Szkoły i przedszkola dostaną zakaz wizyt w fast-foodach podczas wycieczek dla uczniów?

Iwona Krzywda
Iwona Krzywda
Zaktualizowano 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pixabay
Zdaniem resortu zdrowia, uczniowie na szkolnych wycieczkach nie powinni odwiedzać lokali oferujących śmieciowe jedzenie.

Ministerstwo Zdrowia chce, żeby wizyty w restauracjach serwujących przygotowywane z półproduktów hamburgery, frytki czy zapiekanki przestały być elementem wycieczek organizowanych dla uczniów przez przedszkola czy szkoły. W ubiegłym miesiącu resort Łukasza Szumowskiego z prośbą o interwencję w tej sprawie zwrócił się do kolegów z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

„Produkty typu fast-food, a także wyjścia do barów szybkiej obsługi nie mogą stanowić formy nagrody dla dziecka i towarzyszyć celebracji wspólnych uroczystości” - napisała w piśmie skierowanym do MEN Justyna Mieszalska, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego i Rodziny MZ.

Apel resortu o ograniczenie takich praktyk to efekt działań fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumenta. Przedstawiciele tej organizacji zwrócili uwagę na to, że posiłki w barach szybkiej obsługi są elementem wielu wycieczek szkolnych. Co więcej, wcielając się w rolę tajemniczych klientów, ujawnili, że fast-foodowy gigant McDonald’s oferuje opiekunom przyprowadzającym do lokali większe grupy specjalne gratisy, np. darmową kawę czy ciastko. Przedstawiciele sieci w odpowiedzi na pytanie zadane przez instytut podkreślili, że takie działania promocyjne nie są prowadzone w skali ogólnopolskiej, przyznali jednak, że większość lokali należy do franczyzobiorców, którzy mają prawo na własną rękę decydować o praktykach marketingowych.

- Publiczne szkoły i przedszkola nie powinny uczyć dzieci, szczególnie tych kilkuletnich, negatywnych przyzwyczajeń żywieniowych oraz utrwalać skojarzeń z fast-foodem jako przyjemnością, nagrodą, zabawą. Dlatego organizowanie zajęć edukacyjnych w takich miejscach czy wycieczek, których jedynym celem jest wizyta i posiłek w tego rodzaju lokalach, powinno być zabronione - tłumaczy Klaudia Anioł, prezes fundacji Instytut Ochrony Praw Konsumentów. - Definicja lokali gastronomicznych objętych ewentualnymi regulacjami powinna zostać skonstruowana przy udziale ekspertów. Naszym zdaniem, ograniczeniom powinny podlegać te lokale, gdzie większość lub wszystkie potrawy są przygotowywane z półproduktów i gotowych potraw - dodaje Klaudia Anioł.

O to, czy szkoły i przedszkola dostaną zakaz wizyt w barach szybkiej obsługi, tydzień temu zapytaliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej. Odpowiedzi do tej pory nie otrzymaliśmy.

Zdaniem ekspertów, wprowadzenie tego rodzaju obostrzeń może być jednak bardzo trudne. - Ciężko mi sobie wyobrazić, w jaki sposób taki zakaz miałby być w ogóle egzekwowany - komentuje dr Stanisław Maksymowicz, ekspert ds. socjologii zdrowia Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. - Dobrze, że problem budzi zainteresowanie, ale moim zdaniem nie tędy jednak droga. Zamiast ustalania zakazów, pierwszym krokiem powinno być wprowadzenie nakazu nauczenia dzieci zdrowego odżywiania. Czegoś takiego w szkole praktycznie nie ma, a to właśnie w tak młodym wieku kształtują się pewne nawyki żywieniowe, które rzutują na nasze zdrowie przez całe życie – dodaje.

Otyłość, za którą odpowiada m.in. śmieciowe jedzenie, jest obecnie uważana przez Światową Organizację Zdrowia za jeden z najważniejszych czynników ryzyka wielu chorób i zgonów. Tymczasem statystyki pokazują, że polskie dzieci należą do najszybciej tyjących w Europie. Z danych zbieranych w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020 wynika, że z dodatkowymi kilogramami zmaga się już niemal 30 proc. 8-latków!

Resort zdrowia zahamować epidemię tycia próbuje m.in. ograniczając uczniom dostęp do szkodliwych produktów. Od połowy 2016 r. w szkolnych sklepikach nie można już kupić batonów, chipsów czy dosładzanych napoi. Szczegółowe wytyczne dotyczące przygotowania posiłków objęły również stołówki dla uczniów.

FLESZ - Droższa żywność i paliwo znów uderzą po kieszeniach

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Szkoły i przedszkola dostaną zakaz wizyt w fast-foodach podczas wycieczek dla uczniów? - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nauczyciel

Jeżdżę na wycieczki z uczniami od 30 lat. Nigdy nie byłem w McDonaldzie.

J
Ja

To nie wina Maka, że dzieciaki są grube tylko rodziców którzy załatwiają zwolnienia z wf i pozwalają siedzieć całymi dniami przed komputerem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3