Szczęście Meca wciąż nie opuszcza

Paweł Franczak
Bogusław Mec A.D. 2009.
Bogusław Mec A.D. 2009. Fot. materiały organizatora
Meca można śmiało uznać za szczęściarza. Nie chodzi tylko o to, że utrzymuje się na powierzchni oceanu zwanego "przemysł muzyczny" od niemal 40 lat. Facet ma po prostu fart. W najbliższą sobotę piosenkarz da koncert w lubelskiej filharmonii.

Za największy traf należy uznać jego najsłynniejszy utwór "Jej portret", który tak naprawdę jego utworem nie jest. Napisał go i wydał w 1971 r. znany polski muzyk jazzowy i kom-pozytor Włodzimierz Nahorny. Kompozycja miała tę samą nazwę, ale nie miała tekstu. Dopiero później dopisał go Janusz Kofta. Tekst wypadł tak dobrze, że aż prosił się o godnego wykonawcę. Początkowo miał nim być Jerzy Połomski, ale... odrzucił ofertę. Zamiast niego pewna dziennikarka namówiła Nahornego do podarowania utworu młodemu studentowi, który na pewno sobie z nim poradzi. Obiecała nawet go znaleźć i przywieźć do Warszawy. Poszukiwania nie były trudne, bo w tamtych czasach piosenkarz najchętniej przesiadywał w klubie 77. Problem stanowił jedynie stan artysty, który imprezował całą noc, ale koniec końców dostarczono go do Warszawy.

Połomski pewnie do tej pory pluje sobie w brodę, bo Mec "Jej portretem" w 1972 r. wywalczył sobie laury na festiwalu piosenki w Opolu i zdobył ogólnopolską sławę.

Tej sławy zazdroszczono mu tak bardzo, że Łucja Prus poprosiła Koftę o napisanie damskiej wersji tekstu, a Andrzej Dąbrowski do tej chwili przekonuje, że Kofta pisał tekst z myślą o nim.

Po Opolu Mec zaczął współpracować z Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym, ruszył w trasę koncertową z Czesławem Niemenem, grał na jednej scenie m.in. z Lokomotiv GT i Novi Singers.

Najlepiej wiodło mu się w latach 70., kiedy wyjeżdżał na zagraniczne trasy koncertowe, a jego przeboje lądowały na wysokich pozycjach list przebojów. Wtedy też zaczął nagrywać duety: np. z Ewą Debicką z Alibabek ("Mały biały pies"), Krystyną Giżowską ("W drodze do Fontainebleau") i Anną Jantar ("Pozwolił nam los").

Później przyszedł czas stanu wojennego i wyjazdu do USA oraz najtrudniejsza próba dla muzyka, białaczka.

Walka trwała kilka lat. W tym czasie Mec przeszedł przeszczep szpiku kostnego, powikłania po przeszczepie oraz inwazyjne zakażenie grzybiczne. Na szczęście, dzięki pomocy i opiece żony i córki autor "Małego białego psa" zdołał wygrać z rakiem i powrócić do tego, co potrafi najlepiej - śpiewania.

Jego najnowszym dokonaniem jest krążek "Duety" z ub.r., na którym ponownie występuje z innymi wykonawcami. Tym razem do wspólnego śpiewania zaprosił m.in. Annę Marię Jopek, Justynę Steczkowską, Piotra Cugowskiego i Marcina Rozynka. Album jest promowany przez utwór "Jej portret", który Bogusław Mec wykonuje w duecie z Anną Marią Jopek.

Bogusław Mec, sobota 22 sierpnia w filharmonii. Bilety: 40-50 zł do nabycia w "Venavena", ul. Złota 5/4

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie