Trasy rowerowe na Lubelszczyźnie: Wyprawa do Kozłówki

KAMB
Trasa rowerowa z Lublina do Kozłówki
Trasa rowerowa z Lublina do Kozłówki
Regionalne trasy rowerowe - pod takim tytułem prezentujemy Państwu pomysły na rowerowe wycieczki ze startem i metą w Lublinie. Jeździliśmy już razem wokół Zalewu Zemborzyckiego, tym razem prezentujemy bardziej wymagającą trasę.

Razem z Januszem Pożakiem, uczestnikiem legendarnego Wyścigu Pokoju, przedstawiamy propozycję wyprawy do Lasów Kozłowieckich. - Jazdę zaczynam w Lublinie, na Choinach, skąd jedziemy drogą do Jakubowic Konińskich - mówi nasz przewodnik. - Dojeżdżamy do Dworu Anna i przy sklepie spożywczym skręcamy w prawo. Oczywiście możemy zajechać do dworu na kawkę, albo napić się czegoś lub zjeść w sklepie. Można też jechać od razu dalej.

Po skręcie w prawo jedziemy ok. kilometra i skręcamy w lewo w drogę na Nowy Staw. Później na rozwidleniu jedziemy w prawo przecinając drogę Nasutów - Niemce.

- To piękna trasa wiodąca przez aleję lipową. Przy drodze na Niemce ponownie mamy sklep, gdzie można kupić coś do picia i jedzenia - kontynuuje Pożak. - Po ujechaniu niespełna kilometra wjeżdżamy do Lasów Kozłowieckich, a tu już każdy sam może wybrać sobie trasę lub wrócić do Lublina. Można skręcić w lewo na Stary Tartak, można pojechać w prawo na Nowy Staw. Można też delektować się widokami.

Czytaj także:
Sezon rowerowy z Kurierem: Trasy regionalne

My proponujemy pojechać przez Stary Tartak do Nowego Stawu, zrobić pętlę i wrócić na parking przed wjazdem do Lasów Kozłowieckich, a później ruszyć w podróż powrotną do Lublina. Jeśli ktoś będzie miał dosyć siły, może pojechać do Kozłówki.

Ze Starego Tartaku to już tylko kilka kilometrów. - Proponowana trasa to dystans około 50-60 km, ale każdy powinien sobie z nią poradzić. Nie jest to jednak oferta dla jeżdżących na rowerach wyścigowych, a dla właścicieli rowerów trekingowych czy górskich. Plusem tej trasy jest to, że jedziemy cały czas w cieniu, a więc mniej się męczymy. No i oczywiście krajobraz, który szczególnie wiosną koniecznie trzeba zobaczyć. Jeśli ktoś będzie chciał, może zajechać też do Nasutowa, zobaczyć starą szkołę lub wybrać się na pobliskie stawy. Możliwości jest sporo - zachęca Pożak.

Trasa, którą opisaliśmy, w dużej części będzie pokrywała się z trasą tegorocznego Święta roweru, w którym co roku uczestniczy kilka tysięcy miłośników dwóch kółek. - Już teraz Państwa zapraszamy na 1 lipca na XIX odsłonę naszej imprezy - kończy Pożak.

Nadal też czekamy na Wasze pomysły. Znasz ciekawą trasę i chcesz ją zaproponować innym? Prześlij jej opis na adres [email protected]


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotrek
to już lepiej skoczyć do Dysa asfaltówką z Elizówki, a można polami od ulicy Do Dysa. Wysyłanie rowerzystów na drogi Choiny - Jakubowice albo Lublin - Lubartów to bzdura. Ja odkąd zacząłem jeździć samochodem 14 lat temu przestałem pchaćsię z rowerem na wąskie szosy (chyba, że muszę).
R
Rower
Gratulacje jazda rowerem na odcinku Choiny - Jakubowice konińskie (Dworek Anna) to katorga. Ruch olbrzymi wąska droga bez pasów oraz poboczy dodatkowo pełno dziur. Już było kilka wypadków z udziałem rowerzystów potrąconych przez pojazdy. Jest pełno bocznych dróg prowadzących w to miejsce.
Dodaj ogłoszenie