Stokrotka, Aldik i Sano pod jednym szyldem. Będą kolejne sklepy

Piotr Nowak
Piotr Nowak
AW
Sklepy Stokrotka i Sano łączą się w ramach jednej sieci. Połączone spółki będą działać pod marką Stokrotka, należącej do Maxima Grupė.

Obecnie pod marką Sano działa 36 sklepów w północnozachodniej części Polski. W 2017 roku ich przychody przekroczyły 71 mln euro.

Zmiana nazwy sklepów Sano będzie przebiegała stopniowo, a zakończenie procesu planowane jest w ciągu pierwszej połowy bieżącego roku.

- Niebawem zakończymy połączenie naszych trzech sieci działających w Polsce, tak aby działały pod jedną nazwą. Wybraliśmy markę Stokrotka, ponieważ nazwa ta jest dobrze znana, lubiana przez klientów i ma mocną pozycję w segmencie sklepów osiedlowych. Teraz rozpoczniemy kolejny etap naszej działalności w Polsce, skupiając się na poprawie naszej pracy i otwieraniu nowych lokalizacji - mówi Dalius Misiūnas, prezes Maxima Grupė.

To nie pierwsze przejęcie w Maxima Grupė. Pod koniec ubiegłego roku szyldy ze Stokrotką pojawiły się na 30 Aldikach.
Coraz więcej Stokrotek
Pierwsza Stokrotka powstała w 1996 r. w Łęcznej. W 2018 r. sieć przejęła litewska Maxima Grupė. W tym samym roku firma przekroczyła liczbę 500 sklepów w całej Polsce. Sieć buduje nowe lokale i przejmuje inne marki.

W 2019 r. Maxima Grupė zamierza otworzyć kolejne 120-140 sklepów na pięciu europejskich rynkach. Na ekspansję i modernizację swoich lokali planuje przeznaczyć co najmniej 100 mln euro.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja
I od razu wyższe ceny na wszystko!
A
Ann
wzoruja sie na kauflanach ,cerfurach itp. dziadostwo przez duże D.
E
Ewa
Klienci sami sa sobie winni bo nie potrafia robic zakupow. Stwarzają sztuczne kolejki bo bardziej interesuja ich rozmowy przez telefon niz skupienie sie na tym co robią. Serdecznie zapraszam bezrobotnych klientow bo takim sie najbardziej spieszy do podjecia pracy w sklepie i zobaczenia jaki to jak to niektorym sie wydaje łatwy chleb.
I
Inga
A na kogo na prezesów że nie zatrudniają ludzi za godne wynagrodzenie że jedna osoba siedzi na kasie wykłada towar i lata na garmaz bo tam ciągle braki a już o po sprzątaniu i dokładnym wymianie cen zapomnij bo przecież nie ma komu zapraszam prezesów na jeden dzień pracy a nie przyjściu i wytykaniu że to źle a to niebdobrze
c
czytelnik
I na kogo zwalać winę za niedogodności??? Bajzel a nie sklep! Kolejki, ludzie przestali tu kupować.
Dodaj ogłoszenie