reklama

Spotkanie sprzedali za drobne na wakacje

Łukasz MadejZaktualizowano 
<br>Piłkarze Hutnika, sprzedając mecz, oszukali przede wszystkim własnych kibiców<br>
Piłkarze Hutnika, sprzedając mecz, oszukali przede wszystkim własnych kibiców Adam Wojnar/Polska Gazeta Krakowska
Sobota, 4 czerwca 2005 roku - Hutnik Kraków po bardzo słabej grze przegrywa 0:2 w Lublinie z walczącym o awans do drugiej ligi Motorem. Wtorek, 22 grudnia, cztery i pół roku później - całą Polskę obiega informacja, że krakowski zespół ten mecz sprzedał.

Do winy przyznali się ówczesny trener Robert K., jego asystent Kordian W. oraz piłkarze: Dariusz K., Piotr M., Paweł K., Rafał K., Marcin P., Waldemar S. i Robert S. - Dzień przed meczem któryś ze starszych kolegów powiedział mi, że spotkanie będzie sprzedane. Pomyślałem, że robi sobie ze mnie jaja - mówi skruszony jeden z zawodników, proszący o zachowanie anonimowości.

Jak zapewnia, dzień spotkania nie różnił się niczym od każdego innego w sezonie. - Wyjazd do Lublina wyglądał całkowicie normalnie; zbiórka, odprawa, rozgrzewka. Patrząc na cały ten rytuał, nie chciało mi się wierzyć, że mecz jest już ułożony - twierdzi dzisiaj.

O tym przekonał się tuż przed pierwszym gwizdkiem. - Przed wyjściem z szatni któryś z trenerów podszedł do mnie i powiedział : "Graj normalnie, jak najlepiej potrafisz, bo i tak sam nic nie wskórasz". Zrobiłem, jak mi polecono - zapewnia.

Za spotkanie zawodnik wziął jednak pieniądze. - A co miałem zrobić? - pyta. - Kilka dni po meczu przyjechałem na trening. Znowu któryś ze starszych kolegów powiedział, żebym poszedł do kantorka, bo coś na mnie czeka. Na mojej półce leżała koperta. Było w niej 900 zł. Bez żadnego kwitka. Przyznaję, wziąłem te pieniądze. Nie pytałem jednak o nic. Byłem za młody, żeby być dociekliwym. Któryś ze starszych piłkarzy mógłby mnie zgnoić .

Jak twierdzi, jest załamany. Jego dalsza kariera stoi pod znakiem zapytania. - Każdy zna moje inicjały. Na razie nie wiem, co na to wszystko mój obecny klub.

W tamtym sezonie Motor ścigał się z Tłokami Gorzyce o miejsce gwarantujące udział w barażach o drugą ligę. Karty rozdawał jednak Hutnik. Po meczu w Lublinie krakowianie grali u siebie z... Tłokami. - Słyszałem, że jak wygramy, to dostaniemy pieniądze na wakacje - zdradza.

Takiemu postawieniu sprawy stanowczo zaprzecza jednak inny oskarżony zawodnik. Mecz, walcząc jak o życie, krakowianie przegrali 0:1. Na dziś fakty są takie: cała wspomniana dziewiątka przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze. - Namówił nas do tego ówczesny trener - przekonuje nasz rozmówca. Jak twierdzi, piłkarze do wrocławskiej prokuratury pierwszy raz hurtem zgłosili się w sierpniu.
Robert K. od kilku tygodni jest opiekunem Podbeskidzia Bielsko-Biała. Klub wydał oświadczenie.

Czytamy w nim m.in.: "...przed podpisaniem umowy (...) poinformował zarząd klubu o ciążącym na jego osobie zarzucie (...). W związku z tym, iż trener sam zgłosił się do prokuratury, namówił do tego inne osoby, a także dobrowolnie poddał się karze - zarząd klubu uznał, że pomimo złamania standardów etycznych trener dalszym postępowaniem zasłużył na szansę pracy w naszym klubie. W kontrakcie (...) znajduje się klauzula, dająca możliwość natychmiastowego zwolnienia w wypadku pojawienia się jakichkolwiek nowych zarzutów lub ujawnienia nowych okoliczności związanych z przeszłością trenera".

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Spotkanie sprzedali za drobne na wakacje - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wieśniak

W opisanym czasie Hutnik był raczej drużyną kelnerów a nie piłkarzy. Motor dał sobie radę bez pieniędzy podawanych pod stołem. Jakby to była prawda co podają kelnerzy z Hutnika to wygraliby z Tłokami a tak jest dopisywanie teorii do zaistaniałych faktów. A że Motor ze względów finansowych przestanie istnieć to go w łeb i jest wolne pole do "działania" na niwie pozornej sprawiedliwości. Inne drużyny zasłużone na polu korupcji ( mający pieniądze ) dalej są kryształkami i znów będą kręcić lody. Teraz już spokojnie bez pośpiechu bo "przestępcy" zostali "przykładnie" ukarani. A stadiony narodowe i regionalne rosną w oczach.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3