Start Lublin zakontraktował czwartego obcokrajowca. Do zespołu dołączył Lester Medford

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Start Lublin
W kadrze Startu Lublin na nowy sezon jest już czterech zagranicznych koszykarzy. Nowym zawodnikiem „czerwono-czarnych” został Amerykanin Lester Medford.

27-letni koszykarz w ostatnim sezonie występował w łotewskim zespole VEF Ryga. W połączonych rozgrywkach łotewsko-estońskich drużyna Lestera Medforda była liderem w momencie przerwania sezonu z powodu koronawirusa. Amerykanin był najlepiej asystującym zawodnikiem VEF Ryga (średnia 6,3 asyst/mecz) oraz najlepiej przechwytującym (2,2 przechwytów/mecz).
Był także drugim strzelcem ekipy z Rygi. W 26 ligowych spotkaniach przebywał na parkiecie średnio prawie 28 minut i w tym czasie zdobywał 11,8 punktów oraz notował 3,3 zbiórek.

Amerykanin ma także doświadczenie z występów w Lidze Mistrzów, której zespół z Lublina zadebiutuje w nowym sezonie. Łotysze wprawdzie wygrali tylko jedno z 14 grupowych spotkań, ale Medford nieźle poczynał sobie na europejskich parkietach. Jego średnie to: 14,1 pkt/mecz (44 proc skuteczność), 2,9 zbiórek i 6,2 asyst.

Statystyki Medforda pozwalają wierzyć, że będzie jedną z gwiazd Energa Basket Ligi oraz wartościowym wzmocnieniem na rozgrywki FIBA Champions League. Amerykanin dołączył do swoich rodaków, Sherrona Dorsey-Walkera i Armaniego Moore’a oraz Łotysza Martinsa Laksy, dla którego będzie to drugi sezon w Starcie. W kadrze lublinian jest jeszcze miejsce dla dwóch obcokrajowców.

- Jeżeli osobowości nowych zawodników będą w porządku, to o resztę się nie martwimy. Klub ściąga zawodników z zagranicy, żeby stanowili o sile naszego zespołu.

I o to się nie martwię. Ważne, żeby każdy się dogadywał i z uśmiechem przychodził na treningi. To właśnie procentowało w trakcie meczów w poprzednim sezonie – podkreśla Mateusz Dziemba, kapitan „czerwono-czarnych”.

Koszykarze Startu przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli 13 lipca. - Czeka nas ciężki sezon i na pewno bardzo intensywny, więc ten czas musimy dobrze wykorzystać, żeby to procentowało później. W trakcie sezonu obciążenia będą się szybciej nawarstwiać. Zmęczenie i znużenie zaczną automatycznie szybciej się pojawiać. Ważne będzie odpowiednie dozowanie treningami. Już w październiku zaczniemy grać w Lidze Mistrzów i wtedy czas będzie właściwie tylko na podróże – dodaje Dziemba.

W tym tygodniu powinniśmy poznać terminarz Energa Basket Ligi, której rozpoczęcie wyznaczono już na 27 sierpnia. Zespół z Lublina przystąpi do nowego sezonu w roli wicemistrza Polski. - Jak się weszło na szczyt, to każdy teraz będzie chciał nas z niego ściągnąć. Powtórzenie tego wyniku będzie równie trudne – nie ukrywa Mateusz Dziemba.

- To będzie sezon pełen nowych doświadczeń. Będą trudniejsze momenty, ale też i te pozytywne. Mam nadzieję, że tych drugich będzie więcej

– dodaje.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie