Tomasz Miszczuk z PiS o wyniku Andrzeja Dudy: „To nie jest zaskoczenie"

Sławomir Skomra
Sławomir Skomra
Łukasz Kaczanowski
Andrzej Duda wygrywa pierwszą turę wyborów w Polsce, na Lubelszczyźnie i w samym Lublinie. – To nie jest zaskoczenie. Zaskakują wyniki innych kandydatów – komentuje Tomasz Miszczuk, lider PiS w Lublinie.

Według już końcowych, oficjalnych danych PKW Andrzej Duda zdobył w województwie lubelskim 56,67 procent głosów. W samym Lublinie na obecnego prezydenta głosowało 40,83 procent osób, które w niedziele poszły do urn.

- To nie jest zaskoczenie. Jeśli się ciężko pracuje, to można liczyć na dobry wynik. A my – sztab, wolontariusze, różne organizacje – bardzo ciężko pracowaliśmy – mówi nam Tomasz Miszczuk, pełnomocnik PiS w Lublinie. – Zaskakują natomiast inne wyniki, jak np. ten, który osiągnął Władysław Kosiniak-Kamysz – dodaje.

Województwo lubelskie to od lat region głosujący na prawicę, ale zawsze mocną pozycję wyborczą miał tu PSL. Tymczasem kandydat ludowców zdobył u nas zaledwie 3.04 procent głosów i dał się pokonać nie tylko Dudzie, Trzaskowskiemu ale też Szymonowi Hołowni i Krzysztofowi Bosakowi.

Miszczuk dodaje, że od razu zaczyna się walka w drugiej turze. Mówi, że przestawienie przez Andrzeja Dudy swoich propozycji wyborczych to jedno, a dotarcie z tym do wyborców to inna sprawa. – I naszym zadaniem będzie właśnie dotarcie do wyborców – zaznacza.

Od razu też zaczęły się spekulacje o przepływie głosów od kandydatów, którzy już odpadli z wyborów. W sumie, naturalnie wyborcom Konfederacji najbliżej jest do Andrzeja Dudy. Ale z drugiej strony głosowali oni na Krzysztofa Bosaka właśnie dlatego, że nie popierają obecnego prezydenta i PiS.

- Nie można w ogóle mówić o czymś takim jak automatyczny przepływ głosów, o przekazaniu głosów. To dużo bardziej skomplikowana sprawa wymagająca przedstawienia przez kandydata swojej oferty polityczno – społecznej – mówi lider PiS w mieście.

Druga tura będzie znacząco różniła się od pierwszej. Kampania będzie na pewno prowadzona w trochę inny sposób. Czy PiS i Andrzej Duda wyciągną asa z rękawa, i np. złożą obietnicę, która przyciągnie rzesze wyborców?

Tomasz Miszczuk zaznacza, że na pewno nie będzie obietnic, których nie można zrealizować. – Mamy, jako formacja polityczna, doświadczenie w sprawowaniu władzy, a Andrzej Duda ma doświadczenie jako prezydent. I wszyscy wiemy dobrze, że nie można składać obietnic bez pokrycia. Że wszystkie muszą być przemyślane i odpowiedzialne – komentuje.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krystyna kalarepa

mnie to Równiez nie szokuje, moze sytuacja się naprawde odwrócić i wygrac RT :) Zobaczycie, Polacy naprawdę potrzebują zmian

Dodaj ogłoszenie