Szykuje się rewolucja w ochronie zdrowia

Gabriela Bogaczyk
pixabay.com
Udostępnij:
W połowie 2017 r. większość obowiązków specjalistów mają przejąć lekarze rodzinni.

Od 1 lipca 2017 roku ma wejść w życie ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej. Docelowo, to lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają dysponować tak zwanym budżetem powierzonym na badania diagnostyczne, na które dziś kierują specjaliści.

- Chodzi o to, by lekarz rodzinny sam zdiagnozował pacjenta i ewentualnie dopiero później przekazał go specjaliście albo pod opiekę szpitala. Ma to na celu odciążenie specjalistów i skrócenie kolejek do nich - wyjaśnia prof. Lech Panasiuk z Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie. - Taki model leczenia funkcjonuje już w połowie Europy. Obecny system w Polsce nie do końca jest efektywny, bo pacjent musi błąkać się od lekarza do lekarza. W planach jest to, by to lekarz rodzinny koordynował całość leczenia.

Nie do końca zgadzają się z tym pacjenci i specjaliści.

- Wydaje się, że resort zdrowia chce zmniejszyć kolejki do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej poprzez jej likwidację. Do tej pory pacjenci byli leczeni u specjalistów, a rodzinni np. wypisywali recepty czy skierowania. Odwrócenia tych ról na pewno nie załatwi się jednym aktem prawnym - zauważa Ewa Borek, prezes stowarzyszenia „My pacjenci”. A przychodnie specjalistyczne obawiają się, że w praktyce nowa ustawa będzie oznaczać ich koniec. - To jawne ograniczanie naszej roli w ochronie zdrowia. Powoli spycha się nas na dalszy plan - mówi anonimowo kierownik jednej z lubelskich przychodni.

Lekarze, z którymi rozmawialiśmy, niepokoili się, że po wprowadzeniu nowej ustawy to lekarze rodzinni będą decydować, u jakiego specjalisty chorzy będą leczeni. - Pacjenci powinni mieć możliwość leczenia się u kardiologa czy diabetologa, do którego chodzą od lat. Nie można im odbierać prawa do wyboru lekarza - podkreśla Borek.

Ministerstwo jednak uspokaja. - Projekt nie zmienia zasad kierowania pacjentów do lekarzy specjalistów. Nie będzie także skutkował koniecznością zawierania umów przez lekarzy POZ z lekarzami specjalistami - wyjaśnia Milena Kruszewska, rzeczniczka min. zdrowia.

W zespole ds. POZ w resorcie zdrowia pracowała m.in. Teresa Dobrzańska -Pielichowska, lekarz rodzinny z Lublina. - Nie ma szans na wdrożenie tych wszystkich zmian bez zwiększenia liczby lekarzy i środków finansowych na ochronę zdrowia - uważa lekarka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lelek
Rewolucja to jest w pupie, jak pielęgniarka wsadzi tam czopek glicerolowy i zaciśnie nam pośladki na 10 minut. Piecze szczypie - rewolucja, a potem na kibelku rewolucja.
z
zLSM
Wszystko to bzdury!! Lekarze w PL nie potrafią leczyć-bez znaczenia czy specjalista czy rodzinny!Taniej i zdrowiej udać się do znachora-przykład: słynna pani z Tarła...Moja babcia miała zdiagnozowane ucięcie palca-uciekła ze szpitala i poszła do niej. Minęło 10 lat i palec funkcjonuje!
o
obywatel
Strach się bać. Ja wolę jednak specjalistę..., bo lekarz rodzinny ma powiedzmy nie zawsze odpowiednią wiedzę. Niektórzy tę specjalizację robili tzw. skróconą ścieżką w 3 miesiace -tak było kilka lat temu, teraz jest to najkrócej trwająca specjalizacja, - 4 lata, kiedy na przykład specjalista musi się kształcić 8 lat. Dziękuję w razie potrzeby wybiorę gabinet prywatny. A może o to chodzi, aby odciążyć budżet państwa, a pacjenci leczyli się u specjalistów prywatnie za własne pieniądze? Lekarz rodziny skutecznie może zablokować dostęp do specjalisty. Jakby nie było, dlatego nazywany jest często strażnikiem systemu. Szkoda tylko, że nie wszystkich stać na prywatne leczenie, a większość woli iść do specjalisty, niż do lekarzy rodzinnych.
E
Ewa
Mam dwoje lekarzy rodzinnych, którzy są świetnymi specjalistami. Ufam im.
A
Andrzej Cuda.
No to dojdziemy do setki, za PiS tylko wzrost się liczy!
A
Andrzej Cuda.
Nie może się okazać, tylko tak będzie. Dzięki temu specjaliści będą wolni, bo nie będzie chorych. czujecie to? A kasa na badania zostanie w kieszeni rodzinnych - super, nie?
M
Magda
Lekarze rodzinni nie mają specjalistycznej wiedzy. Poza tym ciekawe jak ten budżet na badania będzie rozliczany. Może się okazać że lekarz rodzinny będzie blokował takie badania....
l
lucyper
ponad 90 procent zgonów na raka to wina lekarzy rodzinnych
x
xyz
Oj to moze lekarz rodzinny jak juz zdiagnozuje to i wyleczy, leczenie czasem jest prostsze niz diagnoza, dobra zmiana
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie