Sytuacja kadrowa w Centrum Onkologii. Chodzi o pielęgniarki jednego z oddziałów

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Łukasz Kaczanowski/archiwum
Udostępnij:
Mowa o II oddziale onkologii klinicznej. Nasz Czytelnik pisze o 13 wypowiedzeniach z pracy, dyrekcja szpitala potwierdza dwa. I tłumaczy, że zwłaszcza młode pielęgniarki, nie zawsze są w stanie podołać psychicznie obowiązkom związanym z opieką nad pacjentem onkologicznym.

W przesłanym do redakcji mailu czytamy, że pielęgniarki z II oddziału onkologii klinicznej składają wypowiedzenia z pracy. - W liczbie 13 pielęgniarek, jak nie więcej, ponieważ wypowiedzenia wciąż spływają. Sytuacja jest spowodowana polityką kadrową i nieprawidłowościami w wynagrodzeniu, a mianowicie nieprzestrzeganiem ustawy o najniższym wynagrodzeniu zasadniczym pracowników medycznych zatrudnionym w podmiotach leczniczych - pisze autor listu.

Poprosiliśmy drugą stronę, czyli Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, o komentarz. Szpital wyjaśnia, że aktualnie dwie pielęgniarki złożyły wypowiedzenia.

- Stan personelu pielęgniarskiego zatrudnionego w II Oddziale Onkologii Klinicznej na dzień 01.04.2021 r. będzie wynosił 31 osób. Przedstawiona liczba personelu pozwala w pełni zabezpieczyć pracę oddziału pod względem opieki pielęgniarskiej - informuje COZL.

W latach 2020-2021, w związku z otwarciem nowych oddziałów w Centrum Onkologii, zatrudniono znaczną liczbę nowych pielęgniarek.

- Praca pielęgniarki w szpitalu onkologicznym ma charakter szczególny i nie wszystkie osoby, zwłaszcza młode, nie posiadające wcześniejszego doświadczenia onkologicznego są w stanie podołać psychicznie obowiązkom związanym z opieką nad pacjentem onkologicznym. Jest to jeden z głównych powodów ich odejścia z pracy - tłumaczy szpital.

W odpowiedzi czytamy też, że w „COZL przestrzegane są przepisy dotyczące wysokości wynagrodzeń personelu medycznego. Do Dyrekcji COZL nie wpływały od pracowników zastrzeżenia w tym zakresie”.

W lutym pisaliśmy o tym, że kilku lekarzy z tego samego oddziału zrezygnowało z pracy. Wśród powodów były m.in. osobiste wybory, niezdany egzamin specjalizacyjny, rozpoczęcie specjalizacji z innej dziedziny. - Wahania kadrowe w tak dużym ośrodku są sytuacją naturalną. Każdy z pracowników podejmuje samodzielnie decyzje co do swojego miejsca pracy niejednokrotnie kierując się niestety względami finansowymi odchodząc z publicznych jednostek służby zdrowia lub kierując się względami osobistymi (zmiana miejsca zamieszkania, wyjazd zagraniczny) - tłumaczyło wtedy Centrum Onkologii.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pacjenci II Onko kli
1 kwietnia, 5:58, Pacjenci II Onko kli.:

Pacjenci nie wiedzą dlaczego lekarze zwolnili się z pracy, ale wiedzą, że zarząd szpitala nie zrobił kompletnie niczego zeby ich zatrzymać. A to są świetni fachowcy z najwyższej półki. Natomiast pielęgniarki nie odchodzą z powodu słabej kondycji psychicznej tylko z powodu niskiego wynagradzania ciężkiej pracy. Pielegniarka w cozl z tytułem licencjata zarabia 2900zl brutto a z magisterium 3000zł zembalowe. Zembalowe nie jest wliczone do podstawy brutto wynagrodzenia, wiec dodatki za pracę w nocy i swieta liczone sa od kwot 2900 lub 3000zł a nie od 4100zł (gdyby zembalowe włączyć do podstawy). Czyli za opiekę nad pacjentami onkologicznymi, narażając się na skutki uboczne podawania chemii i opiekując się najbardziej chorymi i cierpiącymi ludzi zarabiają mniej niż pielegniarka w poz wystawiająca pacjentowi receptę przez szparę między drzwiami a futryną. Być może wypowiedzenia złożyły tylko dwie pielęgniarki, ale pozostałe, które odchodzą po prostu nie przedłużyły umowy o pracę. Pacjenci byli w tej sprawie i u Dyrektor cozl i u Marszałka. Pielelgniarki nie chciały iść z pacjentami bo one mogą znaleźć pracę wszędzie i nie chcą żebrać o wyższe wynagrodzenia skoro inny szpital daje 500zł juz na starcie więcej. W każdym innym szpitalu klinicznym w Lublinie pielęgniarki zarabiają więcej więc my rozumiemy, że szukają pracy lepiej płatnej. A nam żal, bo na tym oddziale pacjenci czują się bardzo dobrze. Pielęgniarki sa bardzo zaangażowane, zawsze pomocne, uśmiechnięte i miłe, mimo że jest ich wciąż za mało i maja strasznie dużo pracy. Atmosfera jest naprawdę sprzyjająca walce o powrót do zdrowia. Lekarze przenieść się niewiadomo gdzie i każdy pacjent drży o swoj los bo nie wiadomo czego spodziewać się po nowej kadrze. Jeżeli jeszcze w takim tempie jak ostatnio zaczęły odchodzić, odejdą nasze pielęgniarki to my się załamiemy.

SPROSTOWANIE pomyłki pisarskiej: Pielegniarka w cozl z tytułem licencjata zarabia 2900zl brutto a z magisterium 3000zł PLUS zembalowe

P
Pacjenci II Onko kli.

Pacjenci nie wiedzą dlaczego lekarze zwolnili się z pracy, ale wiedzą, że zarząd szpitala nie zrobił kompletnie niczego zeby ich zatrzymać. A to są świetni fachowcy z najwyższej półki. Natomiast pielęgniarki nie odchodzą z powodu słabej kondycji psychicznej tylko z powodu niskiego wynagradzania ciężkiej pracy. Pielegniarka w cozl z tytułem licencjata zarabia 2900zl brutto a z magisterium 3000zł zembalowe. Zembalowe nie jest wliczone do podstawy brutto wynagrodzenia, wiec dodatki za pracę w nocy i swieta liczone sa od kwot 2900 lub 3000zł a nie od 4100zł (gdyby zembalowe włączyć do podstawy). Czyli za opiekę nad pacjentami onkologicznymi, narażając się na skutki uboczne podawania chemii i opiekując się najbardziej chorymi i cierpiącymi ludzi zarabiają mniej niż pielegniarka w poz wystawiająca pacjentowi receptę przez szparę między drzwiami a futryną. Być może wypowiedzenia złożyły tylko dwie pielęgniarki, ale pozostałe, które odchodzą po prostu nie przedłużyły umowy o pracę. Pacjenci byli w tej sprawie i u Dyrektor cozl i u Marszałka. Pielelgniarki nie chciały iść z pacjentami bo one mogą znaleźć pracę wszędzie i nie chcą żebrać o wyższe wynagrodzenia skoro inny szpital daje 500zł juz na starcie więcej. W każdym innym szpitalu klinicznym w Lublinie pielęgniarki zarabiają więcej więc my rozumiemy, że szukają pracy lepiej płatnej. A nam żal, bo na tym oddziale pacjenci czują się bardzo dobrze. Pielęgniarki sa bardzo zaangażowane, zawsze pomocne, uśmiechnięte i miłe, mimo że jest ich wciąż za mało i maja strasznie dużo pracy. Atmosfera jest naprawdę sprzyjająca walce o powrót do zdrowia. Lekarze przenieść się niewiadomo gdzie i każdy pacjent drży o swoj los bo nie wiadomo czego spodziewać się po nowej kadrze. Jeżeli jeszcze w takim tempie jak ostatnio zaczęły odchodzić, odejdą nasze pielęgniarki to my się załamiemy.

E
Essa!!!

Pani Starosławska kobieta bez zasad, bez pana Boga w sercu, manipulująca, grająca na uczuciach ludzi wierzących. Coraz więcej osób dostrzega jej obłudę i zakłamanie. Jeśli kk nie odetnie się od takich osób i nadal będzie ich wspierał systematycznie będzie tracił wiernych. Mamy przykłady Misiewicza, Morawieckiego, Obajtka, Czarnka. Zwykle osoby które miały z nimi styczność nie pochlebnie wypowiadają się o ich postawach katolickich to samo dotyczy profesor Starosławską. Jako osoba wierząca uważam że powinniśmy się za nich modlić a nie wynosić na ołtarze i robić z nich apostołów bo to jest czyste bluźnierstwo zwłaszcza dla ludzi którzy są przez nich pokrzywdzeni, oszukani, wykorzystani.

W
Wojciech Legiec

cozl.eu/pacjent/oddzialy-szpitalne/oddzial-hematologiczny2

Dodaj ogłoszenie