Sukces uskrzydla

Redakcja
Anita Wąsik, skrzypaczka rodem z Lublina.
Anita Wąsik, skrzypaczka rodem z Lublina. Fot. Małgorzata Genca
Z Anitą Wąsik, laureatką XI Konkursu Młodych Skrzypków w Lublinie rozmawia Joanna Biegalska.

Zdobyłaś II nagrodę ex aequo na XI Międzynarodowym Konkursie Młodych Skrzypków w Lublinie. Spodziewałaś się sukcesu?

O tym nawet nie myślałam. Jestem bardzo szczęśliwa, że znalazłam się w gronie najlepszych, bo poziom był bardzo wysoki. Wylosowałam numer 29 i w III etapie grałam jako ostatnia. Kiedy dowiedziałam się o wynikach, byłam tuż po występie, jeszcze nie opadła adrenalina.

Urodziłaś się w Lublinie i pierwsze lata swojej edukacji skrzypcowej przeszłaś w tym mieście.

Uczyłam się w Szkole Podstawowej w Konopnicy i równolegle zaczęłam uczęszczać do popołudniowej Szkoły Muzycznej im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie. Miałam sporo szczęścia, ponieważ trafiłam pod opiekę dwóch fantastycznych nauczycielek skrzypiec: pani Doroty Adamczuk i Iwony Siedlaczek. Panie profesorki zaraziły mnie miłością do skrzypiec. Do tej pory bardzo ciepło wspominam nasze wspólne lekcje. Mój sukces jest po części zasługą tego, że miałam od początku znakomitych nauczycieli.

Kiedy kończyłaś szkołę podstawową, rodzice podjęli decyzję o przeprowadzce do Gdańska. Żal było rozstawać się z rodzinnym miastem?

Tak, bardzo było smutno. Tutaj zostały moje babcie, koledzy z klasy. Jednak w Gdańsku trafiłam do klasy prof. Jerzego Hazuki, cudownego pedagoga, który poświęcił mi dużo uwagi. Siedem lat swojego życia spędziłam w Gdańsku, tam też nadal mieszkają moi rodzice i jest mój dom.

Czy z Lublina pozostało dużo wspomnień?

Tu spędziłam moje beztroskie lata dzieciństwa. Tu pozostały dwie babcie, które bardzo kocham i do których przyjeżdżam z rodzicami i siostrą na każde święta. To już taka tradycja. Wtedy gramy w duecie z moją siostrą kolędy i inne utwory na dwoje skrzypiec. Kamila jest ode mnie starsza o trzy lata, świetnie gra. Była dla mnie wzorem. Poszłam w jej ślady. Teraz obie uczymy się u profesora Romana Lasockiego w Warszawie.

Studiujesz na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie. W październiku rozpoczniesz II rok w klasie skrzypiec prof. Romana Lasockiego.

Tak. Profesor jest bardzo zaangażowany w pracę ze swoimi studentami. Ma wielkie doświadczenie, z którego korzystam. Czerpię z tego garściami. Lekcje są dynamiczne. Nic mi nie narzuca, zawsze słucha tego, co mam do powiedzenia. Doradza, ale nie nakazuje wyboru repertuaru. Do profesora Lasockiego mam pełne zaufanie. Jak widać, warto go słuchać.

Czy skrzypce wypełniają całe Twoje życie?

Oczywiście, że nie! Mam też czas dla przyjaciół. Z pasją jeżdżę na nartach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie