Śmiertelne pobicie na lubelskim Czechowie. Ciało kobiety znaleziono w aucie. Jest akt oskarżenia

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Małgorzata Genca/zdjęcie ilustracyjne
O zabójstwo z września ubiegłego roku na lubelskim Czechowie oskarżony jest bezdomny Janusz N. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Okręgowego w Lublinie.

Krystyna (imię zostało zmienione) od dwóch miesięcy była bezdomna. Pomieszkiwała w domkach na terenie ogródków działkowych na Czechowie. Utrzymywała się ze zbierania złomu. Za pieniądze spożywała alkohol w gronie innych bezdomnych. Wśród nich był Janusz N., bezrobotny bez stałego miejsca zamieszkania i zameldowania.

Tak było też popołudniu 31 sierpnia. Na początku libacja odbywała się niedaleko bloku przy ul. Paderewskiego. Kobieta przespała noc, wraz z koleżanką, w samochodzie znajomego. Następnego dnia rano kontynuowali picie.

Około godz. 13-14 do samochodu przyszedł znajomy Krystyny 49-letni Janusz N. Towarzyszyła mu Agnieszka K. Krystyna miała pretensje do Janusza N., że przyprowadził 40-latkę. Kobieta miała orzeczony wyrokiem zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na mniej niż 200 m. Mimo to wszyscy razem spożywali wódkę.

Czytaj także

Jak wykazało późniejsze śledztwo, około godz. 20-21.30 między kobietami doszło do kłótni. Agnieszka K. miała pretensje do pokrzywdzonej, że z jej powodu została skazana. Dwukrotnie uderzyła ją pięścią w twarz.

Wówczas Janusz N. wyciągnął pokrzywdzoną z samochodu, przewrócił na ziemię i zaczął uderzać kolanem w klatkę piersiową i głowę. Następnie włożył kobietę do samochodu.

Około godz. 21.30 nogi wystające z samochodu zauważył jeden z kierowców. Kobieta była cała zakrwawiona. Świadek wezwał pogotowie. Pomimo reanimacji pokrzywdzona zmarła. Na miejsce została wezwana policja.

Tej samej nocy funkcjonariusze znaleźli Janusza N. leżącego na brzuchu w okolicznych krzakach. Na spodniach miał liczne plamy. Badania wykazały, że jest to krew pokrzywdzonej. 49-latek trafił do aresztu, w którym nadal przebywa.

Ruszyło śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Lublin-Północ. Śledczy zebrali zeznania pięciu osób, przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, zwrócili się o opinię do biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie i biegłego z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie.

„Uporczywość agresywnych działań”
Przesłuchiwani Janusz N. i Agnieszka K. wyjaśniali, że „nikt nie kopał (...) pokrzywdzonej w taki sposób, by spowodować obrażenia klatki piersiowej”. Jednak biegli byli innego zdania.

„Ze względu na mnogość obrażeń biegli wskazali na uporczywość agresywnych działań w stosunku do pokrzywdzonej, przy jednoczesnym braku przejawiania agresji fizycznej z jej strony”

- czytamy w akcie oskarżenia.

„Chciał on (Janusz N. - dop. red.) w dalszym ciągu spożywać uprzednio zakupiony alkohol, zaś pokrzywdzona mu w tym przeszkadzała, kłócąc się z Agnieszką K. Warto w tym miejscu odwołać się do opinii biegłych psychiatrów, z treści której jednoznacznie wynika, że oskarżony Janusz N. jest osobą o poważnie zaburzonej osobowości socjopatycznej, impulsywną, wybuchową, zdolną do okazywania agresji przy błahych bodźcach drażniących” - utrzymują biegli.

Akt oskarżenia przeciwko dwójce podejrzanych wpłynął ostatnio do Sądu Okręgowego w Lublinie. Agnieszkę K. oskarżono o naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonej. Najcięższe zarzuty ciążą na 49-latku, który oskarżony jest o zabójstwo w warunkach recydywy. Był wcześniej karany m.in. za rozbój, za co został skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Teraz grozi mu nawet dożywotnie więzienie.

Czytaj także

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie