Śniadanie wielkanocne u Brata Alberta (ZDJĘCIA)

Barbara Wójtowicz
Śniadanie wielkanocne u Brata Alberta
Śniadanie wielkanocne u Brata Alberta Małgorzata Genca
Udostępnij:
Barszcz biały, kiełbasa, surówka warzywna i jajka w sosie śmietanowo-chrzanowym - taki wielkanocny poczęstunek przygotowała dla najbardziej potrzebujących kuchnia Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie. Chętnych nie brakowało.

Przed śniadaniem, w kościele pw. św. Jozafata przy Zielonej została odprawiona msza święta. Liturgię poprowadził ks. bp Józef Wróbel.

W stołówce, po złożeniu zebranym życzeń świątecznych, duchowny odmówił krótką modlitwę i poświęcił pokarmy. I zaczęło się wielkanocne ucztowanie.

- To dobrze, że ktoś organizuje taką pomoc dla potrzebujących. Przychodzą tu różni ludzie, którzy nie tylko potrzebują ciepłego posiłku, ale także rozmowy - wyznała nam jedna z pań, którą spotkaliśmy na miejscu.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
B
Panowie wolą pić , porzucają rodziny lub żony już nie wytrzymują i gonią z domów. Potem bezrobocie , ulica i brat Albert . Nic się nie zmieniło przez dziesięciolecia.
g
gość
do wieczerzy ... wigilyjnej głód zaspokoi ! dwa chlebki i pięć rybek to pikuś przy tym co Brat Albert POtrafi
j
jon
zgadza się, to jest tylko mechanicznie robione , na pokaz.
a po śniadaniu - won na dwór !
J
Johann
To zaproś ich do swojego mieszkania.
K
Krystyna
Jakże to tragiczne .Podwójnie tragicznie ,że biedny ,głodny człowiek nie może donieść łyżki do ust ,bo sęp go fotografuje w poniżającej go sytuacji .Tak jesteśmy ogromnymi filantropami .Ludzie Kościoła też .Wstyd.
<?>
Przepraszam bardzo, ale śniadanie wielkanocne w Wielkim Tygodniu? Czy najpierw nie należy przeżyć męki Pańskiej? A w radosny poranek Wielkiej Niedzieli ci potrzebujący niech idą pod most? Jeżeli chce się być głosicielem Dobrej Nowiny, to należy takie śniadanie przygotować w Niedzielę Wielkanocną, aby biesiadnicy mogli odczuć tą podniosłą chwilę. Tak samo wieczerza wigilijna przygotowana kilka dni przed właściwą, jest jakimś obłędem, próbą oszukania własnego sumienia przez organizatorów tych spotkań. Bo kiedy nadchodzi właściwy czas, to i tak ci biedni ludzie muszą samotnie spędzać te niby radosne chwile.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie