Start Lublin wygrał szósty ligowy mecz z rzędu. Czerwono-czarni pokonali PGE Sójnię Stargard

KK
fot. Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Koszykarze lubelskiego Startu idą jak burza przez rozgrywki Energa Basket Ligi w sezonie 2019/20. W 22. meczu obecnych rozgrywek czerwono-czarni wygrali na wyjeździe z PGE Spójnią Stargard, notując tym samym siedemnasty triumf w trwającej kampanii.

Pierwsza kwarta była dla lubelskiego zespołu udana. Podopieczni trenera Davida Dedka trafiali do kosza z gry ze skutecznością na poziomie 75 procent, wykorzystując w dodatku każdy z trzech oddanych rzutów z dystansu. "Startowcy" mieli przewagę zarówno pod koszami, jak i na obwodzie, dzięki czemu po 10 minutach rywalizacji ich przewaga wynosiła osiem oczek.

W kolejnej odsłonie, pomimo dobrej postawy kapitana PGE Spójni, Tomasza Śniega oraz lepszej defensywy gospodarzy, czerwono-czarni byli w stanie utrzymywać bezpieczną zaliczkę punktową. Wzorem poprzednich spotkań z trwającego sezonu, lublinianie tworzyli zgrany kolektyw, dobrze rozumieli się na parkiecie (17 asyst przy zaledwie ośmiu rywali) i nie mieli długich przestojów w grze. To sprawiło, że na dużą przerwę schodzili, prowadząc 45:39.

Po trzech ćwiartkach Start prowadził 60:51, nadal prezentując dojrzalszą koszykówkę od ekipy ze Stargardu. Ataki Startu napędzali głównie Brynton Lemar i wracający po kontuzji rozgrywający Demond "Tweety Carter". Miejscowi próbowali się przeciwstawić głównie za sprawą Mateusza Kostrzewskiego oraz Kacpra Młynarskiego.

W końcówce konfrontacji nie zabrakło nieco nerwowych momentów dla czerwono-czarnych. Na półtorej minuty przed ostatnią syreną PGE Spójnia zbliżyła się bowiem na sześć oczek. "Startowcy" zachowali jednak spokój i sięgnęli po ósme wyjazdowe zwycięstwo w bieżącym sezonie. Warto odnotować, że w niedzielnym spotkaniu rzucali za trzy punkty z 47-procentową skutecznością (rywale trafiali na poziomie 19 %).

Za sprawą triumfu w Stargardzie, drużyna z Lublina umocniła się na trzeciej pozycji w tabeli krajowej elity. W następnej kolejce ekipa prowadzona przez trenera Dedka zagra w hali Globus z Treflem Sopot. To spotkanie zaplanowano na sobotę, 14 marca.

PGE Spójnia Stargard - Start Lublin 71:83 (19:27, 20:18, 12:15, 20:23)
PGE Spójnia: Śnieg 17, Kostrzewski 16, Młynarski 14, Cowells 8, De Leon 7, Froling 5, Brenk 2, Gintvainis 2, Olisemeka. Trener: Jacek Winnicki

Start: Lemar 22, Carter 13, Taylor 12, Laksa 12, Borowski 9, Szymański 6, Dziemba 5, Jeszke 4, Grochowski, Pelczar. Trener: David Dedek

Sędziowali: M. Kowalski, D. Ottenburger, S. Moszakowski

ZOBACZ TAKŻE:

Tak tańczyły cheerleaderki Startu Lublin w trakcie meczu z P...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek

Wynik 71:83.. Eval 70:98. Oglądałem I połowę w telewizji. Gdyby nie sędziowie przewaga punktowa Startu byłaby większa. Można było zaobserwować uzależnienie decyzji nie od przepisów ale od nazwiska,

czy zespołu..Kostzrewski .przewrócił stojącego w miejscu Laksę - zamiast faulu ofensywnego - faul Laksy. O wiele mniej ewidentny

kontakt Laksy z De Leonem ten drugi był w ruchu , faul ofensywny

Laksy. Sędziowie inaczej interpretowali starcia przy walce na tablicach,

to co uchodziło zawodnikom Spójni, nie uchodzió zawodnikom Startu. Trener Winnicki jak żaden inny trener jest dla sędziów świętą krowa, to jego zachowanie nie byłoby tak tolerowane w przypadku innych trenerów.

C
Czerwono Czarni

Cieszy wygrana ale za dużo chaosu

G
Gość

Brawo Start !

Dodaj ogłoszenie