Sztuka, przyroda, muzyka, spotkania. Poczuj "Zmysły Ogrodu Saskiego"

Sylwia Hejno
Materiały Fundacji Krajobrazy
Udostępnij:
- Ogród, również ten miejski, powinien być drugim domem. To nie tylko miejsce, przez które można przejść, przejechać rowerem, zabrać dziecko na plac zabaw. Oferuje dużo, dużo więcej - przekonuje Wojciech Januszczyk z Fundacji Krajobrazy.

Cyceron uważał, że do pełni szczęścia człowiek potrzebuje tylko dwóch rzeczy: ogrodów i bibliotek. Zapewniają nam one wszystkie niezbędne doznania. „Zmysły Ogrodu Saskiego” pokażą nam, że oazy miejskiej przyrody są nieodłączną częścią naszego życia.

Jak powinno być w idealnym ogrodzie? Większość z nas uznałaby, że pięknie, spokojnie. Wojciech Januszczyk, architekt krajobrazu uważa, że również funkcjonalnie, czyli tak, aby ludzie chcieli w parku przebywać.

- Gdybyśmy zapytali mieszkańców, czy w mieście jest potrzebna zieleń, pewnie większość odpowiedziałaby, że tak. Ale gdyby postawić im drugie pytanie: „czy spędzacie tam czas”, to poza typową weekendową rekreacją, pewnie niewiele osób odpowiedziałby twierdząco. Chcemy to zmienić - mówi Januszczyk.

Nazwa „festiwal” nie pojawia się celowo. Nie chodzi o żadne święto, ale coś zupełnie przeciwnego - aby korzystanie z wysp zieleni wplotło się w naszą codzienność. Organizatorzy będą do tego zachęcać na kilka sposobów.

Dużo sztuki w Ogrodzie Saskim obudzi w spacerowiczach czujność na to, co jest dookoła. Wypatrujcie kolorowych, bajowych stworków, realistycznie wyglądających dzieci bawiących się w piasku, obiektów fantazyjnych, niecodziennych, a także tych naśladujących dzieła samej przyrody. Rzeźby, instalacje i fotografie pomogą nam dostrzec znane zakamarki na nowo.

- Czasem potrzebna jest zmiana perspektywy. Pamiętam jak realizowałem z moją pracownią ogromny, 50-hektarowy teren rekreacyjny. Poza ścieżkami dla biegaczy, placami zabaw, plażami, czy łąkami kwietnymi, ustawiłem tam specjalne ramy na stojaku. Ludzie, którzy tam przystawali i patrzyli na obramowany krajobraz nagle dziwili się, że jest taki piękny - wspomina Wojciech Januszczyk.

W programie znajdą się także koncerty unplugged (Kuby Prachowskiego, Moniki Kowalczyk), mnóstwo warsztatów - kulinarne, malarskie czy jogi, spacery i spotkania. Będzie można posłuchać o ciekawostkach związanych z przyrodą Ogrodu Saskiego, a także jego historią. Wydarzenia trwają od rana do wieczora, są otwarte dla wszystkich. Cel: aby pewnego dnia takie działania przestały być potrzebne.

- Chciałbym, żeby mieszkańcy wylegli na łąki i czuli się tam swobodnie. Gdy kiedyś znalazłem się w ogrodzie w Chinach, byłem zaskoczony tym, ile rzeczy tam się działo. To miejsce tętniło życiem: ktoś pisał wiersz na chodniku, ktoś spacerował ścieżką służącą do masażu stóp... To było po prostu piękne. Druga sprawa jest taka, że jeśli coś uważamy za nasze, to bardziej o to dbamy, rodzi się też potrzeba, aby podobnych miejsc było więcej - mówi Wojciech Januszczyk.

"Zmysły Ogrodu Saskiego", sobota-niedziela, godz. 11.00 -20.00.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie