Trzeba mówić otwarcie. Felieton Wojciecha Andrusiewicza

Wojciech Andrusiewicz
Udostępnij:
Tak mnie to u nas w kraju „wkurza” jak próbuje się obsadzać różnego rodzaju intratne stanowiska w zaciszu gabinetów z przeświadczeniem: a nuż nikt się nie dowie.

I jak to zawsze bywa: wszyscy się dowiadują i zamiast normalnego procesu doboru kadr mamy coś na wzór szopko-skandalu. Prezydent Krzysztof Żuk zdecydował, że jego były zastępca, który został radnym wojewódzkim (i zastępcą być już nie może) obejmie fotel członka zarządu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Oczywiście formalnego powołania w skład zarządu dokonała rada nadzorcza, ale nawet Krzysztof Komorski nie ukrywa, że propozycję objęcia nowego stanowiska złożył mu prezydent miasta.

I żeby nie było: fajnie, że osoba, która ma doświadczenie, która ostatnie lata zajmowała się w Ratuszu kulturą i sportem będzie kontynuowała swoją pracę dla miasta.

Nie można zarzucić panu Komorskiemu, że jest „z kapelusza” i że obejmuje stanowisko z racji dziwnych koleżeńskich konotacji, a nie własnego CV.

Broń Boże nie mam wobec nowego członka zarządu MOSiR takowych zarzutów. Mam zarzut natomiast do samego procesu powołania Krzysztofa Komorskiego w skład zarządu komunalnej spółki.

Jak to u nas w kraju bywa, powołanie to wygląda niezmiernie słabo. A spodziewałbym się po prezydencie jednak większej dbałości o wizerunek ratusza i swój własny.

W Polsce jeszcze żaden radny za pieniądze z działalności stricte samorządowej się nie utrzymał. Zawsze tej działalności samorządowej towarzyszy inna praca, często okołosamorządowa.

Wiadomym było więc, że Krzysztof Komorski nie będzie raczej żył z diety radnego. Wiadomo też było, że prezydent Żuk był z jego pracy w Ratuszu zadowolony. Wiadomo było, że generalnie mało było takich, którzy cokolwiek mieliby Krzysztofowi Komorskiemu do zarzucenia.

Dlaczego więc przy okazji oficjalnego pożegnania swojego zastępcy prezydent otwarcie nie powiedział tymi oto słowami: Moi Drodzy mieszkańcy miasta, jestem zadowolony z pracy pana Komorskiego i stąd też chcę by nadal wykorzystywał swój potencjał na rzecz Lublina, choć w innej roli i na innym stanowisku.

Myślę, że wszystkim zrobiłoby się miło i każdy czułby się doceniony: i mieszkańcy Lublina i odchodzący zastępca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
podpis
A jak było z rzecznikiem ZUSu panie Wojtku? Oczywiście był transparenty konkurs i ogólnonarodowa dyskusja. Trzeba mieć tupet, aby pisać takie rzeczy. Nie pamięta też pewnie Pan już czasów kiedy był Pan podnóżkiem niejakiego Rękasa?
M
Muslon
Jak "rzundzili" ( bo to nie było rządzenie sensu stricte ) od 2017 do 2015 to robili z obsadzaniem stanowisk co chcieli i było to koszerne. Ale jak POdobnie robią to inni to wtedy :aj waj giewałt.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie