Szczepienia na Lubelszczyźnie. Mobilne punkty dotrą w pięć rejonów

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Mobilny punkt szczepień ma wkrótce dotrzeć do powiatów, gdzie jest najmniej osób zaszczepionych
Mobilny punkt szczepień ma wkrótce dotrzeć do powiatów, gdzie jest najmniej osób zaszczepionych Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Mobilny punkt szczepień ma wkrótce dotrzeć do powiatów, gdzie jest najmniej osób zaszczepionych. Chętni otrzymają jednodawkowe szczepienie preparatem firmy Johnson&Johnson.

W województwie lubelskim wykonano do tej pory 770 tys. szczepień. Z czego w pełni zaszczepionych jest 220 tys. osób. Ostatniej doby zaszczepiono blisko 20 tys. osób w regionie. Największy wskaźnik wyszczepialności jest oczywiście w Lublinie. Są jednak tzw. białe plamy na rządowej mapie szczepień. Do powiatów o najmniejszej liczbie osób zaszczepionych należą powiaty: biłgorajski, chełmski, lubelski, łukowski i zamojski. Stąd decyzja wojewody o tym, aby w te miejsca wyruszył tzw. mobilny punkt szczepień.

- Aktualnie trwa przygotowanie do relokacji mobilnego punktu szczepień powszechnych, który był wykorzystywany podczas akcji „Zaszczep się w Majówkę” na Placu Zamkowym w Lublinie, do powiatów o najmniejszej liczbie osób zaszczepionych. Szczepienia przeciw COVID-19 we wskazanych powiatach zostaną rozpoczęte po otrzymaniu z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych dostawy jednodawkowych szczepionek firmy Johnson&Johnson. Szczegóły odnośnie harmonogramu relokacji kontenera oraz organizacji procesu szczepień zostaną przekazane w późniejszym terminie - informuje Agnieszka Strzępka, rzeczniczka wojewody.

Jak idzie akcja szczepień na Lubelszczyźnie? Na przykład punkt szczepień Szpitala Tymczasowego przy ul. Radziwiłłowskiej 13 szczepi dziennie ok. 560 osób dziennie. Do dziś łącznie zrealizowano tu ok. 34 tys. szczepień przeciwko COVID-19, prawie 12 tys. osób otrzymało już dwie dawki szczepionki. Najwięcej zaszczepiono tu seniorów w wieku 70+, otrzymali oni 21 tys. dawek szczepionki.

- Kolejne grupy wiekowe otrzymały ich mniej, co ma związek ze znacznie późniejszym rozpoczęciem procesu wyszczepiania młodszych roczników. W punkcie szczepień szpitala tymczasowego osoby 60+ otrzymały 4600 dawek, 50+: 2200, 40+: 3000, osoby przed 40 rokiem życia łącznie: 2900 dawek. Na szczepienie nie zgłosiło się 1,8 proc. osób zapisanych, a odmowa kwalifikacji do szczepienia miała miejsce w przypadku niespełna procenta zgłaszających się - informuje Anna Guzowska, rzecznik SPSK1.

Natomiast w punkcie szczepień zorganizowanym w SPSK4 do tej pory zaszczepiono około 16 tys. osób. Obecnie przy ul. Jaczewskiego szczepionych jest do 800 osób dziennie. - Jest to możliwe dzięki pracy sześciu zespołów i 12 lekarzy kwalifikujących do szczepień. Większość szczepionych u nas osób przyjmuje szczepionkę Pfizer. Drugą dawką preparatu AstraZeneca szczepieni są głównie nauczyciele - wyjaśnia Alina Pospischil, rzecznik prasowy SPSK4 w Lublinie.

Cały czas trwa dyskusja na temat tego, jak zachęcić Polaków do zaszczepienia się przeciw COVID-19. Propozycje były i są różne, począwszy od obowiązkowości szczepień, po wprowadzenie kar lub nagród za zaszczepienie. - Ja jestem zwolennikiem edukowania, tłumaczenia, mówienia o szczepieniach. Wiem, że to zabiera sporo czasu i wymaga nakładu sił. Dla mnie najważniejsze jest to, aby ludzie w ramach edukacji zrozumieli, że to jest po prostu dla nich dobre. Nie można karać dorosłych ludzi jak dzieci. Z drugiej strony pozytywna motywacja w formie nagrody też wydaje mi się słabym pomysłem. Tutaj powinno chodzić o odpowiedzialność za swoje zdrowie, swoich najbliższych czy współpracowników - wyjaśnia lek. Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców.

Najlepsi lekarze w regionie. Sprawdź ranking specjalistów w Lubelskiem

I podkreśla, że w jego punkcie szczepień pod Lublinem cały czas jest widoczne zainteresowanie pacjentów szczepieniami. Zdarza się, że zapisują się osoby z Radomia, Warszawy czy Biłgoraja.

- W miastach jest dużo punktów szczepień, ale z drugiej strony jest więcej ludzi chętnych. O poziomie wyszczepialności na danym terenie mogą decydować różne czynniki, jak liczba dostępnych punktów czy wydajność placówki np. z powodu ograniczonej kadry. W zeszłym miesięcy podaliśmy blisko 800 dawek w dwóch małych przychodniach, a wiem, że niektórzy podają 30 szczepień w tygodniu, bo nie mają już np. mocy przerobowych. Dlatego uważam, że nie ma co porównywać statystyk między punktami szczepień. W każdym rejonie może być inna przyczyna - wyjaśnia lek. Zieliński.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie