Trochę ciekawostek statystycznych

Mariusz Świetlicki
Z natłoku danych, które nas otaczają, często trudno wyłuskać te najistotniejsze. Informacji jest tyle, że obok większości z nich zaczynamy już przechodzić obojętnie. Łatwość dostępu do danych wcale nie oznacza ich powszechnej znajomości. Trzeba włożyć naprawdę wiele wysiłku, aby przeanalizować chociażby raporty statystyczne i wyciągać z nich wnioski, mimo że wystarczy włączyć komputer, aby mieć do nich dostęp.

I choć staram się systematycznie zaglądać do publikacji umieszczanych przez Główny Urząd Statystyczny i z nimi się zapoznawać, to zdaję sobie sprawę, że moje poznanie jest również tylko wyrywkowe. Każdy jednak może sam to zweryfikować. Zapraszam chociażby do lektury "Raportu o sytuacji społeczno-gospodarczej województwa lubelskiego w 2011 r.", opublikowanego przez Urząd Statystyczny w Lublinie. Jest to syntetyczny obraz naszego regionu na tle innych województw kraju. Warto go poznać, aby mieć lepszą wiedzę na temat sytuacji, zmian i perspektyw rozwoju regionu, w którym żyjemy. Każdy może jednak wynieść z takiej lektury inne spostrzeżenia i wnioski. Mają uwagę zwróciły między innymi następujące fakty.

Jesteśmy regionem o najwyższym ujemnym wskaźniku migracji. W 2011 r. wyniósł on w województwie lubelskim 2,39 na 1000 mieszkańców. Do tego dochodzi ujemny wskaźnik przyrostu naturalnego na poziomie 0,75. Oznacza to, że w województwie wciąż ubywa mieszkańców i to w tempie niemal najwyższym w kraju. Utrzymanie się takiej tendencji nie rokuje dobrze w kontekście rozwoju regionu.

Saldo migracji i przyrostu naturalnego jest jednocześnie bardzo zróżnicowane wewnątrz województwa, gdy analizujemy poszczególne powiaty. Najwięcej mieszkańców migruje z powiatów leżących na obrzeżu województwa: hrubieszowskiego, tomaszowskiego, łukowskiego, włodawskiego i to wydaje się dość oczywiste w kontekście szans rozwoju zawodowego, zwłaszcza młodych ludzi. Ale co ciekawe, do grupy tej zaliczają się również największe miasta regionu: Lublin, Chełm, Zamość i Biała Podlaska. W tym wypadku jest to jednak głównie migracja na obrzeża miast. Powiat lubelski (do którego nie należy obszar miasta Lublin) był zresztą jedynym, w którym saldo migracji było dodatnie w województwie. Z drugiej strony, to właśnie w miastach jest największy przyrost naturalny.

W coraz mniejszym stopniu wyższe wykształcenie zapewnia pewność zatrudnienia. Jeszcze w 2005 r. wśród bezrobotnych osoby z wyższym wykształceniem stanowiły 8,1%, zaś w 2011 już 15,3%, przy średniokrajowym poziomie 15,3%. Ogólnie największe bezrobocie jest w powiecie włodawskim, a najmniejsze w Lublinie i, co ciekawe, w powiecie biłgorajskim.
Przeciętne wynagrodzenia w przedsiębiorstwach rosną w naszym województwie szybciej niż średnio w kraju. Wynagrodzenia od 2005 roku wzrosły o 50,7%, podczas gdy w całej Polsce o 44%. Mimo to nadal jest ono niższe niż średnia krajowa, choć różnica ta systematycznie się zmniejsza.

Mimo że Lubelszczyzna to region rolniczy o stosunkowo dobrych glebach, to wskaźniki pokazujące wydajność produkcji rolnej wcale nie są najlepsze. Osiągamy niższe od przeciętnej w Polsce plony zbóż z hektara, zdecydowanie niższe jest też pogłowie zwierząt hodowlanych.

Dla przeciwwagi dynamika produkcji przemysłowej i budowlanej w naszym województwie jest wyraźnie lepsza niż w całym kraju. Rośnie też zatrudnienie w przemyśle i budownictwie.

Ogólnie rzecz biorąc obraz województwa nie jest jednoznaczny i każdy może z niego wysunąć swoje własne wnioski. Jeszcze raz zachęcam więc do samodzielnej lektury i formułowania spostrzeżeń…


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mam mdłości

Tylko 2 komentarze . Masoński ma rację.Brak zainteresowania
tematem.KIT.Władzy też to nie interesuje.Redaktor kasę zaliczył.

M
Masoński

Panie redaktorze statystyki to informacje którymi NA BIEŻĄCO
powinna się interesować mądra władza.Co ja jako czytelnik mogę
zrobić by na ich podstawie coś zmieniać, udoskonalać-nic.
Z tym artykułem pomylił Pan adresy.Mnie by np. ciekawiło
co na temat tych kilku badań ma do powiedzenia np.prezydent
miasta.
Tak więc Pan pisze dla pisania, my przeczytamy i NIC
z tego nie wynika. Zapomniałem-ma Pan pracę.

c
chłopski filozof

Lubelszczyzna to ściana wschodnia lub jak kto woli Polska "B", ze wszystkimi tego konsekwencjami, czyli zastój przemysłowy,bezrobocie,niskie wynagrodzenie za pracę, "pustynia" kulturalna ogólnie marazm i to pomimo tylu uczelni.I tu zaczyna się efekt domina. Młodzi wykształceni ludzie migrują w poszukiwaniu lepszego jutra (bez znajomości praktycznie mowy nie ma dobrej pracy). Efektem migracji jest niski wskaźnik przyrostu naturalnego, czego konsekwencją jest starzenie się społeczeństwa i koło się zamyka. Zaradni lub "zaradni inaczej" dusząc się w swych dotychczasowych M-3 migrują na obrzeża większych miast, gdzie zakupują działki i domy.Ot i cała filozofia.

Dodaj ogłoszenie