reklama

Start Lublin bez szans w starciu z Asseco Arką Gdynia. "Czerwono-czarni" przegrali różnicą aż 29 punktów (ZDJĘCIA)

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
W meczu z Arką Gdynia koszykarze Startu Lublin mieli niewiele do powiedzenia. To był najsłabszy mecz zespołu trenera Davida Dedka w tym sezonie, zakończony porażką 29 punktami, co dobrze obrazuje różnice klas między obiema drużynami. Gospodarze rzucali z zaledwie 33-procentową skutecznością.

Start Lublin – Asseco Arka Gdynia 66:95 (11:27, 19:18, 16:26, 20:24)
Start: Laksa 14, Dziemba 12, Carter 12, Lemar 10, Taylor 9, Jarecki 4, Szymański 3, Borowski 2, Jeszke, Pelczar. Trener: David Dedek
Arka: Bostic 18, Wołoszyn 12, Hammonds 10, Hrycaniuk 9, Kamiński 8, Wyka 8, Upson 7, Szubarga 6, Czerlonko 5, Malczyk 3, Moore 3. Trener: Przemysław Frasyniuk
Sędziowali: Marek Maliszewski, Michał Sosin, Bartłomiej Kucharski
Widzów: 1800

Koszykarze Startu od pierwszych akcji mieli olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów. Jimmy Taylor na początek nie wykorzystał dwóch okazji spod kosza i po sześciu minutach lublinianie przegrywali 6:11.

Wejście na boisko Mateusza Dziemby wniosło do gry zespołu sporo ożywienia, ale jego akcje opierały wyłącznie na indywidualnych wejściach pod kosz. 27-letni zawodnik zarabiał dla drużyny faule i trafiał z linii rzutów wolnych. Natomiast w ataku pozycyjnym „czerwono-czarnym” nic nie wychodziło i pierwszą kwartę przegrali 11:27, trafiając zaledwie trzy rzuty z gry na 14 prób (w tym 0/4 zza linii 6,75m)!

- Wiedzieliśmy, że grają szybko i bazują na rzucie za trzy punkty. Zazwyczaj mają powyżej 50 procent, przy dużej liczbie trafionych rzutów. Arka pokazała nam dlaczego jest jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa - uważa trener Startu. - Nasza dyspozycja nie była wystarczająca, żebyśmy mogli odpowiedzieć na grę Arki, która była skuteczna i korzystała z naszych błędów. My nie trafialiśmy rzutów otwartych, albo bez obrony, a jak nie trafiasz, to przegrywasz. Nie mogliśmy znaleźć na to sposobu - dodaje David Dedek.

W pierwszej kwarcie najlepiej punktującym graczem gospodarzy był Dziemba, który wszystkie pięć punktów zdobył z rzutów osobistych. O problemach lubelskiej drużyny z rozgrywaniem akcji dobitnie świadczy zerowy dorobek asyst w pierwszych 10 minutach.

- Mała liczba asyst wynika z obrony, jaką gra Arka. Grają dużo jeden na jeden i odcinają od podań na obwód. Robią dużo zmian krycia i zmuszali nas do takiej gry. Poza tym, jak już dochodziliśmy do sytuacji rzutowej, to nie trafialiśmy - przyznaje trener.

Goście natomiast wykorzystywali rzut z dystansu i gdy tylko któryś z zawodników miał więcej swobody na obwodzie, natychmiast odpalał „trójkę”. W tej części meczu Arka trafiła cztery z siedmiu takich rzutów.

Wiara w odwrócenie losów spotkania pojawiła się na początku drugiej kwarty. Start rozpoczął ją od serii 6-0 i zmniejszył straty do 10 punktów. W połowie tej części meczu przewaga goście zmalała do ośmiu punktów (32:24), ale gdynianie za chwilę trafili dwa razy za trzy, a w 19. minucie Ben Emelogu odzyskał dla Arki przewagę 16 punktów (43:27).

Po pierwszej połowie Start przegrywał 30:45, co było najsłabszym wynikiem drużyny w tym sezonie. Skuteczność graczy Davida Dedka wahała się na poziomie 25-30 procent (tylko 2/12 w rzutach za trzy). Najwięcej punktów w pierwszych 20 minutach zdobył Dziemba, osiem, który z gry trafił… 1/7.

Trzecia kwarta nie przyniosła już większych emocji. Goście za sprawą Josha Bostica szybko odskoczyli na 23 punkty (55:32). Amerykanin w przeciągu niespełna półtorej minuty trafił trzykrotnie zza linii 6,75 m. Za trzecim razem był jeszcze dodatkowo faulowany. Najwyższą przewagę gdynianie uzyskali po rzucie Devonte Upsona, byłego centra Startu, który w 39. minucie trafił na 91:61.

W czwartek lubelski zespół zmierzy się na wyjeździe z Polpharmą Starogard Gdański. - Za cztery dni mamy kolejny mecz i trzeba się teraz przygotować na zupełnie inną grę, niż prezentowała Arka. Ten mecz przegraliśmy wysoko, ale on już jest za nami. Od poniedziałku pracujemy na korektami i konkretnym przygotowaniem pod zespół Polpharmy - podkreśla David Dedek.

Cheerleaderki i kibice na meczu Start Lublin - MKS Dąbrowa G...

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
DonPedro

Wstyd. Można przegrać, ale nie bez ambicji.

G
Gość

zeszło powietrze z balonika, ale wstyd za styl gry pozostał

b
bzyk
27 października, 19:28, Kibic:

Oszczędzali siły na Polfarmę...

powinni w takim razie dostać połowę pieniędzy

K
Kibic

Oszczędzali siły na Polfarmę...

b
bzyk
27 października, 19:15, jak zawsze:

a ja mam to w d

i tego się trzymaj, dupa najważniejsza

j
jak zawsze

a ja mam to w d

k
kibic

Panie Pelczar czas na zmiany: brak drugiego rozgrywającego-jężeli Gospodarek ma problemy zdrowotne to trzeba mu podziękować i zatrudnić nowego zawodnika, tak robią inne kluby. Jest jeszcze możliwość zatrudnienia 5 obcokrajowca, tu nie ma na co czekać , każdy przegrany mecz oddala nas od walki o ósemkę. Jest wolny Trener Winnicki może ob byłby lepszym rozwiązaniem od Dedka.

m
marek

Staczacie sie po równi pochyłej. Dlaczego zawodnicy których pan

trenuje obecnie, jak i wcześniej zawsze mieli problem ze

skutecznością ? Nawet zawodicy o dobrych predyspozycjach rzutowych.

Co pan robi z zawodnikami? Dlaczego tak szybko tracicie formę ?

b
bzyk

przykro było patrzeć na styl gry Startu, jak napisał jeden z portali ,, Różnica 2 klas". Nie można wygrać meczu jak się ma skuteczność z gry na poziomie 33% a przeciwnik ma 53%.Uważam ze duża tu wina trenera który już trzeci sezon nie potrafi stworzyć zespołu, mając różnych zawodników, którzy by walczyli skutecznie. Dziś Wojtek Czerlonko(5pkt) który w Starcie prawie nie grał, był lepszy od rezerwowych Start: Pelczara, Jeszke, Jareckiego(razem 4pkt)

l
lik

panie trenerze można przegrać ale wy wyszliście na to spotkanie pogodzeni z losem, "ot przegramy, nic się nie stanie to faworyt"..., jakoś tak nie było walki, gryzienia parkietu, miękka obrona a arka nie grała wielkich zawodów prócz dobrego rzutu za 3;

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3