Szpital przy al. Kraśnickiej. Łóżka za szerokie czy drzwi za wąskie

Gabriela Bogaczyk
sxc.hu/zdjęcie ilustracyjne
Szpital wojewódzki kupił 74 nowoczesne łóżka dla oddziału położnictwa. Pacjentki mówią, że nowe nabytki nie mieszczą się w drzwiach, są za szerokie.

- Na oddziale położniczym znajdują się nowoczesne łóżka, tzw. amerykańskie. Są sterowane pilotem, bardzo wygodne i komfortowe. Jednak, jak się okazuje, niepraktyczne, bo zbyt szerokie - informuje jedna z pacjentek szpitala przy alei Kraśnickiej. I precyzuje: - Łóżka nie mieszczą się w drzwiach, dlatego pacjentki muszą być przenoszone na starsze łóżka lub wózek inwalidzki, by swobodnie wjechać lub wyjechać z sali.

Poprosiliśmy dyrekcję szpitala im. Kard. Wyszyńskiego o komentarz w sprawie zbyt szerokich łóżek. Rzeczywiście, placówka z al. Kraśnickiej kupiła ostatnio 74 nowoczesne łóżka, które obecnie znajdują się na oddziale położniczym. - Służą nam od grudnia. Są bardzo nowoczesne i szersze niż tradycyjne, by matka mogła komfortowo karmić noworodka. Łóżka posiadają elektryczną regulację wysokości za pomocą pilota. Również odpowiednia grubość materaca zapewnia większy komfort pacjentkom. Gwarantuję, że są dużo wygodniejsze niż te starsze - wyjaśnia prof. Henryk Wiktor, kierownik oddziału ginekologii i położnictwa.

Dyrekcja szpitala potwierdza, że czasem zdarzają się przypadki przenosin pacjentek z nowoczesnego łóżka na wózek lub węższe łóżko, by można było przejechać przez drzwi. - To są sporadyczne przypadki. Staramy się nimi tak manewrować, by zmieściły się w drzwiach. Niestety, coś za coś. Jednak nam to nie stwarza problemu, bo planujemy wkrótce remont oddziału ginekologiczno-położniczego i wtedy na pewno poszerzymy otwory drzwiowe, by wszystkie łóżka były łatwiejsze w przemieszczaniu - tłumaczy Zbigniew Górniewski, z-ca dyrektora szpitala ds. lecznictwa.

Nowe łóżka kosztowały w sumie ponad 600 tys. złotych. Szpital kupił 70 łóżek po 8 tys. złotych każde oraz jeszcze cztery „superwypasione” za łączną kwotę 55 tys. złotych. - Dla nas najważniejsze jest dobro pacjentów i cieszymy się, że z roku na rok możemy podwyższać standard i komfort leczenia - dodaje dyrektor Górniewski.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Jak masz problem to idź do sądu który go rozstrzygnie i się nie produkuj na forach tym bardziej nie ma temat. A żadna umietalnia to nie jest bo w końcu w szpitalu ludzie umierają.. dziwne żeby nie w końcu są chorzy.. A rodzące umieraly od wieków bo poród jest sytuacja która może się w sekundzie zmienić w stan zagrożenia życia.. A statystyki w pl mamy bdb jeżeli chodzi o umieralnosc okoloporodowa i lublin tez stoi dobrze w statystykach, wiec zastanow sie co mowisz! a jak masz problem to ci powiedzialam - idz do sadu i nie pierdziel glupot w temacie lozek o umieralni...
X
X
Mocz przyjmować!
O
Ość
drzwi do łazienki o szerokości 60 cm? Mieszkam w budynku "za komuny" budowanym i za czorta takich otworów drzwiowych nie mogę znaleźć... Zdarzyła się konieczność, przez jakiś czas - używania wózka inwalidzkiego, po przemeblowaniu pomieszczeń - zero problemów. A artykuł dotyczy SZPITALA, gdzie obowiązują inne standardy...
Teraz TEŻ buduje się oszczędnie... kiedy mnie przyszło, raz czy dwa, pomagać znajomym w urządzeniu nowego mieszkania, wybudowanego w obecnych, świetlanych czasach - spotkałem się z takimi fuszerami, że aż szok... np. wylatujące z puszek osadzanych w GIPSIE gniazda przyłączeniowe, a był to jeden z mniejszych problemów... jeno że te fuszery są "estetycznie" i skrzętnie ukrywane, chowane. Obowiązuje zasada: czego nie widać, tego - nie ma.
O
Ość
dotyczące wymiarowania wnętrz obiektów szpitalnych - ale to w krajach cywilizowanych, bo tam także liczy się pacjent, aby mógł się leczyć, a i personel - pracować, w warunkach optymalnie komfortowych, co, a to zrozumiałe - przyczynia się do skrócenia czasu pobytu w szpitalu, obniżeniu (pomimo wyższych wydatków na wyposażenie, jego jakość) kosztów leczenia... Ta prawda jeszcze do nas nie dotarła. U nas WIECZNIE się OSZCZĘDZA. Aby jak najtaniej... budować, wyposażać. Nic to, że takie podejście podwyższa koszta użytkowania... Nikogo nie obchodzi, ile za jakiś czas trzeba będzie wydać, aby coś poprawić... ważne, że teraz się "zaoszczędzi". No i, kiedy przyjdzie kupować wyposażenie specjalistyczne od firm znających się na temacie - takie są efekty.
g
gość
Czepiacie się
p
przet
Jaki protokół zakupu? Ktoś te łóżka opisał do przetargu i to ta osoba powinna odpowiadać.
G
Gość
każdy może sie przekonać, jak zachoruje ktoś bliski( albo on sam) jak zostanie unieruchomiony we własnym pokoju( np. po wypadku, po wylewie, itd, itd) bo ani klatki schodowe, ani drzwi w mieszkaniach - do łazienki( koszmar 60 cm). Takie były niskie standardy budowania. PO PROSTU TRZEBA TE DRZWI zacząć wymieniać ( wszak to juz ponad 25 lat od końca komuny, to może do połowy STULECIA sie uda?))
J
Ja
Jak masz problem to idź do sądu który go rozstrzygnie i się nie produkuj na forach tym bardziej nie ma temat. A żadna umietalnia to nie jest bo w końcu w szpitalu ludzie i umierają dziwne żeby nie w końcu są chorzy.. A rodzące umieraly od wieków bo poród jest sytuacja która może się w sekundzie zmienić w stan zagrożenia życia.. A statystyki w pl mamy bdb jeżeli chodzi o umietalnosc okoloporodowa. Sporadyczne przypadki..
m
miś
i kto im co zrobi przecież owsiak dołoży
e
erotoman
pewnie razem z działaczkami z Nowoczesnej nie mozecie doczekać sie jurnych chłopców o sniadej cerze zaproszonych przez ewę Kopaczke.
A Po doniesieniach z Dojczlandu przebieracie nózkami z niecierpliwością
M
Mirek z Lublina
Wziął ktoś kasę za zakup i nie sprawdził warunków lokalowych. Teraz niech płąci za przerobienie drzwi w szpitalu.
...
"Superwypasione" to mogą być kieszenie p.Górniewskiego. Ewentualnie knury.....
t
tr
To się nazywa gospodarność. Gdyby zamawiający łóżka kupował je do siebie do domu, to by sto razy przemyślał taki zakup. Ale w sytuacji kiedy wydaje się nie swoje własne, ciężko zarobione pieniądze, to po co myśleć.
m
mikeza
ten szpital to umieralnia i żadne sprzęty tu nie pomogą. A ordynator Wiktor niech zrobi porządek w swoim grajdołku a nie testuje nowe łóżka. No chyba, że zakupiono je po to, żeby lekarze mieli gdzie wygodniej spać podczas nocnych dyżurów. Pilnujcie finansów bo i tak brakuje Wam na odszkodowania za błędy medyczne w tym Waszym "szpitalu". Czy przy łóżku jest również różaniec w komplecie ? Pan ordynator wie o czym mówię, bo ostatnio jak umierała tam rodząca sam klepał zdrowaśki w gabinecie. To taka nowa metoda leczenia. Zamiast pomagać, to lepiej się po fakcie modlić.
n
nika
Ludziom nigdy nie dogodzi, zawsze z czymś problem. jak ja leżałam i rodziłam 2 lata temu, były stare i zapadają się i też jakoś było. najważniejsze jest, że lekarze są ok i na czas zrobili mi cesarke. myśle ze łożka to akurat najmniejszy problem!
Dodaj ogłoszenie