Świdnik, Mełgiew: Pociski, granaty i bomby w domach

ASK
Świdnik, Mełgiew: Policjanci zlikwidowali niebezpieczny arsenał materiały policji
Bomby lotnicze, pociski artyleryjskie, miny przeciwpiechotne, granaty oraz kilkaset sztuk amunicji znaleźli w środę policjanci podczas przeszukania trzech posesji w Świdniku oraz na terenie gminy Mełgiew.

Informację o tym, że w trzech domach położonych na terenie gminy Mełgiew i w Świdniku może znajdować się nielegalny arsenał policjanci dostali w środę. Przed południem członkowie zespołu minersko-pirotechnicznego KWP w Lublinie oraz patrolu rozminowania saperskiego zorganizowali przeszukania. W akcji wziął udział także przeszkolony do wyszukiwania materiałów wybuchowych pies.

- Czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Świdniku. Ze względu na bezpieczeństwo ludzi podjęto decyzję o ewakuacji mieszkających w pobliżu osób - mówi podkom. Renata Laszczka - Rusek, z zespołu prasowego lubelskiej KWP.

Policjanci znaleźli przedmioty pochodzące z okresu I i II wojny światowej. Wśród nich znajdują się m.in. bomby lotnicze, pociski artyleryjskie, miny przeciwpiechotne, granaty oraz kilkaset sztuk amunicji. Oprócz tego policjanci znaleźli kilkadziesiąt pistoletów i karabinów oraz zapalniki, spłonki, skorupy pocisków, granaty oraz materiał wybuchowe pozyskiwane z niewypałów.

- Do policyjnego aresztu trafili dwaj mieszkańcy gm. Mełgiew (35l. i 38l.) oraz 25-letni mieszkaniec Świdnika. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji w myśl obowiązujących przepisów grozić może do 8 lat pozbawienia wolności - dodaje podkomisarz Laszczka - Rusek. - Policjanci ustalają skąd pochodziły zabezpieczone, niebezpieczne przedmioty oraz w jakim celu były gromadzone przez mężczyzn.

Za nielegalne posiadanie broni i amunicji w myśl obowiązujących przepisów grozić może do 8 lat pozbawienia wolności.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W
Nie obawiam się człowieka, który posiada kilkanaście sztuk broni, ale takiego który pragnie tylko jednej.
h
hehehe
Przeciez to co jest na zdjeciach to HISTORIA!!!
To pewnie pasjonaci którzy zbierali to latami.
Pewnie będzie tak że nie były niebezpieczne bo mają te destrukty mają po 70 czy 100 lat.
Te bomby to pewnei tez bez materiałow wybuchowych.
...
no i mamy sensację,oczywiście po dłuuuugim czasie (policyjne ekspertyzy i inne poważne oględziny przez "fachowców") okaże się ze "niebezpieczna broń" nie dość ze skorodowana to jeszcze ma spiłowane iglice, ponawiercane lufy przez przezornego pasjonata, ma wartość tylko i wyłącznie kolekcjonerską i jest tak samo grozną bronią jak np. sztacheta:), szkoda kolekcji, bo znając nasze realia to zaginie gdzieś w zakurzonych magazynach albo od razu zostanie komisyjnie zniszczona....
J
JP
Mam nadzieje że broń trafi do muzeum na zamku, a nie zostanie komisyjnie zniszczona.
P
PDM
...to ja chce na roboty do Niemiec....:)......A może rzeczywiście wybierali sie na Wiejską pod sejm....:)))))
g
gd
niekoniecznie trzeba do tego broni z II wojny, w dodatku odpowiednio zakonserwowanej i przechowywanej.Rzecz w tym, żeby jeśli już, to rozliczano ludzi za posiadania nielegalnej BRONI, a nie czegoś co bronią może i było, ale co najmniej kilkadziesiąt lat temu, a obecnie jest jedynie przeżartym korozją kawałkiem metalu, którego "siła rażenia" równa jest tej, którą ma np.noga od stołu...Niestety w Polsce posiadacz takiego złomu traktowany jest na równi z posiadaczem najprawdziwszej broni palnej, w pełni zdatnej do zrobienia za jej pomocą komuś "kuku".
p
p
widoczne na zdjęciach są pozbawione "tego, co robi bum"...Inna sprawa, że jak ktoś majsterkował bawiąc się w "odzysk" prochu itp. z fantów tego rodzaju i kalibru, po to żeby je ładnie wypolerować i zrobić sobie w pokoiku małą zbrojownię, to juz za samą głupotę winien dostać po uszach.
G
Gość
GŁUPOTA ludzka... bo, jeżeli posiadanie amunicji, granatów, min czy bomb zawierających w sobie to, co "robi bum" można nazwać "pasją zbieracza" - w dodatku kompletnie bez pomyślunku, bo przecież materiały wybuchowe przez lat kilkadziesiąt przechowywane w warunkach domowych SĄ NIEPRZEWIDYWALNE, w każdej chwili mogą to BUM zrobić przy byle dotknięciu - to taka "pasja" niczym innym jest, jak GŁUPOTĄ.
Co do kolekcji broni z czasów II w. św. - owszem, MOŻNA wyjść na ulice i kogoś zabić z niej - dla czystej zabawy choćby (patrz GŁUPOTA LUDZKA), jeżeli ta broń była odpowiednio przechowywana, zakonserwowana. Bo dawne proste modele i zasady ich działania nie zmieniły się aż tak bardzo od tego czasu, a idiotów wśród ludzi dalej nie brakuje...
Ostatecznie jestem w stanie zrozumieć takiego kolekcjonera - jeżeli w budynku, w którym przechowuje swoją "kolekcję" nikt, poza nim nie ma możliwości przebywania i nie mieszka, oraz ma 100% gwarancji, że NIKT - a zwłaszcza DZIECI - dostępu do niej nie ma. Sam zaś, jeżeli chce się "rozerwać" nie narażając innych na podobne wrażenia - droga wolna, przynajmniej ja tak uważam. Wychodzę z założenia, że, jeżeli świat pozbędzie się następnego - hm... durnia - to tylko na dobre to wyjdzie.
Ech, gdyby tak jeszcze tych, co za kierownicą uważają się za ponadludzi...
o
op
nie należy się chwalić żadnym pseudokolegom przy piwie taką "pasją" i zbiorami, ani też nie być zbyt wylewnym na różnych forach internetowych.W kraju, gdzie za posiadanie zjedzonego przez rdzę zamka do karabinu z czasów Cesarstwa Austro-Węgierskiego można zainkasować 8 lat, taki "ekshibicjonizm" jest proszeniem się o kłopoty...Zamiast igrać z losem, lepiej już spakować szczoteczkę do zębów i ciepłe kalesony, wziąć swoją "kolekcję" i pójść na najbliższy komisariat z prośbą o rozgrzeszenie...
w
w
za pasje za kraty.......... głupota, ile jest takich przypadków że ktoś wyszedł na miasto z bronią z II WŚ i kogoś zabił :/. Cynku by nie dostali od kogoś to te piękne zbiory dalej widniały by u kogoś na półce
x
x
to ludzie się zbroją.Hitlerowcy rozstrzeliwali za posiadanie broni i jej nie zlikwidowalia a p. rusek daje tylko 8 lat
za złom.
M
Marek
Słyszałem na targu że oni szykowali się do obalenia RZĄDU
K
Kubson
W tym wypadku się zgadzam, bomby to nie przelewki, ale w dużej części sytuacja "policja" zgarnia pasjonatów i miłośników historii. Ahh, wzięliby się za mafię
Dodaj ogłoszenie