Spór rodziców z nauczycielami. Emocjonalna dyskusja w Szkole Podstawowej przy ul. Bursztynowej

Piotr Nowak
Piotr Nowak
materiał ilustracyjny
Ostre spięcie pomiędzy rodzicami i pedagogami ze Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie. Nauczyciele skarżą się, że uczniowie potajemnie robili im zdjęcia. Rodzice twierdzą, że na ich dzieci spadły szykany.

- Nasze dzieci już zostały ocenione i skazane – skarżyła się jedna z matek uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 51 przy ul. Bursztynowej. - Nasze dzieci są nastraszone policją. Są przerażone – przekonywała druga.

Takie skargi padały podczas środowego spotkania, w którym wzięli udział policjanci, nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. Emocje wzbudziły wydarzenia z piątku. To wtedy, pani dyrektor wraz z pedagog szkolną weszły do kilku klas. Poleciły uczniom pokazać komórki.

Czytaj też: Rzecznik: Szkoła nie może zaglądać do telefonów uczniów
Rodzice uczniów SP 51 w Lublinie są oburzeni. Dzieci musiały pokazać, co mają w komórkach

Następnie pani pedagog z każdym uczniem wychodziła do innej sali i tam dzieci przeglądały przy niej zawartość smartfonów. W tych "przesłuchaniach", jak nazywają to rodzice, miał też uczestniczyć szkolny informatyk. Szukano zdjęć, bo podobno wśród uczniów i w internecie krążyły zdjęcia nauczycieli opatrzone obraźliwymi lub niepoważnymi komentarzami.

Telefony zostały też zatrzymane i rodzice mieli odebrać je w szkole. Teraz rodzice skarżą się, że pedagodzy przeglądali zawartość telefonów dzieci bez ich wiedzy. Jako pierwszy o zamieszaniu napisał Kurier Lubelski.

Dzieci zrobiły źle
W środę w szkole pojawili się policjanci, którzy na zaproszenie dyrekcji przeprowadzili pogadanki klasowe o cyberprzestępczości.

Część rodziców odebrała to jako straszenie ich pociech policją i prokuratorem. Jednak nauczyciele twierdzą, że do zaognienia konfliktu by nie doszło, gdyby rodzice nie zakwestionowali ich działań z piątku.

- Cel wychowawczy został osiągnięty. Dzieci przeprosiły. Ale państwo odwrócili sprawę i następnego dnia dzieci wróciły harde do szkoły – argumentowała Marianna Olszańska, dyrektorka SP nr 51 w Lublinie.

- Dzieci zrobiły źle. Wszyscy o tym wiemy. Ale w piątek każdemu dziecku zostały odebrane telefony, były przeglądane i kasowane zdjęcia. To naruszenie prawa do prywatności i własności - odpowiedział jeden z ojców.

Kolejny rodzic przekonywał, że dzieci nie robiły nauczycielom zdjęć w szkole, ale ściągały je z ich profili społecznościowych na Facebooku. Z tym nie zgodziła się nauczycielka, która nie prowadzi profilu na portalu społecznościowym, a znalazła w sieci swoje zdjęcie przy tablicy wykonane bez jej wiedzy.

- Zdjęcie ogólnodostępne można ściągnąć. Natomiast rozpowszechnianie, w mojej ocenie, narusza przepisy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Rozpowszechnianie jest niestosowne i narusza prawo. Natomiast to oceni sąd - powiedział starszy sierżant Kamil Skoczylas, odpowiedzialny za walkę z cyberprzestępczością w KWP w Lublinie.

Nauczyciele przekroczyli granicę
Na wymiar społeczny całego zdarzenia zwrócił uwagę jeden z rodziców: - Uczniowie tej klasy zostali naznaczeni. To nie tak miało wyglądać. Dobrze, że państwo zareagowali na problem, ale nie tymi metodami, bo teraz dzieci żyją w stresie.

- Państwo ocenili w piątek wszystkich i zostaliśmy zdegradowani na forum całej szkoły. Jest opinia, że jesteśmy najgorszą klasą. W szkole jest 11 siódmych klas, a tylko nasza została tak potraktowana – skarżył się kolejny.

- To nie nasze dzieci robiły te zdjęcia – wtórował mu trzeci. - Jeżeli będzie udowodnione, że mój syn to zrobił, to poniesie konsekwencje. Ale państwo przekroczyliście pewną granicę – argumentowała matka ucznia.

Dwóch funkcjonariuszy publicznych, nauczycieli, złożyło zawiadomienie o możliwości popełnieniu przestępstwa. Funkcjonariusze automatycznie skierowali sprawę do sądu.

- Sąd oceni kto naruszył czyje dobra i prawa - powiedział dzielnicowy Komisariatu VII Policji w Lublinie. Przyznał też, że w procederze uczestniczyły nie 2-3 osoby, ale zapewne więcej. Sprawa jest rozwojowa.

Nad złożeniem oddzielnego zawiadomienia zastanawia się również część rodziców.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz też: Język migowy po lekcjach. W białostockiej szkole powstało kółko języka migowego

Wideo

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

OCZYWISCIE ZE WINA W TYM PRZYPADKU JEST PO STRONIE DZIECI, JEDNAK KAZDY POPELNIA BLEDY. A SKORO JESTESMY JUZ PRZY BLEDACH TO DLACZEGO NIE MOZEMY POWIC O BLEDACH DYREKTORKI

A
Anonim

Napewno kazdy slyszal powiedzenie zeby nie oceniac ksiazki po okladce, nie potrafie zrozumiec jakim prawem osoby z zewnatrz oceniaja szkole, pania dyrektor, rodzicow po jednym artykule, wgl nie znajac syruacji, patrzac tylko na pozory. Tak bardzo krytykujecie glupote mlodziezy a sami zachowujecie sie jak dzieci. zenujace! Jestem absolwentka tej szkoly, z cala pewnoscia moge stwierdzic ze to byl najwiekszy blad w moim zyciu!!! dobrze wiem co tam sie dzieje, jakie sa relacje miedzy uczniem a pania dyrektor, nauczycielem a dyrektorem. ze szkoly wyszlam z niskim poczuciem wlasniej wartosci, nie moglam wyrazac siebie, czulam sie jak w zakonie. Co pieniadze, wladza i zadufanie w sobie robia z ludzmi!!! szanujmy sie i badzmy ludzmi. czy dyrektorka ktora poniza, rowna z blotem i wtraca sie w zycie prywatne uczniow jest wzorem?? Xzy podwazanie kompetencji nauczyciela, ponizanie i obrazanie na forum jest w porzadku ? zawsze myslalam ze zadaniem nauczyciela jest nauczanie, dawanie przykladu swoim uczniom a z tej szkoly wynioslam jedynie to ze nauczyciel zostaje po godzinach robiac prace plastyczne, przygotowujac dekoracje lub inne glupie nie zwiazane z praca nauczyciela zadania, przyklad? podlizywanie sie pani dyrektor, strach przed wyrazeniem wlasnego zdania, zastraszenie to ma byc przyklad? HIT! Czy ktos w koncu moze zrobic z tym porzadek, co musi sie jeszcze wydarzyc, do jakich sytuacji musi dojsc zeby zauwazono postepowanie dyrektorki, samobojstwo, depresje i wiele innych zlych sytuacji, naprawde do tego dazymy ??

R
Roman

Mam wrażenie,że z roku na rok rodzice są coraz bardziej roszczeniowi, a najlepiej żeby rządzili szkołą. Wszystko wiedzą najlepiej, a wieloletnie doświadczenie pedagogów mają za nic. Może należy najpierw nauczyć dziecko co jest dobre i zle i trochę zmienić własną podstawę,żeby dziecko nie brało złego przykładu. Dzieciakom należ się kara, a rodzicom jeszcze większa za takie zachowanie. Wstyd!

k
krótko i na temat

ale prawda jest taka, że dyrektorka tej szkoły ma specyficzne poglądy i nie pierwszy raz jest o tej szkole głośno w mediach, parę lat temu zabroniła wróżb na zabawie andrzejkowej. Ta dyrektorka zachowuje się tak jak gdyby ta szkoła była prywatna, należała do jej fundacji itp.

k
kuba

Jest zakaz używania telefonu w szkole.Uczeń wchodząc do szkoły telefon winien zostawiać w szatni. Każda klasa ma swoją szatnię. Czy tak ciężko w każdej szatni postawić kasetkę w której by były telefony i wydawane jak klasa skończy zajęcia lub za zgodą nauczyciela.

P
Polak

Dokładnie. to prowadzi do degrengolady narodu

s
sędzia sprawiedliwy

Kto jest sprawcą? do ..olery. pomieszało się wam we łbach kochani rodzice. Jest wina jest kara - taka jest zasada w pedagogice ciemniaki ze..sraliści.e się ze strachu po tym com zrobiły wasze wynaturzone sm,arkacze. Obecnie pseudo rodzice, niedojrzali ludzie tak reagują w szkołach na wszelkie przejawy patologii ze strony ich bachorów, atakują mówiąc, że to ich bachory spotkała wielka krzywda. Fe śmierdzi

O
Olo

Którzy zastosowali zbiorową odpowiedzialność wobec całej klasy.

G
Gość

Jakbyś nie zauważyła. Choćby prawo do prywatności i wolności osobistej.

M
Mol

A nie dzieci. A prawda jest taka, że ci nauczyciele popełnili przestępstwo przekroczenia uprawnień poprzez dokonanie kontroli osobistej dzieci oraz ich rzeczy bez zgody tych dzieci i bez udziału rodziców lub opiekunów prawnych. Nic nie tłumaczy takiego zachowania. To bardzo poważna sprawa, którejeefekte może być wyrok skazujący i wydalenie z zawodu. Nie sądziłem, że w tych czasach nauczyciele mogą być aż tak nieodpowiedzialność i krotkowzroczni. Teraz będą musieli za to odpowiedzieć, słusznie zresztą, bo tego rodzaju zachowania jakich się dopuścili nigdy nie powinny mieć miejsca.

r
realistka jeszcze raz

Dużo negatywnych komentarzy tu już było. Oskarżających uczniów (wszystkich), oskarżających nauczycieli (też wszystkich) no i w końcu oskarżających rodziców (też wszystkich). Czyli dokładnie wszystkie dzieci są złe, wszyscy nauczyciele źle uczą i są źli i wszyscy rodzice źle wychowują.
Czy tak jest? Nie sądzę.... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Z tego co zauważyłam to emocje biorą tu górę a nie rozsądek. Szkodliwość tego czynu pozostawiam do oceny.
Chyb, że tu chodziło o coś więcej...

j
ja

nauczyciel to osoba publiczna

m
marek

jakbyś zobaczył co twoje wspaniałe dziecko ma nagrane. Sami jesteście tłukami i na takich tłuków wychowujecie te swoje dzieciaki.

m
monika

i wylecz się z traumy, bo zamienia ci się w głupotę, którą przelejesz na swoje dziecko. Zbiorowa odpowiedzialność to była w czasie II wojny światowej i do czego doprowadziła?

m
monika

że tyle pokoleń wyrosło bez telefonów w szkole. Dzisiaj mama do 20-tki najchętniej to by tyłek dziecku wycierała. Niebezpieczeństwa istniały zawsze, a dzisiaj dzięki TV, internetowi jedynie szybciej i więcej o nich wiemy, ale powstała jakaś psychoza, że dziecko nie może samo jechać do szkoły i samo z niej wrócić. Rosną tacy nieudacznicy, cwaniacy, kłamcy i egoiści. Jedyne co potrafią to robić sobie zdjęcia, nagrywać filmy i wrzucać do sieci, a że ktoś może sobie nie życzyć, albo co gorsza mogą kogoś ranić to już te zakute łby nic nie obchodzi. Nic nie czytają, a zatem i zero wyobraźni, empatii. Ot, takie tłuki rosną, o których codzienne piszą gazety.

Dodaj ogłoszenie