Trudne zadanie przed TBV Startem. Dzisiaj zagrają w hali Globus ze Stelmetem Zielonej Góry

know
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Po dwóch intensywnych miesiącach, w czasie których zagrali już 10 ligowych meczów, koszykarzy TBV Startu czeka za chwilę dłuższy rozbrat z parkietami Energa Basket Ligi. Dzisiaj jednak podejmą jeszcze w hali Globus (godz. 19) lidera tabeli, Stelmet Zielona Góra.

Po meczu z ekipą z Lubuskiego w lidze nastąpi miesięczna przerwa ze względu na turniej finałowych Pucharu Polski oraz dwa mecze reprezentacji kraju w eliminacjach do mistrzostw świata.
Po 18 meczach „czerwono-czarni” mają na koncie 9 zwycięstw i w środę ten bilans będzie im bardzo trudno poprawić. Stelmet po nieudanym poprzednim sezonie (zakończył rozgrywki poza podium), w tym pewnie zmierza po kolejny tytuł mistrza Polski. Dotychczas ekipa prowadzona przez trenera Igora Jovovica poniosła tylko trzy porażki (wszystkie na wyjeździe). Punkty odebrały im drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego, Torunia i Włocławka, czyli trzy zespoły z czołowej piątki EBL.

We wtorek działacze Stelmetu jeszcze wzmocnili siłę drużyny. Kontrakt z klubem podpisał Quinton Hosley, który w przeszłości w Zielonej Górze cieszył się już z dwóch tytułów mistrza Polski i nagrody MVP finałów. - To powrót Władcy Pierścieni, zawodnika, który kilka razy decydował o Mistrzostwie Polski - stwierdził Janusz Jasiński, prezes klubu.

OPINIE PO ZWYCIĘSTWIE W DĄBROWIE GÓRNICZEJ:
"Skuteczność, gra zespołowa i twarda obrona" - komentarze po zwycięstwie koszykarzy TBV Startu Lublin w Dąbrowie Górniczej

Drużyna z Zielonej Góry zdobywa w tym sezonie średnio 90 punktów. Przeciwko tak dobrze rzucającym rywalom zawodnikom TBV Startu będzie trudno wykorzystywać swoją największą broń. - Gdy pozwolimy przeciwnikowi zdobywać punkty, to po celnym rzucie będzie bardzo trudno zagrać szybki atak – mówi trener „czerwono-czarnych”, David Dedek.

W pierwszej rundzie Start przegrał w Zielonej Górze aż 70:92. Ale w poprzednim sezonie, w grudniu 2017 roku, lubelski zespół sprawił w hali Globus niespodziankę, ogrywając Stelmet 82:81. Zwycięskie punkty w ostatnich sekundach rzucili wówczas James Washington i nieobecny już w zespole Darryl Reynolds.

Stelmet wygrał sześć ostatnich meczów w EBL. Start dwa poprzednie, z Miastem Szkła Krosno i MKS Dąbrowa Górnicza. Co ciekawe, w obu tych spotkaniach najlepiej punktującymi graczami byli Polacy. W pierwszym 23 punkty rzucił Marcin Dutkiewicz (tyle samo punktów miał też Joe Thomasson), a w drugim 19 punktów zdobył Mateusz Dziemba.

Lubelski zespół nie wystrzegał się jednak w tych spotkaniach także błędów. – Tak naprawdę w każdym meczu gra się falami. Ale mamy 12 ludzi do grania i jeden drugiego uzupełnia – podkreśla Dutkiewicz.

Start Lublin - AZS Koszalin. Zobacz, jak tańczą piękne cheer...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie