reklama

Sześć milionów widzów "Pudziana"

Oskar BerezowskiZaktualizowano 
Pudzianowskiego (z lewej) już w kwietniu chcieliby u siebie Rosjanie z organizacji M-1 Global
Pudzianowskiego (z lewej) już w kwietniu chcieliby u siebie Rosjanie z organizacji M-1 Global Marcin Obara/POLSKA
Nie Paweł Nastula, a Aleksander Emelianenko lub Bob Sapp mogą być kolejnymi rywalami Mariusza Pudzianowskiego.

- Najbliższe starcie zorganizujemy z zawodnikiem przyzwoitej klasy, ale już trzecia walka w KSW będzie światowym hitem - zapowiada Martin Lewandowski, organizator Konfrontacji Sztuk Walki.

W piątkowy wieczór w hali Torwaru zasiadło ponad siedem tysięcy widzów. Starcie Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem w Polsacie otwartym widziało 5 mln 100 tys., a w Polsacie Sport 655 tys.

- W sumie około sześć milionów ludzi, a średnia całej imprezy przekroczył cztery miliony. Czegoś takiego się nie spodziewałem - przyznaje Lewandowski.

Już w poniedziałek do biura federacji wpłynęło nieoficjalne zaproszenie dla Pudzianowskiego. Do Rosji. Siłacza nęci organizacja M-1. W tej chwili to jedna z najbardziej wpływowych grup na świecie.

Głównie dlatego, że jej współwłaścicielem jest Fiodor Emelianenko. To legenda mieszanych sztuk walki, potężny były judoka i mistrz sambo, który jest dla mma kimś takim jak dla boksu Mike Tyson u szczytu kariery. O Fiodora biją się wszystkie bogate federacje świata. Emelianenko to niekwestionowany król wagi ciężkiej, człowiek wzbudzający przerażenie u przeciwników i szacunek głów państwa (w pierwszym rzędzie podczas jednej z jego walk siedział wówczas prezydent Rosji Władimir Putin).

"Ostatni Cesarz", jak mówią o Fiodorze, gromadzi wokół siebie elitę rosyjskich zabijaków mma. Z jego bratem w japońskim Pride bez powodzenia walczył choćby Paweł Nastula. - Rozmawiałem z M-1 o konfrontacji Aleksandra Emelianenki z Pudzianowskim. Mamy zielone światło - wyjaśnia Lewandowski.
Rosjanie chcieliby ściągnąć do siebie "Pudziana" już w kwietniu.

- To chyba za wcześnie. W czwartek spotykam się z Mariuszem i będziemy o tym rozmawiać - dodaje Martin i rzuca kolejne nazwisko: Bob Sapp.

Monstrum czeka
Amerykanina trudno zakwalifikować do jakiejkolwiek kategorii. Jest olbrzymi, grał w futbol amerykański, z którego wyleciał za sterydy. Japończycy pokochali go za walki w K-1 i Pride. To jeden z najbardziej charakterystycznych zawodników na świecie. Może się to wydawać niemożliwe, ale jest potężniejszy od Pudzianowskiego: niecałe dwa metry wzrostu, 160 kg wagi, 65 cm bicepsu. Polak ma 186 cm, 125 kg i 56 cm w bicepsie. Amerykanin byłby stosunkowo łatwym łupem. Jest duży i silny, ale wolny i tchórzliwy w realnym starciu.

- Stać nas na Sappa. Jedyne pytanie to takie, czy Mariusz go chce - zapowiada Lewandowski.
Starcia z Sappem domagają się internauci na całym świecie. Jeśli więc taki pojedynek zostałby zakontraktowany, Polsat mógłby go sprzedać przynajmniej do Japonii i USA.

- Sapp i Emelianenko, to tylko opcje na przyszłość. Najbliższa walka powinna odbyć się w maju wyjaśnia Lewandowski.

20 tys. widzów
Nie wiadomo jednak gdzie 13. KSW mogłoby się odbyć. Torwar jest już za mały. W piątek pękał w szwach, a bilety u koników osiągały cenę trzech tysięcy złotych. Alternatywą jest łódzka Atlas Arena. Organizatorzy KSW dobrze znają ten obiekt.
To oni byli producentami bokserskiej walki stulecia Andrzej Gołota - Tomasz Adamek właśnie w Łodzi.
- Prawdę mówiąc, nam jest potrzebny w tej chwili obiekt na 20 tys. widzów - mówi szef KSW.

Taką widownię może przyciągnąć w Polsce jednak tylko Pudzianowski, który jest debiutantem w mma i potrzebuje czasu, by mierzyć się z Sappem, a tym bardziej z Emelianenką czy Nastulą (menedżerowie Pawła osiągnęli już wstępne porozumienie z KSW na występy w Polsce, o rywalu nie ma jednak jeszcze mowy). Najbliższa konfrontacja Mariusza powinna być stosunkowo łatwa.

- To nie będzie polski zawodnik. Rozmawiamy z menedżerami w USA, Rosji i Holandii. O tym, by mówić o konkretnych nazwiskach jest jednak jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Tymczasem występami w KSW zainteresowany jest Szymon Kołecki, federacja prowadzi także negocjacje z pięściarzem Maciejem Zeganem. Kibice mma w Polsce mogą być jednak rozczarowani bokserami. Konfrontacja gościła już Przemysława Saletę, który przegrał w nie najlepszym stylu. Najman został w piątek zmiażdżony i wygwizdany.

Koniec Najmana?
- Nie wiem, czy Marcin będzie jeszcze bił się na KSW. Nie mam do niego pretensji, ale mocno przeżył swoją porażkę - zdradza nam Lewandowski.

Dzięki udziałowi w "Big Brotherze" i poszukiwaniu różowego jednorożca Joli Rutowicz Najman jest jednak interesujący dla kolorowych pisemek, a KSW w tej chwili w każdy sposób szuka miejsca w mediach. I wzbudza tym sporo kontrowersji. Starcie "Pudziana" z Najmanem z prawdziwym mma miało niewiele wspólnego. Tyle że najlepszy w tej chwili zawodnik KSW i jeden z czołowych wojowników świata Mamed Khalidov nie przyciągnie przed telewizory sześciu milionów ludzi.

Mamed ma ważny kontrakt z japońskim Sengoku. Upomina się o niego organizacja Strikeforce i Bellator (dostał zaproszenie na kwiecień). To on ma szansę być wielką gwiazdą polskiego mma. Jest efektowny, szybki, agresywny, świetny technicznie. Ma też ciekawą historię uchodźcy z Groznego, który spod bomb wydostał się do Polski i tu kontynuował karierę wojownika. Gdy w naszym kraju nie miał już sobie równych ruszył za granicę i wzbudza powszechny zachwyt.

Pudzianowskiego (z lewej) już w kwietniu chcieliby u siebie Rosjanie z organizacji M-1 Global

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Sześć milionów widzów "Pudziana" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny

zadałem pytanie a ty mi coś o lubieniu lub nielubieniu;
ja mówię, że te całe gala-boksy to są ukartowane szopki dla naiwnych; owszem taki boks na olimpiadzie albo liga to rozumiem ale musi być jakaś hierarchia nie?

y
yeti

..nie jesteś na bierząco.Pokrótce:
najmana nikt nie lubi,trenuje go dawny mistrz Polski w boksie.W świecie walk full contact nikt najmana nie lubi.Podskakuje i ubliża wszystkim POLSKIM bokserom i nietylko.Do Pudziana skakał oficjalnie i skończyło się na ringu....Pudzian nie jest pięściarzem tylko siłaczem,buc najman uważał,że jemu uda się pokonać strongmena i widziałeś jak to się dla niego skończyło.
Była to walka w stylu dosłownie wolna amerykanka jeżeli ci to coś mówi...
Jeżeli masz odwagę i sponsora,ty też możesz startować w tych zawodach jak Ci życie nie miłe....pozdro
Uważnie posłuchaj słów naszego Pudzianowskiego po masakrze najmana...."Polska zawsze górą..."o dziwo polsat robi problemy z rospowszechnieniem tej walki????

s
spokojny

Jaka „walka”? Przecież to są zwykłe ukartowane szopki-pokazy dla naiwnych.

Czy boks jest naprawdę? Mam pytanie do speców od boksu zawodowego. Przepraszam ale czy mógłby mi ktoś powiedzieć kiedy odbyły się eliminacje do takiej walki o „mistrzostwo świata”? Przecież to jest robienie ludzi w bambusa.

Wiem, że np. w piłce nożnej to są kwalifikacje, eliminacje, grupy, ćwierćfinały, półfinały i wtedy dopiero się dochodzi do tego pojedynku o mistrzostwo świata. A tu nagle słyszę, że jakiś dwóch gości staje naprzeciwko siebie i kto wygra to jest mistrzem świata. To co, Gołota był na trzecim czy czwartym miejscu i „doszedł” do tego finału?

A kto jest w takim razie na miejscu 23-cim albo 123-cim, bo w tenisie jest taki ranking. Dla mnie to jest po prostu zwykłe robienie ludzi w człona i tyle. Czyli ten cały boks to jest podobna bzdura jak wrestling – zwykłe pajacowanie a ludzie wierzą, że ktoś tam "walczy".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3