Strona Zdrowie24 Strona Zdrowie24
    SOR przy al. Kraśnickiej. Każdy pacjent w stanie nagłym...

    SOR przy al. Kraśnickiej. Każdy pacjent w stanie nagłym powinien dostać pomoc

    Gabriela Bogaczyk

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Według relacji matki jej 14-letnia córka została odesłana z krwotokiem z nosa z SOR przy al. Kraśnickiej do szpitala dziecięcego

    Według relacji matki jej 14-letnia córka została odesłana z krwotokiem z nosa z SOR przy al. Kraśnickiej do szpitala dziecięcego ©Łukasz Kaczanowski

    Matka 14-letniej dziewczynki skarży się, że jej dziecku nie udzielono pomocy medycznej w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy al. Kraśnickiej. 14-latka otrzymała opiekę dopiero, gdy pojechała z mamą do szpitala dziecięcego. Jak to tłumaczy dyrekcja z Kraśnickiej?
    Według relacji matki jej 14-letnia córka została odesłana z krwotokiem z nosa z SOR przy al. Kraśnickiej do szpitala dziecięcego

    Według relacji matki jej 14-letnia córka została odesłana z krwotokiem z nosa z SOR przy al. Kraśnickiej do szpitala dziecięcego ©Łukasz Kaczanowski

    Do sytuacji doszło dzień przed Wigilią. O godz. 21.30 na SOR przy Kraśnickiej zgłosiła się matka z 14-letnią córką, u której wystąpił krwotok z nosa.

    - Nie byliśmy w stanie opanować go sami w domu. Z uwagi na fakt, iż mieszkamy niedaleko, sądziliśmy, że tę pomoc nasza córka otrzyma w tym szpitalu. Kierowaliśmy się powagą sytuacji i olbrzymią ilością krwi, jaką traciła z minuty na minutę. Kobieta i mężczyzna w rejestracji SOR, z którymi miałyśmy pierwszy kontakt, nie podnosząc się z krzeseł od razu stwierdzili, że dziecko jest niepełnoletnie i nie mogą pomóc, ponieważ NFZ nie zapłaci im za tę poradę. Stwierdzili, że mamy udać się do szpitala dziecięcego w Lublinie - relacjonuje matka.

    I dodaje, że tam natychmiast dziewczynka została przyjęta na oddział laryngologiczny. Matka ma pretensje m.in. o to, że o udzieleniu pomocy decydują „osoby z okienka”, a nie lekarz.

    - Dlaczego tak duża jednostka zdrowia, jaką jest szpital przy al. Kraśnickiej, traktuje przedmiotowo pacjentów? Gdzie zasada ratować bez względu na wiek - pyta matka.

    Zdaniem dyrekcji szpitala przy Kraśnickiej sytuacja wyglądała nieco inaczej, niż przedstawiła ją matka 14-latki.

    - W rejestracji SOR pojawiła się matka z dzieckiem, które miało krwawienie z nosa i zażądała hospitalizacji ze względu na to, że dziewczynka była wcześniej leczona laryngologicznie. Rejestratorka stwierdziła, że krwawienie nie było na tyle silne, żeby pacjentka nie mogła pojechać na SOR w szpitalu dziecięcym. Nawet chciała zaoferować jej transport karetką - odpowiada lek. med. Andrzej Ciołko, rzecznik prasowy szpitala przy al. Kraśnickiej.

    I tłumaczy, że chodzi m.in. o to, że sprzęt na oddziale laryngologicznym nie jest przystosowany do leczenia dzieci, dlatego przyjmują dopiero osoby powyżej 16 roku życia.

    - Zaznaczam, że gdyby to była sytuacja zagrażająca życiu, to na pewno dziecku zostałaby u nas udzielona pomoc medyczna. Mimo że tak nie było, to jednak rejestratorka zadzwoniła do dyżurnego laryngologa i gdy oczekiwała na połączenie, matka z dzieckiem opuściły szpitalny oddział ratunkowy. W efekcie tego nie doszło do konsultacji z lekarzem - relacjonuje rzecznik szpitala.

    Dyrekcja i rzecznik praw pacjenta z al. Kraśnickiej zajmują się wyjaśnieniem sprawy. Zostały już przeprowadzone rozmowy z rejestratorką i ratownikiem medycznym, którzy mieli tego dnia dyżur w SOR-ze.

    Lubelski NFZ potwierdza, że 31 grudnia wpłynęła skarga dotycząca przedstawionego zdarzenia i aktualnie jest ona przedmiotem postępowania wyjaśniającego.

    NFZ podkreśla, że szpital nie może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego osobie, która potrzebuje natychmiastowej pomocy ze względu na stan nagły czy stan zagrożenia życia lub zdrowia.

    - Każdy pacjent znajdujący się w stanie nagłym, który zgłosi się do SOR, powinien zostać zbadany i otrzymać konieczne świadczenia zdrowotne - wyjaśnia Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego NFZ.

    I zaznacza, że dopiero po dokonaniu oceny stanu zdrowia i jego zabezpieczeniu lekarz SOR podejmuje decyzję o ewentualnym przekazaniu osoby na specjalistyczny oddział lub wskazuje dalszy sposób postępowania.

    - Np. przekazanie pacjenta do innego szpitala, zapewniając mu transport, lub kieruje na dalsze leczenie ambulatoryjne - dodaje Bartoszek.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:







    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (19)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No i

    Siwy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A ja miałem taką przygodę Z opuchniętymi migdałkami i trudnościami w oddychaniu zostałem zabrany przez karetkę i zawieziony na sor szpitala MSWiA i tam po badaniach a jakże zostałem wypisany bo nie...rozwiń całość

    A ja miałem taką przygodę Z opuchniętymi migdałkami i trudnościami w oddychaniu zostałem zabrany przez karetkę i zawieziony na sor szpitala MSWiA i tam po badaniach a jakże zostałem wypisany bo nie mają laryngologa spod szpitala na Grenadierów taxi pojechałem na Kraśnickie gdzie omijając SOR poszedłem na odział szpitalny lekarz się ulitował jak mnie zobaczył szybkie nacięcie migdałków tydzień pobytu na odziale i zdrów porypane to wszystkozwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prawda

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Zglosilam sie z atakiem bolu w prawnym boku,na to N w okienku odpowiedział wulganie ze "głosowała pani na PiS to sobie pani pomoze. Dodał jeszcze ze pani nigdy bólu nie miała. Trzeba się skręcić z...rozwiń całość

    Zglosilam sie z atakiem bolu w prawnym boku,na to N w okienku odpowiedział wulganie ze "głosowała pani na PiS to sobie pani pomoze. Dodał jeszcze ze pani nigdy bólu nie miała. Trzeba się skręcić z bólu żeby pomogli.Na koniec powiedział zebym wzięła leki przeciwbólowe i przeciwzapalnie.Co za idioci grzeją stołki i krzyczą na ludzi.Czy nikt tego nie dostrzega.Takich trzeba zdjąć ze stoleczka bo na niego miejsce są inni kulturalni,uprzejmi i pomocni ludzie którzy chcą pracowac.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a tymczasem

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    a tymczasem na jaczewskiego w ramach oszczednosci od styczna nie ma juz kardiologa na sorze. bedzie lepiej. dobra zmiana

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "szpital"

    halusia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    niestety to prawda, szpital działa na zasadzie SPYCHOLOGII - przerabiałam to nie dawno -82 letnią ciotką /od 5 i pół roku dializowaną/ wypisano z oddziału Chorób Płuc i Alergologii z...rozwiń całość

    niestety to prawda, szpital działa na zasadzie SPYCHOLOGII - przerabiałam to nie dawno -82 letnią ciotką /od 5 i pół roku dializowaną/ wypisano z oddziału Chorób Płuc i Alergologii z niezdiagnozowaną chorobą płuc z zaleceniem leczenia u specjalisty. Na marginesie dodam, że osoba ta jest osobą nie chodzącą , leżącą w pampersie od ponad pół roku. Specjalista na wizycie domowej z pewnością uleczy zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lekarze jakieś swoje krowy

    Ballada dziada (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Niestety prawda leży po stronie matki.
    Rejestratora nie mogła ocenicieszyć stanu dziecka. Lekarze we wszystkich szpitalachotelach to ludzie specjalnej troski.
    Może w okienku bali się naruszyć...rozwiń całość

    Niestety prawda leży po stronie matki.
    Rejestratora nie mogła ocenicieszyć stanu dziecka. Lekarze we wszystkich szpitalachotelach to ludzie specjalnej troski.
    Może w okienku bali się naruszyć spokój lekarza.
    Lekarza może nie być w czasie kiedy ma godz pracy.
    Może być chamski jakieś juz z tobą rozmawia.
    W jakim zawodzie jest tak duża tolerancja.
    Oni nie są zainteresowani reforma oni balansuje na kilku etatach i aby przeciągnąć dyzur wyspać się i dalej do przodu.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Bardzo dziękuję personelowi medycznemu karetki WPR, ktory udzielił mojej córce bezinteresownie wstępnej pomocy na podjeździe SOR szpitala przy al. Kraśnickich po odmowie jej udzielenia przez...rozwiń całość

    Bardzo dziękuję personelowi medycznemu karetki WPR, ktory udzielił mojej córce bezinteresownie wstępnej pomocy na podjeździe SOR szpitala przy al. Kraśnickich po odmowie jej udzielenia przez pracowników tego szpitala.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    Wystarczy nie kraść (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    I Wy głupi po studiach pracowaliście, a ja na kasie w markecie miałam wolne !! I po co było się uczyć ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co się dzieje siec szpitali

    ytyty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    zaorać ten przybytek,najważnjesza jest grająca ławka za 77 tys a chory niech sie cichutko modli niebo czeka

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    Rejestratorka stwierdziła , że krwawienie nie wymaga szybkiej interwencji?, Kurcze, rok nauki i można być diagnostą

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziecko

    Lucyper (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 10

    Pewnie już się bzyka...

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »