reklama

Tajemnice podwójnego agenta

Kuba Olchowski
Cenię sobie pewien lokal z wyszynkiem. Można powiedzieć, sentymentem go darzę. W śródmieściu jest. Sentyment ten bierze się po trosze z faktu, że spotkać tam można osobniki najróżniejszego autoramentu, o najróżniejszym statusie społecznym, zawodowym oraz kondycji mentalno-umysłowej.

Coraz rzadziej i rzadziej lokal odwiedzam, niemniej od czasu do czasu widuje się tam człowieka wielce tajemniczego i zagłębionego w swej mroczności. Zwykle przesiaduje w kącie, sącząc z kufla i przyglądając się otoczeniu. I wychodzi milcząco w mrok, niechybnie spiesząc do mrocznych i tajemnych zadań. Bo inne one nie mogą być. Sam bohater to jednoznacznie sugeruje, wchodząc czasem w ostrożną (i podejrzliwą, ma się rozumieć) rozmowę z innymi bywalcami lokalu. Nie może im zdradzać, no, taka służba, swojego prawdziwego imienia. Bo później zapewne musiałby ich zabić, by nie zdemaskować straszliwego i tajnego charakteru swojej pracy.

Tak, fantastycznych przygód Jamesa Bonda obejrzał chyba sporo. Ostatnich wiadomości z kraju chyba też. Mniej lub bardziej fantastycznych książek Wiktora Suworowa natomiast raczej nie czytał. Nie dość, że nie wie, iż każdy szanujący się tajniak siada w knajpie tak, by widzieć drzwi i całą salę - a to każdy miłośnik Hansa Klossa wie - to nie wie tak elementarnej rzeczy, jak to, że żaden pracownik służb specjalnych absolutnie swoim zachowaniem i wyglądem nie może przypominać pracownika służb specjalnych. Żadnych płaszczy z podniesionym kołnierzem, żadnych ciemnych okularów i podejrzliwych spojrzeń spode łba. Możliwe jednakowoż, że ów pan się tak zachowuje, by intrygować płeć przeciwną. Albo i niekoniecznie przeciwną. Jeśli odgrywa rolę podwójnego agenta…

I to jest śmieszne. A straszne jest to, że państwo, które traci kontrolę nad swoimi organami, staje się państwem chorym. A dzieje się tak, kiedy wymyka mu się armia, system fiskalny, zdolność panowania nad ładem społecznym i praworządnością oraz, przede wszystkim, kiedy służby specjalne zaczynają żyć własnym życiem. Takie państwo staje się, według terminologii ONZ, "państwem upadłym". Czyli dysfunkcjonalnym.

Już w roku 2008 indeks państw upadłych sytuował Polskę w kategorii "umiarkowanie stabilnych". Niech będzie małym pocieszeniem, że niektórzy mają gorzej.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3