Trwa walka o EuroBasket. Polacy zagrają z Estonią w Lublinie

Karol Kurzępa
W środę o godzinie 20 w lubelskiej hali Globus koszykarska reprezentacja Polski zmierzy się z Estonią w ramach eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.

Polacy walczą o awans do EuroBasketu 2017 w czterozespołowej grupie, z której tylko zwycięzca ma pewny akces na turniej. Kwalifikacje uzyskają także cztery najlepsze zespoły z drugich miejsc, które rywalizują w siedmiu grupach. Czempionat Starego Kontynentu będzie rozgrywany w czterech państwach: Finlandii, Izraelu, Rumunii i Turcji. Drużyny rywalizują w systemie każdy z każdym, w meczach domowych i wyjazdowych. W dotychczasowych dwóch spotkaniach biało-czerwoni pokonali 31 sierpnia we Włocławku Portugalię 83:57 oraz zwyciężyli w Mińsku z Białorusią 97:79 w minioną sobotę.

Teraz podopieczni Mike’a Taylora zmierzą się z Estonia, która do tej pory także jest niepokonana w eliminacjach. Estończycy wygrali u siebie z Białorusią 81:62 i na wyjeździe z Portugalią 76:68. – Na pewno będzie to arcyważne spotkanie, którego stawką będzie kontrola w naszej grupie – uważa Adam Waczyński, niski skrzydłowy reprezentacji – Jesteśmy w formie i będziemy chcieli to podtrzymać. Wiemy, że rywale są mocni w rzutach z dystansu oraz w grze z kontrataku. Postaramy się zneutralizować ich atuty – dodaje Waczyński.

- Każdy z meczów eliminacyjnych jest trudny – przyznaje Adam Hrycaniuk, grający w kadrze na pozycji środkowego. - Mam nadzieję, że ułatwieniem będzie dla nas doping lubelskiej publiczności, przed którą chcemy się dobrze zaprezentować. Pierwsze dwa mecze nie były łatwe, ale szlifujemy cały czas nasze zagrywki i taktykę obronną, więc każde kolejne spotkanie jest na wagę złota. Wszystko idzie ku dobremu – uzupełnia 32-latek.

Polska plasuje się w rankingu FIBA na 38 pozycji . Estonia zajmuje 84 miejsce (ex æquo z Portugalią). W zespole najbliższego rywala Polaków nie ma graczy, których można by uznać za gwiazdy.Czołowym zawodnikiem zespołu jest Rain Veideman, który w dwóch pierwszych spotkaniach rzucił odpowiednio 32 i 16 punktów. Wyróżniającymi się zawodnikami są także Sten-Timmu Sokk i Erik Keedus oraz Tanel Kurbas.

Natomiast motorem napędowym naszej drużyny narodowej jest Maciej Lampe. Były gracz Phoenix Suns oraz FC Barcelony zanotował w ostatnim starciu z Białorusią 25 punktów oraz osiem asyst. 31-latek pełni funkcję lidera kadry, po tym jak z gry w reprezentacji zrezygnował Marcin Gortat. - Znamy nasz cel – mówi Lampe. - Chcemy wygrać grupę, notując przy tym same zwycięstwa. Z dnia na dzień pracujemy na to, żeby zrealizować te założenia. Mamy bardzo fajny zespół i stać nas na awans, także będziemy się starali to osiągnąć – dodaje reprezentacyjny center.

Bilety na mecz w cenie 20 zł (normalny) i 15 zł (ulgowy) wciąż można kupić na stronie internetowej abilet.pl. Ponadto, wejściówki są do nabycia w kasie nr 1 hali Globus (od strony ul. Kazimierza Wielkiego), która dziś będzie czynna od godziny 10.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie