miłą sytuacją. Natomiast patrząc z perspektywy czasu i pracy, jaką wykonaliśmy, to drugie miejsce jest sukcesem i trzeba się z niego cieszyć. Finał przegraliśmy, ale mam nadzieję, że za miesiąc będziemy się cieszyć z finału wygranego.

Siatkarze w poniedziałek rozjechali się do domów, gdzie spędzą kilka dni z rodzinami. Także w ich towarzystwie 12-osobowa kadra na turniej olimpijski wznowi treningi w Spale pod koniec tygodnia (ponadto z dwoma rezerwowymi Tomaszem Fornalem i Norbertem Huberem, którzy polecą również do Takasaki). W weekend 9-11 lipca ekipa Heynena zagra w Memoriale Wagnera w Krakowie. Jej rywalami będą Norwegia, Tunezja i Egipt. Do Japonii na zgrupowanie poprzedzające igrzyska, które odbędzie się w mieście Takasaki, polecą 13 lipca. Turniej olimpijski rozpocznie się 24 lipca. Tego dnia Biało-Czerwoni zmierzą się z Iranem, następnie z Włochami (26.07), Wenezuelą (28.07), Japonią (30.07) oraz Kanadą (1.08). Do fazy ćwierćfinałowej awansują po cztery czołowe zespoły z dwóch grup.

Kadra na igrzyska olimpijskie, rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz; Przyjmujący: Michał Kubiak, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk; Środkowi: Piotr Nowakowski, Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski; Atakujący: Bartosz Kurek, Łukasz Kaczmarek; Libero: Paweł Zatorski.

Vital Heynen ogłosił skład reprezentacji Polski, który weźmie udział w turnieju olimpijskim podczas igrzysk w Tokio. Jedyną niewiadomą był gracz na pozycji libero. Tę decyzję Belg podjął po turnieju finałowym Ligi Narodów. Ponadto trener wybrał dwóch zawodników rezerwowych, którzy polecą do Japonii, by pomóc w treningach. Zobacz, kogo wybrał Heynen!Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Vital Heynen 12-osobowy skład reprezentacji Polski na igrzys...

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Siatkarze przegrali finał Ligi Narodów, ale wykonali pracę na igrzyska w Tokio - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie