reklama

Smudzie daleko do Beenhakkera

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Franciszek Smuda
Franciszek Smuda FOT. MAREK ZAKRZEWSKI / POLSKAPRESSE GLOS WIELKOPOLSKI
- Najdłużej wahałem się przy wyborze obrońców i napastników. Najmniej problemów było z pomocą - przyznał w środę trener reprezentacji Polski Franciszek Smuda po ogłoszeniu szerokiej (26-osobowej, trzech odpadnie) kadry na Euro 2012. Zaskoczeń w zasadzie nie było, choć obecność na liście kilku piłkarzy może zastanawiać. Podobnie jak nieobecność kilku innych.

Trudno to jednak porównywać z tym, co działo się za kadencji poprzedników Smudy. Cztery lata temu Leo Beenhakker pominął przy nominacjach m.in. Pawła Brożka (najskuteczniejszego wówczas strzelca ekstraklasy) i Ireneusza Jelenia. Powołał natomiast Dawida Janczyka (wcześniej ani razu nie zagrał w kadrze pod wodzą Holendra) i Radosława Matusiaka (kompletnie bez formy, w Wiśle Kraków był zmiennikiem... Brożka).

Jeszcze więcej kontrowersji wywołał Paweł Janas, pomijając w kadrze na mundial 2006 Jerzego Dudka i Tomasza Frankowskiego, Tomasza Kłosa i Tomasza Rząsę. Wśród wybrańców znaleźli się za to m.in. Seweryn Gancarczyk czy Piotr Giza.

Cztery lata wcześniej Jerzy Engel skreślił w ostatniej chwili Tomasza Iwana. Nie powołał również fantastycznie dysponowanych Artura Wichniarka i Kamila Kosowskiego. Zabrał za to do Korei i Japonii... 31-letniego Pawła Sibika z Odry Wodzisław.
Smuda aż takich kontrowersji nie wywołał. Największa to brak Tomasza Kuszczaka, który zbiera wiosną fantastyczne recenzje po wypożyczeniu z Manchesteru United do Watfordu.

- Jeśli ktoś przez pięć lat nie gra w klubie, a dopiero niedawno zmienia drużynę, to... Byłem zmuszony podjąć taką decyzję. Wybrałem zawodników, na których wiem, że mogę liczyć - tłumaczył selekcjoner. Jakby zapominając, że powołany Łukasz Fabiański z małymi przerwami też nie gra w klubie od pięciu lat (w Arsenalu jest zmiennikiem Wojciecha Szczęsnego).

Wśród powołanych zabrakło również m.in. Arkadiusza Głowackiego, Arkadiusza Piecha, Ariela Borysiuka i Ireneusza Jelenia (są na liście rezerwowej), oraz Sebastiana Mili. Nie ma też Artura Boruca i Michała Żewłakowa, ale to akurat żadna niespodzianka, bo Smuda zrezygnował z nich dawno temu. Podobnie jak brak Sławomira Peszki, który sam się skreślił alkoholowymi libacjami. Nie ma też Euzebiusza Smolarka, choć gra ostatnio regularnie w holenderskim ADO Den Haag.

Z drugiej strony powołanie otrzymali grający ogony w klubach Artur Sobiech, Paweł Brożek i Adam Matuszczyk, a także dochodzący dopiero do siebie po kontuzjach Sebastian Boenisch (przez ostatnie 1,5 roku zagrał w sumie w 1. Bundeslidze 70 minut) i Damien Perquis.

Regularnie gra, ale nie zbiera wiosną najlepszych recenzji Michał Kucharczyk. Do kadry wraca również pomijany od miesięcy Kamil Glik.

- Brożek jest takim zawodnikiem, że ilekroć go powoływaliśmy, to - z wyjątkiem meczu z Gruzją - zawsze strzelił bramkę lub dał dobrą zmianę. To doświadczony piłkarz i mogą być takie chwile, że z tego doświadczenia będziemy musieli skorzystać - tłumaczył Smuda. - Sobiech? Wcześniej go nie powoływałem, bo niczym się nie wyróżniał. Teraz się to zmieniło. Mam częsty kontakt z jego trenerem i jeśli się go śledzi, to obojętnie, na ile wchodzi na boisko, daje z siebie wszystko i jest niebezpieczny.

Czytaj także:
* Szeroka kadra Polski na Euro 2012: Smuda ogłosił skład [GALERIA]
* Lewandowski: Sam z grupy nie wyjdę. Sławek zawsze pomagał kadrze
* Dlaczego Slavko wypił za Zdravko, czyli alkohol w polskiej piłce dawniej i dziś

Innym młodym piłkarzem jest Michał Kucharczyk, który przed kontuzją grał bardzo dobre spotkania. Po kontuzji dochodził do siebie i myślę, że można go wykorzystać i jako napastnika, i pomocnika. Przyda się jego uniwersalność - dodał.
Nieobecność Mili selekcjoner tłumaczył jego fatalną ostatnio formą. Pytany o Głowackiego stwierdził: - Arek naprawdę jest super zawodnikiem, pod każdym względem. Ale ma jeden minus - nie wiadomo, w jakim momencie złapie kontuzję.

Nie wszystkich przekonały jego wyjaśnienia. - Te nominacje to dowód na zagubienie Smudy - uważa Tomasz Hajto, były reprezentant, dziś trener Jagiellonii Białystok. - Pokazują, że niewiele trzeba było zrobić, by znaleźć się w kadrze Polski na wielkiej imprezie - dodaje. Zdaniem Hajty selekcjoner udowodnił swoimi decyzjami, że nie posiada piłkarskiej matury.

- Dla mnie nie ma w tych decyzjach niczego kontrowersyjnego. Nikogo też mi w tej kadrze nie brakuje - uważa za to jego były kolega z reprezentacji Marek Koźmiński. - Od dawna wiadomo, że Smuda ma trzon drużyny. Pewniaków na ośmiu pozycjach i ból głowy na trzech - na środku obrony i na jej lewej stronie. Stąd moim zdaniem nominacje dla Glika, Boenischa i Perquisa - tłumaczy.

Dodaje, że można co najwyżej pospierać się o nazwiska kilku dublerów, to jednak akademicka dyskusja. - O takich piłkarzach jak Mila czy Piech mówi się dlatego, że ich zespoły walczą o mistrzostwo Polski. Z całym dla nich szacunkiem nie sądzę jednak, by mogli zbawić reprezentację. Podobnie jak Tomasz Frankowski, widziany przez niektórych [wspominał o tym inny były kadrowicz Andrzej Juskowiak - red.] w roli piłkarza, a nie trenera napastników. Przesada. Fakt, że strzela bramki w słabej polskiej ekstraklasie, to moim zdaniem za mało. Na wielkie imprezy zabiera się do gry 15-16 piłkarzy, reszta jedzie po naukę albo za zasługi. Za zasługi mogli pojechać Boruc albo Żewłakow, ale skoro Smuda z nich zrezygnował, to nie mógł zmienić zdania za pięć dwunasta. Postawił na młodość. Na piłkarzy, którzy mogą przydać się kadrze po Euro. Moim zdaniem postąpił słusznie - podkreśla Koźmiński.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Smudzie daleko do Beenhakkera - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chyba FAKT podał skład drużyny z odrzuconych przez geniusza - prostaczka Smude zawodników z szerokiej kadry drużyny PZPN ? Dużo bym zapłacił za obejrzenie meczu drużyn PZPN z Odrzuconymi. Wynik gawarantowany 4:1 dla Odrzuconych. Dochód z meczu dla chorych dzieci. No ale to tylko nie realne marzenie bo prostaczek Smuda ze strachu przed takim meczem - zasłoni się brakiem terminu przed Euro 2012 - a po zakończeniu rozgrywki w grupie - temat już nie aktualny.-

B
BORYS SZYC

HAHAHAH OCZYWIŚCIE, ŻE NIE :D

d
długo_pis

kto od pilkarzy wymaga erudycji? wole osobiscie jak trafiaja do bramki i nie potykaja sie o rozwiazane sznurowki

A
Artur

o co chodzi panu Smudzie jak cokolwiek mówi?

A
Aga

nawet mówić nie umie co chwila kłamie w wywiadach TO NIE JEST UCZCIWY CZŁOWIEK do tego dyletant i amator jak chlopaki z kadry sami nie ustalą taktyki to mamy problem

A
ANDRZEJ

ODDAJ PREMIE ZA KUPIONY MECZ ZAGLEBIE CRACOVIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość

Porównywanie prymitywnego Smudy do Beenhakkera jest potwornym nietaktem wobec Holendra.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3