Targi pracy w Lublinie: Lekarze do Danii, kucharze do Norwegii

MAG FOT. JACEK ŚWIERCZYŃSKI
Targi ściągnęły kilka tysięcy lublinian. Mieli oni do wyboru 60 stoisk z zagranicznymi i polskim ofertami pracy.
Targi ściągnęły kilka tysięcy lublinian. Mieli oni do wyboru 60 stoisk z zagranicznymi i polskim ofertami pracy.
Tysiące osób szukało w środę dla siebie ofert na Międzynarodowych Targach Pracy w Lublinie. Największe oblężenie przeżywały stoiska zagraniczne z propozycjami zarówno dla pracowników fizycznych, jak i naukowców.

– Jestem elektrotechnikiem, niedawno skończyłem studia na Politechnice Lubelskiej. Szukam dla siebie pracy w zawodzie. Liczę, że coś tu dla siebie znajdę, bo ofert nie brakuje – opowiada Sławomir Jarosz, który odwiedził VII Międzynarodowe Targi Pracy.

Targi ściągnęły kilka tysięcy lublinian. Mieli oni do wyboru 60 stoisk z zagranicznymi i polskim ofertami pracy. Hitem okazały się propozycje pracy w krajach Unii Europejskiej.

– Wszyscy przyjechali z konkretnymi ofertami. Naprawdę jest w czym wybierać – mówi Marta Sadłowska, doradca EURES z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.

Z największą ofertą wystąpiła Norwegia mająca aż 4 stoiska. Firma TGI Fridays (sieć fastfoodów) poszukiwała np. kucharzy. Inni norwescy pracodawcy i doradcy EURES oferowali pracę blacharzom, dekarzom, zbrojarzom, spawaczom, czy hydraulikom.

W Wielkiej Brytanii na zatrudnienie mogli liczyć m.in. specjaliści w branży lotniczej, operatorzy maszyn numerycznie sterowanych.

– Szukamy też pielęgniarek i pielęgniarzy z biegłą znajomością angielskiego. Zarobki to 10/15 funtów na godzinę – mówi Katarzyna Spychała firmy PeakStaff Recruitment Services.

Atrakcyjną ofertę dla pracowników branży medycznej miała Dania. – Polscy lekarze mogą już na wejściu zarobić w Danii co najmniej 8 tys. euro. Do tego dochodzi zakwaterowanie dla całej rodziny – informuje Marta Sadłowska. – Duńczycy mają także znakomite oferty dla pracowników naukowych i to w każdej specjalności.

W Danii można było też znaleźć zatrudnienie w rolnictwie. Natomiast Niemcy szukali lekarzy, pielęgniarek, pomocy domowych i opiekunek osób starszych. Pracę mogli też dostać inżynierowie mechanicy i elektrycy, a także pracownicy branży hotelowej.

Rekrutację prowadzili też pracodawcy z Holandii, Belgii, czy Włoch, a przedstawiciele ambasady kanadyjskiej informowali o warunkach pracy i życia w Kanadzie.

Swoją ofertę prezentowały też lokalne firmy i instytucje, m.in. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.

– W tym roku w całym województwie lubelskim przyjmiemy do pracy 155 osób – mówi Tomasz Macieszczuk z KWP Lublin.

Monterów poszukiwała lubelska firma Pol-Inowex. – Cały czas prowadzimy rekrutację, możemy przyjąć naprawdę sporo osób – zachęca Agnieszka Jakubczyk-Latała, kierownik ds. zasobów ludzkich w Pol-Inowex.

 

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie