TBV Start Lublin podejmie Anwil Włocławek. Mecz z mistrzem Polski już w sobotę

Karol KurzępaZaktualizowano 
fot. W. Szubartowski
W sobotę TBV Start Lublin czeka najprawdopodobniej ostatnie w tych rozgrywkach starcie przed własną publicznością. Rywalem czerwono-czarnych będzie mistrz kraju, Anwilem Włocławek. Początek tej rywalizacji zaplanowano na godzinę 12.40.

"Startowcy" przystąpią do tej potyczki w kiepskich nastrojach. Lublinie przegrali bowiem w miniony wtorek u siebie ze Spójnią Stargard. Ta porażka sprawiła, że podopiecznym trenera Davida Dedka pozostały już tylko iluzoryczne szanse na awans do najlepszej ósemki Energa Basket Ligi.

- To bardzo bolesna przegrana – przyznaje Roman Szymański, środkowy lubelskiej drużyny. - Źle zaczęliśmy to spotkanie i daliśmy się rozbujać rywalom. Oni walczyli o życie i każde zwycięstwo było dla nich na wagę utrzymania. Nam gra się nie kleiła, choć później zaczęliśmy ich „dochodzić”, ale rywale trafiali otwarte rzuty, a także te przez ręce. Ciężko było złapać nam rytm i końcówka należała do gości. W szatni po końcowej syrenie było bardzo smutno. Na pewno nie wszyscy zagrali na swoim najwyższym poziomie i to wszystko nałożyło się na wynik - dodaje.

- Zagraliśmy bardzo słaby mecz - uważa trener Dedek. - Nie zrobiliśmy w tym spotkaniu niczego, co do tej pory charakteryzowało naszą grę. Graliśmy zbyt wolno i niezespołowo w ataku oraz obronie, a także za mało agresywnie. Dzięki temu rywale wygrali.
Szanse na play-offy pozostały tylko matematyczne, bo wszyscy liczyliśmy się, że wejdziemy w ten mecz znacznie lepiej i zanotujemy trzy zwycięstwa. Jednak Spójnia nas zweryfikowała i pokazała, gdzie jest nasze miejsce. Mecz ustawił się już praktycznie w trakcie pierwszej kwarty. W większości spotkań narzucaliśmy swój styl i rytm, ale przeciwko Spójni tego nie zrobiliśmy. Pozwoliliśmy przeciwnikowi dyktować warunki i dostosowywaliśmy się do ich gry, a wiadomo, że w swojej grze oni są lepsi od nas. Były pewne momenty lepszej gry z naszej strony, ale łącznie trwało to około 8 minut, a to zdecydowanie za mało na przeciwnika, który był w tak dobrej dyspozycji - podkreśla.

Czy czerwono-czarnym będzie ciężko zmobilizować się na to spotkanie mając świadomość, że nie zrealizowali założonego przed sezonem celu, jakim były play-offy? - Akurat na mecze z mistrzem Polski człowiek zazwyczaj sam się motywuje. Pewnie mamy jeszcze matematyczne szanse na awans, więc musimy dokończyć swoją pracę i wygrać dwa pozostałe mecze, by zakończyć sezon pozytywnie - podsumowuje Roman Szymański.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3