Speed Car Motor wygrał w Lublinie z ROW Rybnik i awansował do PGE Ekstraligi

Krzysztof Nowacki
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
W meczu rewanżowym finału Nice 1. ligi żużlowcy Speed Car Motoru odrobili 14 punktów straty z pierwszego spotkania w Rybniku i awansowali do PGE Ekstraligi.

Po 23 latach żużlowa ekstraliga wraca do Lublina! W meczu rewanżowym finału Nice 1. ligi Speed Car Motor z nawiązką odrobił straty z pierwszego meczu w Rybniku i awansował do najlepszej ligi świata.

Zadanie, z którym żużlowcy Motoru musieli zmierzyć się w rewanżowym meczu należało do niezwykle trudnych. Goście z Rybnika przyjechali do Lublina z zaliczką aż 14 punktów i z dużą pewnością mogli przystąpić do spotkania.

Starcie lubelsko-rybnickie było bez wątpienia dużym wydarzeniem. Tydzień przed meczem w Lublinie w sprzedaży internetowej kibice wykupili wszystkie bilety. Do dodatkowej puli wejściówek udostępnionej w kasie ustawiła się długa kolejka i nie wszyscy chętni mieli szczęście obejrzeć starcie z Rybnikiem na żywo na stadionie.

Zanim zawodnicy wyszli do prezentacji sporo działo się na torze. Goście oraz sędzia zgłaszali uwagi do nawierzchni lubelskiego owalu. Konieczne były dodatkowe prace, które opóźniły rozpoczęcie meczu.

W składach obu ekip doszło do ważnych zmian na pozycjach juniorów. W zespole gości zabrakło bohatera pierwszej potyczki, Larsa Skupienia, który poobijał się w zawodach młodzieżowych. Natomiast do drużyny Motoru wrócił po miesięcznej absencji Oskar Bober. 21-letniemu żużlowcowi skończyło się miesięczne zawieszenie po aferze alkoholowej. Na prezentacji kibice ciepło przywitali młodego zawodnika, a ten zrewanżował im się już w biegu młodzieżowców. Wspólnie z Wiktorem Lampartem wygrali 5:1 i rozpoczęli odrabianie strat z Rybnika.

Po pierwszych czterech wyścigach zaliczka goście zmalała z 14 do sześciu punktów. ROW stracił także jednego ze swoich młodzieżowców. Przemysław Giera w 2. biegu upadł na ostatnim okrążeniu i tor opuścił w karetce.

W drugiej serii startów gospodarzom już nie poszło tak gładko, jak w pierwszych wyścigach i po 7. biegu Motor prowadził 26:16 (w dwumeczu przegrywał 64:68). W 8. wyścigu goście zastosowali rezerwę taktyczną i byli bliscy podwójnego szczęścia. Kacper Woryna i Troy Batchelor wyszli na prowadzenie 5:1, ale na trzecim okrążeniu parę rywali udało się rozdzielić Jonssonowi.

Po dziewiątym wyścigu Motor prowadził 31:23 i do awansu potrzebował odrobić jeszcze 10 punktów. Stadion przy Al. Zygmuntowskich wybuch radością po 10. biegu, w którym Robert Lambert i Paweł Miesiąc przywieźli za plecami lidera ROW, Worynę. Przewaga gości w dwumeczu zmalała do zaledwie dwóch punktów!

W 11. biegu, tuż po starcie motocyklami zderzyli się Batchelor i Kling. Szwed nie był w stanie sam zejść z toru i wyjechała po niego karetka. Osamotniony Jonsson uratował remis, a w kolejnym wyścigu, wygranym 4:2 przez Bobera i Miesiąca, lubelski zespół odrobił starty z pierwszego meczu i o awansie do ekstraligi decydowały trzy ostatnie wyścigi.

13. i 14. wyścig zakończyły się remisami. Taki rezultat ciągle premiował klub z Lublina. W finałowym wyścigu Lambert i Jonsson postawili kropkę nad”i”. Na stadionie rozpoczęło się świętowanie!

Speed Car Motor Lublin - ROW Rybnik 53:37
Bieg po biegu: 3:3, 5:1, 4:2, 4:2, 4:2, 3:3, 3:3, 2:4, 3:3, 5:1, 3:3, 4:2, 3:3, 3:3, 4:2

Motor: Dawid Lampart 8 (3,2,2,1,0), Joel Kling 2 (0,1*,1*,ns), Paweł Miesiąc 10 (1,3,2*,1,3), Robert Lambert 12 (3,1,3,2,3), Andreas Jonsson 12 (3,3,2,3,1), Oskar Bober 5 (2*,0,3), Wiktor Lampart 4 (3,1,0). Trener: Dariusz Śledź

ROW: Troy Batchelor 10 (2,2,1,1,2,2), Andriej Karpow 1 (1*,0,-,-), Andrzej Lebiediew 13 (2,1*,3,2,3,2), Mateusz Szczepaniak 3 (0,2,0,-,1*), Kacper Woryna 9 (2,3,3,1,d,0), Robert Chmiel 1 (1,0,0,0), Przemysław Giera 0 (u,-,-). Trener: Antoni Skupień

Dwumecz: 91:89 dla Motoru

awans: Speed Car Motor Lublin

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 37

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kirk
j.w.
B
Bradpicz
No to dokładnie tak samo jak ty biurku z LaSWegas
K
K.S.
Nie pamiętam, czy to było w tym sezonie czy w tamtym, jak żużlowy byli w II lidze, chyba lubelskie władzę obiecały, że jak żużlowcy awansują do ekstraligi to zmodernizują stadion na Zygmuntowskich. Czas to spełnić.
K
Kamikadze
Wielkie Brawa!!! Odrobic taka strate to nie lada wyczyn!!! To druzyna walczakow. Kolejny lubelski klub dolacza do extraklasy, mamy juz reczna kosza i zuzel. Kopacze nie bluzgajcie na wszytskich do okola jak i nie wyzywajcie tylko uczcie sie od najlepszych z regionu!
a
ares
Debil ????
j
ja
Jak widać tobie owe opary już zaszkodziły.
y
yu
chyba, że chciał Pan napisać ongiś.

Nie ma za co :)
X
Xxx
Np Szparagus Siarowola Lublin grający na Arenie. Zawsze byli sobą.
t
to ino ja ☺
Nickiego Pedersena, Kołodzieja, jakiegoś juniora z Leszna, może Worynę, zostawić młodego Lamparta, Lamberta, Aj, Miesiąca. Spokojnie da to utrzymanie.
o
oskar BIMBER
wypierdolta nas do mojżeszowa s tamój my jesteśwa
R
Rycho
Równie dobrze można powiedzieć, że postawiono nowy stadion zwolennikom wyjątkowo pachnących dresów, którzy promowali na Zygmuntowskich zdrowy tryb życia w postaci biegów przełajowych pod dyktando osobistych trenerów z Lechii Gdańsk i Widzewa Łódź :)
w
wzruszające wynurzenia
to się dopiero porządnie, jak miasto przejmie w końcu zarząd komisaryczny. Fani kopaczy już dostali prezent 200 mln (+ coroczne koszty utrzymania), teraz tego samego chcą miłośnicy wdychania smrodów, a następni fanatycy już czekają pewno w kolejce. A może pobawcie się za swoje - piłka kopana ma jeszcze coś wspólnego z kulturą fizyczną w przeciwieństwie do katowania motorów oraz zmysłu słuchu i powonienia.
n
nascar dzikiego wschodu
stworzony dla miłośników wdychania rakotwórczych oparów i pożerania hot-dogów oraz wrogów poruszania się na piechotę. A zunio-oportunista, jeśli tylko zwęszy w tym interes polityczny, gotów będzie faktycznie ubogacić jakąś zaprzyjaźnioną korporację budowlaną kwotą kolejnych kilkuset mln i pod pretekstem promowania "sukcesów sportowych" postawi smrodziarzom nowy stadion.
G
Gość
W dwa lata dwa razy awansowali ,a twoi kopacze przez dwadzieścia lat nie wygrzebją się z 4 ligi,taka to jest prawda.D*** ściska.
R
Rycho
Znasz jakiś klub w Lublinie, który nie zmieniał nazw i właścicieli?
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie