Spór rodziców z dyrektorem Zespołu Szkół numer 12. Placówka jest pod lupą władz. Trwa tam audyt

Patrycja Pakuła
Patrycja Pakuła
fot. Małgorzata Genca
- Prowadzimy kontrolę, którą zleciliśmy najlepszym specjalistom - zdradza wiceprezydent Mariusz Banach. Chodzi o nieprawidłowości w szkole i zarzuty rodziców w stosunku do dyrektora Lucjana Miciuka.

Wiceprezydent Mariusz Banach potwierdza, że w szkole prowadzone są szerokie działania w związku z zarzutami, które rodzice wskazali w piśmie skierowanym do miasta. Wśród podjętych działań pojawią się między innymi ankiety antymobbingowe. – Audyt w szkole robią specjaliści, ja tego nie prowadzę, więc nie mogę powiedzieć nic więcej - ucina prezydent Banach.

Czytaj także

Podobnie sprawa wygląda w Kuratorium Oświaty, gdzie w ubiegły czwartek wpłynęło zawiadomienie od Rady Rodziców odnośnie sytuacji w szkole kierowanej przez dyrektora Miciuka. - Będziemy je analizować, mamy na to 30 dni – mówi Marzanna Ostrowska, p.o. dyrektora Wydziału Kształcenia Ogólnego w Kuratorium w Lublinie.

Spotkanie bez efektów

Zdaniem prezydenta Mariusza Banacha spotkanie, które odbyło się w poniedziałek w Zespole Szkół nr 12 było bardzo potrzebne. – To właśnie zarzuty o brak bezpieczeństwa w szkole wydają się najbardziej niepokojące, więc takie spotkanie było konieczne - mówi Banach.

Innego zdania są rodzice, którzy czują się wprowadzeni w błąd jeśli chodzi o tematykę poniedziałkowego spotkania. - Nie jesteśmy zadowoleni. Nie zostały podjęte rozmowy na temat konkretnych problemów. W informacji o spotkaniu nie było słowa o tym, że będzie dotyczyć bezpieczeństwa - mówi Agnieszka Ciszewska, przewodnicząca rady rodziców.

Ciszewska dodaje również, że zarówno jej jak i innym rodzicom jest przykro, że do tej pory nie dostali odpowiedzi od komisji do spraw oświaty i wychowania Rady Miasta Lublin, której przewodniczącą jest Jadwiga Mach. - Przykro nam, że pani Mach nie analizując informacji od nas, bez próby rozmowy przyjęła stronę dyrekcji - mówi przewodnicząca. Dodaje również, że rada rodziców czeka na wyniki kontroli dwóch innych organów, które zajęły się sprawą.

Czytaj także

Maseczki jednak konieczne. To musisz wiedzieć.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Znawca życia

Tak tylko zapytam... Te niebezpieczne/ niewłaściwe/skandaliczne zachowania uczniów prowokowane są przez dyrektora, czy nauczycieli? Nie bardzo można się doczytać między wierszami.

j
jj
20 lutego, 08:00, Do rodziców:

Układ dyrekcji szkoły z radnymi Wspólnego Lublina jest znany od lat. Nie spodziewajcie się pomocy od radnej Mach i prezydenta Banacha

Przy nastepnych wyborach skorygujemy pewne bledy z przeszlosci...

R
Rodzic
20 lutego, 10:55, Kubeba:

Powyższy temat i tenże artykuł to taka kuweta bzdeta - czytasz toto i dalej nie wiesz w jakim celu toto napisano ? . To takie Krukowej COŚ TAM COŚ TAM. Żadnych szczegółów , które miałyby zainteresować czytelnika

takie - krowa ryczała bo ją doili , przestali ją doić a krowa ryczy .

Kogo wy tam w tym Kurierku zatrudniacie plotkarzy czy dziennikarzy ?

20 lutego, 13:57, Gość:

To są konktetne problemy a nie plotki.

Konkretne problemy.

Dla mnie nie jest problemem że dyrektor "Łapie" kogoś za tyłek. Zresztą co niektóre "Mamuśki" same do niego się pchają z "podziękowaniami" bo coś tam niby załatwił po ich myśli. Przynajmniej tak było w naszej klasie. Przewodnicząca trójki zarządzała zrzutkę bo dyrektor lubi torciki.

Problemem jest to że nauczyciel matematyki, czy polskiego nie może poprowadzić lekcji bo dwóch lub trzech ananasów rozwala zajęcia przez 20-30 minut. "Ananas" po wizycie w gabinecie dyrektora oznajmia klasie wchodząc na lekcję że h.uja mu zrobią - dosłownie. Wychodzenie delikwenta przez okno jak ma zakaz opuszczania szkoły w czasie lekcji to była norma. A co na to Pani Psycholog? Pani Psycholog stwierdza, że są klasy z gorszymi problemami i pozamiatane. Proszenia o interwencje od września do maja nic nie dawały. Na ostatnim zebraniu w roku szkolnym Pani Psycholog oznajmiła że porozmawia z nauczycielami o problemie. Ręce opadają. To była piąta klasa. Rodzice byli średnio zainteresowani oprócz kilku osób. Obecnie podobno nie jest lepiej, rodzice którym najbardziej zależało na tym by coś zrobić z problemem po zderzeniu ze ścianą zmienili dzieciakom szkołę.

P.S. Jeśli coś uzyskać od dyrekcji i psychologa to trzeba do nich wystąpić tylko na piśmie (najlepiej do wiadomości kuratorium). Teraz już o tym wiem.

G
Gość
20 lutego, 7:09, Gość:

Takie kontrole były już przeprowadzane kilka razy. Nieprawidłowości trwają od przynajmniej 2012 roku. Prezydent miasta przynajmniej od 8 lat wie, że w tej szkole dochodziło do kradzieży jedzenia, na szeroką skalę, na narażenie życia dzieci. Pani, której syn zniszczył palec na zewnętrznej siłowni, rano przecierala iczyvze zdumienia. W nocy wykopał wszystkie urządzenia. Sprawy nie było bo zewnętrznej siłowni nie było.

To nie my. To nie ja. To oni!

To naczelne hasło tego czlowieka-dyrektora. A dlaczego?

My już mamy informację, że cała sprawa zostanie zamknięta jak zawsze. I Pani Sprawka od lat wie jaka jest prawda, i Pan prezydent. Ściskaja ręce, w ubiegłym tygodnoubprezydemt podobno nie wiedział po co jest to spotkanie A nagle w poniedziałek, jak przymus wstaje i odpowiada na zadany temat. Dziwne, bo nie wiedział w jakim celu jest zaproszony I do prasy nagle że po to to zaproszono.

Sprawa zostanie jak zwykle zamknięta, brudy sięgają najwyższych władz w mieście. A dyrektor? Jeśli zarabia 8000 za nic nie robienie, jeśli szkoła jest obliczona na 1300 dzieciakow, subwencja na jedno dziecko to kilkaset złotych - to może tutaj szukać źródła niezatapialnisci o. Dyrektora.

Podobno, szkoły ścienne dostały zakaz przyjmowania dzieci z naszego rejonu, żeby uciąć jeden z zarzutów rodziców, o wycieczkach z tej szkoły.

Tak pomaga miasto i kuratorium I tak to się ma skończyć. Ojciec dyrektor zostaje:)

20 lutego, 07:48, Gość:

Szokujące!

20 lutego, 8:04, Gość:

To jest straszne to wzajemne kółko adoracji co zresztą było dokładnie widać na poniedziałkowym spotkaniu. Wszyscy chyba odnieśli wrażenie jaki będzie i tym razem wynik tych działań. I pewny siebie pan dyrektor i tak mi nic nie zrobicie... i stwierdzenie p. prezydenta że jest zdziwiony że żaden z nauczycieli nie zabrał głosu. Myślę że większość osób na sali nie była zdziwiona i rozumie to każdy boi się o pracę....

20 lutego, 09:08, Gość:

To się tak nie skończy, jeśli nie będzie żadnych działań będzie to problem nagłośniony na całą Polskę.

20 lutego, 10:36, Gość:

Jak ja to czytam to mam wrażenie, że w całej tej sprawie jest drugie dno. Konflikt, który powstał na pewno nie służy dzieciom ani pracownikom tej szkoły. Za dużo w tym wszystkim emocji aby uznać, że tu chodzi faktycznie tylko o prawidłowe funkcjonowanie szkoły. Tak radykalne zachowanie obu stron konfliktu powinno skłonić nas do refleksji czy tu na pewno chodzi o dobro dzieci?

Chodzi o dobro naszych dzieci. Stąd emocje. Nie możemy się zgodzić na zarządzanie szkołą przez osobę z którą nie ma dialogu. Ponieważ wie wszystko lepiej a zresztą przecież to już minęło więc o czym rozmawiać. Osoby które były na spotkaniu w poniedziałek tylko się w tym utwierdziły. Ta cała szopka i pogadanki o bezpieczeństwie gdzie problem jest zupełnie gdzie indziej....

Rodzic.

G
Gość
20 lutego, 10:55, Kubeba:

Powyższy temat i tenże artykuł to taka kuweta bzdeta - czytasz toto i dalej nie wiesz w jakim celu toto napisano ? . To takie Krukowej COŚ TAM COŚ TAM. Żadnych szczegółów , które miałyby zainteresować czytelnika

takie - krowa ryczała bo ją doili , przestali ją doić a krowa ryczy .

Kogo wy tam w tym Kurierku zatrudniacie plotkarzy czy dziennikarzy ?

To są konktetne problemy a nie plotki.

G
Gość
20 lutego, 13:04, Gość:

#TEMATDLAUWAGI

Oczywiście, że tak!

G
Gość

#TEMATDLAUWAGI

G
Gość
20 lutego, 7:09, Gość:

Takie kontrole były już przeprowadzane kilka razy. Nieprawidłowości trwają od przynajmniej 2012 roku. Prezydent miasta przynajmniej od 8 lat wie, że w tej szkole dochodziło do kradzieży jedzenia, na szeroką skalę, na narażenie życia dzieci. Pani, której syn zniszczył palec na zewnętrznej siłowni, rano przecierala iczyvze zdumienia. W nocy wykopał wszystkie urządzenia. Sprawy nie było bo zewnętrznej siłowni nie było.

To nie my. To nie ja. To oni!

To naczelne hasło tego czlowieka-dyrektora. A dlaczego?

My już mamy informację, że cała sprawa zostanie zamknięta jak zawsze. I Pani Sprawka od lat wie jaka jest prawda, i Pan prezydent. Ściskaja ręce, w ubiegłym tygodnoubprezydemt podobno nie wiedział po co jest to spotkanie A nagle w poniedziałek, jak przymus wstaje i odpowiada na zadany temat. Dziwne, bo nie wiedział w jakim celu jest zaproszony I do prasy nagle że po to to zaproszono.

Sprawa zostanie jak zwykle zamknięta, brudy sięgają najwyższych władz w mieście. A dyrektor? Jeśli zarabia 8000 za nic nie robienie, jeśli szkoła jest obliczona na 1300 dzieciakow, subwencja na jedno dziecko to kilkaset złotych - to może tutaj szukać źródła niezatapialnisci o. Dyrektora.

Podobno, szkoły ścienne dostały zakaz przyjmowania dzieci z naszego rejonu, żeby uciąć jeden z zarzutów rodziców, o wycieczkach z tej szkoły.

Tak pomaga miasto i kuratorium I tak to się ma skończyć. Ojciec dyrektor zostaje:)

20 lutego, 07:48, Gość:

Szokujące!

20 lutego, 8:04, Gość:

To jest straszne to wzajemne kółko adoracji co zresztą było dokładnie widać na poniedziałkowym spotkaniu. Wszyscy chyba odnieśli wrażenie jaki będzie i tym razem wynik tych działań. I pewny siebie pan dyrektor i tak mi nic nie zrobicie... i stwierdzenie p. prezydenta że jest zdziwiony że żaden z nauczycieli nie zabrał głosu. Myślę że większość osób na sali nie była zdziwiona i rozumie to każdy boi się o pracę....

20 lutego, 09:08, Gość:

To się tak nie skończy, jeśli nie będzie żadnych działań będzie to problem nagłośniony na całą Polskę.

Jak ja to czytam to mam wrażenie, że w całej tej sprawie jest drugie dno. Konflikt, który powstał na pewno nie służy dzieciom ani pracownikom tej szkoły. Za dużo w tym wszystkim emocji aby uznać, że tu chodzi faktycznie tylko o prawidłowe funkcjonowanie szkoły. Tak radykalne zachowanie obu stron konfliktu powinno skłonić nas do refleksji czy tu na pewno chodzi o dobro dzieci?

G
Gość
20 lutego, 7:09, Gość:

Takie kontrole były już przeprowadzane kilka razy. Nieprawidłowości trwają od przynajmniej 2012 roku. Prezydent miasta przynajmniej od 8 lat wie, że w tej szkole dochodziło do kradzieży jedzenia, na szeroką skalę, na narażenie życia dzieci. Pani, której syn zniszczył palec na zewnętrznej siłowni, rano przecierala iczyvze zdumienia. W nocy wykopał wszystkie urządzenia. Sprawy nie było bo zewnętrznej siłowni nie było.

To nie my. To nie ja. To oni!

To naczelne hasło tego czlowieka-dyrektora. A dlaczego?

My już mamy informację, że cała sprawa zostanie zamknięta jak zawsze. I Pani Sprawka od lat wie jaka jest prawda, i Pan prezydent. Ściskaja ręce, w ubiegłym tygodnoubprezydemt podobno nie wiedział po co jest to spotkanie A nagle w poniedziałek, jak przymus wstaje i odpowiada na zadany temat. Dziwne, bo nie wiedział w jakim celu jest zaproszony I do prasy nagle że po to to zaproszono.

Sprawa zostanie jak zwykle zamknięta, brudy sięgają najwyższych władz w mieście. A dyrektor? Jeśli zarabia 8000 za nic nie robienie, jeśli szkoła jest obliczona na 1300 dzieciakow, subwencja na jedno dziecko to kilkaset złotych - to może tutaj szukać źródła niezatapialnisci o. Dyrektora.

Podobno, szkoły ścienne dostały zakaz przyjmowania dzieci z naszego rejonu, żeby uciąć jeden z zarzutów rodziców, o wycieczkach z tej szkoły.

Tak pomaga miasto i kuratorium I tak to się ma skończyć. Ojciec dyrektor zostaje:)

20 lutego, 07:48, Gość:

Szokujące!

20 lutego, 8:04, Gość:

To jest straszne to wzajemne kółko adoracji co zresztą było dokładnie widać na poniedziałkowym spotkaniu. Wszyscy chyba odnieśli wrażenie jaki będzie i tym razem wynik tych działań. I pewny siebie pan dyrektor i tak mi nic nie zrobicie... i stwierdzenie p. prezydenta że jest zdziwiony że żaden z nauczycieli nie zabrał głosu. Myślę że większość osób na sali nie była zdziwiona i rozumie to każdy boi się o pracę....

To się tak nie skończy, jeśli nie będzie żadnych działań będzie to problem nagłośniony na całą Polskę.

G
Gość
20 lutego, 8:00, Do rodziców:

Układ dyrekcji szkoły z radnymi Wspólnego Lublina jest znany od lat. Nie spodziewajcie się pomocy od radnej Mach i prezydenta Banacha

To gdzie szukać pomocy? Może TVP się zainteresuje?

G
Gość
20 lutego, 07:14, Radny nieporadny:

Szkoda, że Pani Radna nie potrafi lub nie chce się wstawić za mieszkańcami swojej dzielnicy...

Dokładnie. Szokujące.

G
Gość
20 lutego, 7:09, Gość:

Takie kontrole były już przeprowadzane kilka razy. Nieprawidłowości trwają od przynajmniej 2012 roku. Prezydent miasta przynajmniej od 8 lat wie, że w tej szkole dochodziło do kradzieży jedzenia, na szeroką skalę, na narażenie życia dzieci. Pani, której syn zniszczył palec na zewnętrznej siłowni, rano przecierala iczyvze zdumienia. W nocy wykopał wszystkie urządzenia. Sprawy nie było bo zewnętrznej siłowni nie było.

To nie my. To nie ja. To oni!

To naczelne hasło tego czlowieka-dyrektora. A dlaczego?

My już mamy informację, że cała sprawa zostanie zamknięta jak zawsze. I Pani Sprawka od lat wie jaka jest prawda, i Pan prezydent. Ściskaja ręce, w ubiegłym tygodnoubprezydemt podobno nie wiedział po co jest to spotkanie A nagle w poniedziałek, jak przymus wstaje i odpowiada na zadany temat. Dziwne, bo nie wiedział w jakim celu jest zaproszony I do prasy nagle że po to to zaproszono.

Sprawa zostanie jak zwykle zamknięta, brudy sięgają najwyższych władz w mieście. A dyrektor? Jeśli zarabia 8000 za nic nie robienie, jeśli szkoła jest obliczona na 1300 dzieciakow, subwencja na jedno dziecko to kilkaset złotych - to może tutaj szukać źródła niezatapialnisci o. Dyrektora.

Podobno, szkoły ścienne dostały zakaz przyjmowania dzieci z naszego rejonu, żeby uciąć jeden z zarzutów rodziców, o wycieczkach z tej szkoły.

Tak pomaga miasto i kuratorium I tak to się ma skończyć. Ojciec dyrektor zostaje:)

20 lutego, 07:48, Gość:

Szokujące!

To jest straszne to wzajemne kółko adoracji co zresztą było dokładnie widać na poniedziałkowym spotkaniu. Wszyscy chyba odnieśli wrażenie jaki będzie i tym razem wynik tych działań. I pewny siebie pan dyrektor i tak mi nic nie zrobicie... i stwierdzenie p. prezydenta że jest zdziwiony że żaden z nauczycieli nie zabrał głosu. Myślę że większość osób na sali nie była zdziwiona i rozumie to każdy boi się o pracę....

G
Gość
20 lutego, 6:13, Mama:

A jak sprawdza wysocy specjaliści koligacje o których była mowa w artykułach i wpisach?

Kto mądrzejszy to niech zabierze dziecko z tej szkoły, tam nic się nie zmieni będzie jeszcze gorzej. Zbieranina wszystkiego w tej szkole. Poprostu dramat.

G
Gość

Pani Radna układa się tak żeby dalej trwać na stołku a kuratorium nie zaszkodzi panu dyrektorowi. To jedna klika. Potem napiszą, że były drobne nieprawidłowości,które zostały skorygowane. I po sprawie.

D
Do rodziców

Układ dyrekcji szkoły z radnymi Wspólnego Lublina jest znany od lat. Nie spodziewajcie się pomocy od radnej Mach i prezydenta Banacha

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3