Szpital przy Kraśnickiej: Personel i pacjenci zarażeni świerzbem

FAJ
Małgorzata Genca/archiwum
Na oddziale chorób wewnętrznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie pojawił się świerzb. Przyjęcia pacjentów zostały wstrzymane.

- O problemie powiadomił nas szpital 21 maja. W sumie na oddziale świerzbem zaraziło się 12 osób z personelu i trzech pacjentów. Źródłem zakażenia był najprawdopodobniej jeden z pacjentów - informuje Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. - Wszyscy zakażeni mieli podobne objawy: świąd w okolicach łokci, na nadgarstkach i brzuchu - dodaje.

Przyjęcia pacjentów na oddział chorób wewnętrznych zostały wstrzymane. - Sytuacja została już opanowana. Odkażyliśmy wszystkie powierzchnie, pościel i ubrania. Na oddziale został tylko jeden pacjent, który nie zachorował na świąd - zapewnia Andrzej Ciołko, dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej. - Pacjenci, którzy mogli być wypisani, wrócili do domu, pozostali są hospitalizowani na innych oddziałach - dodaje. I zapewnia, że oddział ruszy lada dzień. - Czekamy na pozwolenie sanepidu - tłumaczy Ciołko.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Josef

To jest własnie wizytówka PSL-u,pod nadzorem Hetmana lubelskiego!Druga wizytówka tej samej partii to teatr w budowie przez 38 lat.

B
Brudaska

Co za idiota to pisał? aa = anonimowy alkoholik??

G
Gość

Sprawa jest prosta... po kilkudziesięciu latach używania budynek szpitala praktycznie nie nadaje się już, NIE SPOSÓB odkazić go całkowicie... i choć stan techniczny może być dobry, nadaje się jeno do WYBURZENIA i spalenia - znany problem już od pewnego czasu na świecie. Różne bakterie, wirusy i pasożyty PO PROSTU uodparniają się na środki odkażające... ZAWSZE jakaś część ich przeżywa w formie przetrwalników czy przypadkiem, a bywa, że dzięki mutacjom - potem jest z nimi duży problem...
To wcale nie jest takie proste, bywa, że zwykle stosowane w szpitalach środki higieny ZAWODZĄ... a pacjenci czy odwiedzający ich bywają różni i różne "rzeczy" przynoszą ze sobą.
NIE SPOSÓB w podobnych szpitalach zapewnić absolutne bezpieczeństwo biologiczne bez BARDZO POWAŻNYCH kosztów... no i nikt na świecie tego nie robi w podobnych, powszechnie dostępnych placówkach. Przypadki podobne do opisanego zdarzają się na całym świecie, nie tylko w Polsce, ale i w krajach znacznie bardziej rozwiniętych od naszego, w których kultura higieny osobistej stoi na nieporównywalnie wyższym poziomie.
Cóż, płacimy cenę cywilizacji...
Myślę, że może najpierw, zanim napisze się kąśliwy komentarz - warto choć trochę zaznajomić się z realiami.

a
aa

Brudasy .Chorych zakaźnie izoluje się .Personel powinien stosować środki ochrony osobistej ,ale jak znam życie nikt problemu nie zauważył dopiero jak piel zaczęły się drapać.Szkolenie epidemiologiczne dyrekcjo zorganizować ,a gdyby był hiv ,hcv?

z
z

Za tydzień cały lublin zarażony swieżbem, za miesiąc warszawa i sopot i donald, raczej nie kaczor...

Dodaj ogłoszenie