Sroga lekcja i brak awansu do Ligi Mistrzyń. MKS Perła Lublin przegrywa z SG BBM Bietigheim

AG
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Wicemistrzynie Niemiec, szczypiornistki SG BBM Bietigheim, nie pozostawiły złudzeń zawodniczkom MKS Perła Lublin i pewnie awansowały do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Niedzielny finał, rozgrywanego w hali Globus, turnieju kwalifikacyjnego Niemki wygrały różnicą 15 trafień, 34:19 (20:11).

Lublinianki stanęły przed niezwykle trudnym zadaniem. O awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń przyszło im bowiem walczyć z niemieckim SG BBM Bietigheim, w składzie którego są m.in. wicemistrzynie Europy i brązowe medalistki ostatnich mistrzostw świata, Holenderki Laura Van der Heijden i Angela Malestein, a także kapitan reprezentacji Polski Karolina Kudłacz-Gloc. Ją jednak z meczu kwalifikacyjnego wykluczyła kontuzja.

MKS, niedzielne spotkanie, podobnie jak dzień wcześniej, rozpoczął od świetnej interwencji Weroniki Gawlik, a także bramki Aleksandry Rosiak. Szybko jednak na 1:1 trafiła Maura Visser, a po trzech minutach gry Niemki prowadziły już dwoma golami.

Lublinianki, niesione niesamowitym dopingiem kibiców zgromadzonych w hali Globus, nie zamierzały odpuszczać, ale ich starania ofensywne nie zawsze przynosiły oczekiwany efekt. W 10. minucie na tablicy widniał wynik 7:4 dla Bietigheim. Niemki grały bardzo mocno w obronie, co znacznie utrudniało podopiecznym Roberta Lisa oddanie rzutu. Z tego powodu biało-zielone nie były w stanie zbliżyć się do rywalek na mniej niż dwie bramki.

Ta strata, niestety, zwiększyła się jeszcze bardziej w 18. minucie, kiedy na 12:7 trafiła Angela Malestein. MKS popełniał sporo błędów w ataku. Nie myliła się jednak petarda drużyny, Aleksandra Rosiak, która zanotowała trzy bramki z rzędu. Te nie pomogły w większym zniwelowaniu strat, bo na pięć minut przed zejściem na przerwę biało-zielone wciąż przegrywały i to aż ośmioma trafieniami (10:18). Ostatecznie, ta połowa zakończyła się wynikiem 20:11 dla Bietigheim.

Pierwsze trzy minuty drugiej części gry to dwie szybko stracone bramki lublinianek, które wciąż nie potrafiły pokonać golkiperki rywalek. Udało się to dopiero w... 39. minucie, kiedy na 12:24 trafiła Mia Møldrup. W miarę upływu czasu, różnica klas między obiema ekipami była coraz bardziej widoczna, a MKS gasł z minuty na minutę. Na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego podopieczne Roberta Lisa przegrywały różnicą aż 15 bramek, 28:13...

Do końcowej syreny MKS nie był się już w stanie podnieść. Mało tego, przez całą drugą połowę biało-zielone rzuciły zaledwie osiem bramek i ostatecznie poległy w starciu z wicemistrzyniami Niemiec, ulegając im 34:19.

Lubelska drużyna nie zagra więc w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Prowadzony przez Roberta Lisa zespół wystąpi natomiast w trzeciej rundzie kwalifikacji Pucharu EHF.

Trzecie miejsce w turnieju zajęła ekipa z Hiszpanii, Super Amara Bera Bera, która w walce o najniższy stopień podium, pokonała Jomi Salerno 40:20 (17:8).

SG BBM Bietigheim - MKS Perła Lublin 34:19 (20:11)

Bietigheim: Eckerle, Salamakha - Visser 8, Malestein 4, Loerper 3, Van Der Heijden 3, Schulze 3, Gustin 3, Naidziniavicius 2, Rozemalen 2, Lauenroth 2, Woller 1, Braun 1, Ivancok 1. Kary: 6 min. Trener: Martin Albertsen.

MKS Perła: Gawlik, Januchta - Rosiak 4, Achruk 4, Szarawaga 2, Stasiak 2, Nocuń 1, Łabuda 1, Moldrup 1, Kowalska 1, Królikowska 1, Urtnowska 1, Matuszczyk 1, Nestsiaruk, Gęga. Kary: 6 min. Trener: Robert Lis.

Sędziowali: Jiri Opava, Pavel Valek (Czechy).

Widzów: 2850.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jamci
Gratuluje, odpowiednio dobranej kampanii marketingowej - atomowy owszem, ale nie sezon tylko wpier...
Po zmianach drużyna nie istnieje zobaczymy jak w tym sezonie poradzi sobie Lis jak ma drużynę budowana przez siebie.
D
Dart
Na początek "atomowego sezonu" była atomowa przegrana. Przegrać można, bo to jest sport i porażka jest wkalkulowana w każdej dyscyplinie, ale rozmiary porażki i jej styl trzeba określić jako duży wstyd żeby nie powiedzieć kompromitacja. Z taką grą nawet faza grupowa Pucharu EHF może być trudna do osiągnięcia, bo w tych rozgrywkach grają 2 lub więcej zespoły z tak silnych lig jak niemiecka, węgierska, rosyjska, francuska, norweska czy duńska. Trafienie w 3 rundzie kwalifikacji w tym pucharze na przedstawiciela którejś z wymienionych lig może zakończyć pucharową przygodę w tym sezonie.
v
veritas
Jak to jest możliwe, że w Polsce w przypadku EBLK udało zbudować się dość silną ligę, do zespołów której chętnie przychodzą wysokiej klasy koszykarki zagraniczne, a w przypadku żeńskiego szczypiorniaka rodzima liga stoi na słabiutkim poziomie i transfer zawodniczki z doświadczeniem w LM jest wielkim wydarzeniem?
A
Abel
Szkoda, że nie spotkały się z Hiszpankami. Byłaby kolejna kompromitacja.
W
Wojewoda
Miało być tak pięknie. Jest jak zawsze - dno. Zapowiadano wielkie sukcesy (również w lubelskiej prasie), podobno optymalną formę szykowano na te właśnie spotkania i co? - g... Sprowadzili ileś tam zawodniczek, podobno najlepsze w Polsce, a tu forma podwórkowa, zero ambicji, nie mówiąc o formie sportowej. Czy w tym Lublinie niczego nie potrafią zrobić skutecznie?
P
Prezes
Zobaczcie kto tym klubem zarzadza. I wszystko jasne.
a
anonim
Nie no , dwa lata temu, kompromitacja z Conversamo i czwarte miejsce w lidze to dopiero był skład mistrzowski, gratuluję pamięci
a
anonim
A pamiętasz dwa lata temu kompromitację z Mistrzem Włoch? Wtedy taką grę widziałeś?
G
Gość
KOMPROMITACJA LUBLINIANEK
O
Oskar bimber
Oskar bimber
B
Bbb
Drużyna koszykarek CCC Polkowice będzie grać w fazie grupowej Euroligi, a z kolei Wisła Kraków zagra w kwalifikacjach do fazy grupowej ze sporymi szansami na awans. Podobnej sytuacji w przypadku żeńskiej piłki ręcznej raczej nie ma co się spodziewać w najbliższym 10-leciu.
A
Alex
Przerzucam się na koszykówkę - na Pszczółki i Start. W klubach naszej kobiecej koszykarskiej ekstraklasy będą grać prawdziwe gwiazdy rodem z WNBA czy Euroligi, a sama nasza liga uznawana jest wśród wielu ekspertów zagranicznych za 4 pod względem siły gry w Europie (coś niedościgłego dla polskiej ekstraklasy piłkarek ręcznych). Z kolei koszykówka ligowa mężczyzn jest bardzo widowiskowa dzięki grze sporej ilości zawodników z USA.
f
f17
Goń się.
o
odp
Nie wygląda to najlepiej, ale jesteśmy po rewolucji kadrowej. Trzeba spokojnie to uporządkować, bo dziewczyny zagubione.
R
Rycho
Mistrz Polski walczy o LM i przychodzi na niego mniej osób niż na czwartoligowy Motor (o żużlowcach nawet nie wspominam), mimo promocji i dużej reklamy w mediach... Tymczasem płacimy na to miliony złotych. Przecież to jest zwykłe marnotrawstwo! Sukces, za którym nie idzie zainteresowanie kibiców nie powinien być finansowany z budżetu miasta!
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie