reklama

Tusk nie żegna się ostatecznie z myślą o przeprowadzce do dużego pałacu

Kamil DurczokZaktualizowano 
Polskapresse
A jednak! Wbrew przyjętej dotąd logice, brew oczekiwaniom partyjnych kolegów, wbrew nadziejom niemałej grupy mających ochotę na schedę po nim Donald Tusk nie wystartuje w wyścigu o prezydenturę.

Premier ogłosił decyzję będącą wbrew oczekiwaniom podsycanym hasłami o naturalnym kandydacie Platformy. Wbrew radom i podszeptom publicystów oraz politologów. Pewnie trochę także wbrew sobie, bo decyzja o pozostaniu w fotelu premiera niesie także spore ryzyko.

Pierwsze i najpoważniejsze to takie, że inny kandydat Platformy przegra te wybory, a za tę porażkę Donald Tusk musiałby zapłacić wysoką cenę. A jednak to dobra decyzja. Tusk doskonale przeanalizował sytuację, w której się znajduje. Wie, że mimo wściekłych ataków opozycji, PO, rząd i on sam utrzymują stabilną, bezpieczną przewagę nad konkurencją. Po kilku miesiącach afery hazardowej Platforma ma wciąż wysoką pozycję w sondażach i trudno dziś przewidywać, co mogłoby jej zagrozić.

Premier ma realną szansę poprowadzić Platformę do zwycięstwa w następnych wyborach. Byłby pierwszym po 1989 roku szefem rządu prowadzącym gabinet przez dwie kadencje. Byłby też pierwszym liderem partyjnym zapewniającym swojej formacji ośmioletnie rządy. Jeśli zemsta za podwójną porażkę z 2005 roku ma mieć prawdziwy smak, to nakreślona powyżej wizja wydaje się znacznie lepszym politycznym odwetem niż wygrana prezydentura i pięć lat z większą niż iluzoryczną władzą.

Tusk dobrze prześledził też losy dużych formacji rządzących Polską w ostatnich 20 latach. Wie, że jego przeprowadzka do pałacu otwierałaby pole do wojen i wojenek o wielką władzę, którą zostawia. Takie wewnątrzpartyjne bójki mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla partii. Więc zostając tam, gdzie jest, jasno wskazuje, kto tu rządzi.

Tusk ma realną szansę poprowadzić PO do wygranej w następnych wyborach. Byłby pierwszym premierem przez dwie kadencje

Poza wszystkim Donald Tusk nie żegna się z myślą o prezydenturze ostatecznie. Dziś ma 53 lata. Nawet jeśli będzie rządził drugą kadencję, do walki o duży pałac mógłby stanąć, nie mając jeszcze sześćdziesiątki. Dla polityka to młody wiek, a ewentualne sukcesy z czasów premierostwa mogą być niezłym kapitałem pozwalającym wygrać wybory prezydenckie.

W jednym fragmencie wczorajszego wystąpienia premier chyba jednak nie mówił prawdy. Jakoś trudno uwierzyć, że decyzję podjął już rok temu. Widać było wyraźnie, że do realnej władzy w rządzie jest coraz mocniej przywiązany, ale trudno mi uwierzyć, że wahania i dylematy nie trwały do samego końca.

Teraz jednak te rozważania nie są wiele warte, bo klamka zapadła. Widać, że z decyzją Tuska największy kłopot ma opozycja. Pierwsze komentarze były tak absurdalne, by nie powiedzieć głupie, że lider PO, słuchając, co mówią politycy PiS i SLD, musiał mieć niezły ubaw.

Dziś pytanie numer jeden to kwestia przemeblowania w prezydenckim peletonie. Kogo wystawi Platforma? Czy ten kandydat ma szanse zwyciężyć z Lechem Kaczyńskim? Czy po wczorajszej zapowiedzi Tuska rosną szanse Andrzeja Olechowskiego? I czy wybory prezydenta staną się plebiscytem: Platforma kontra reszta świata? Ale na odpowiedzi na te pytania przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Kamil Durczok redaktor naczelny "Faktów" TVN

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Tusk nie żegna się ostatecznie z myślą o przeprowadzce do dużego pałacu - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 27

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Claro

Pamiętam, jak wielokrotnie za rządów PiS zarzucano dziennikarzom, którzy nie uczestniczyli w zbiorowym kamieniowaniu Jarosława Kaczyńskiego, że jesteśmy pisowskimi żołnierzami. Zabawne było to, że takie zarzuty stawiano osobom, które również krytykowały PiS, ale nie robiły tego wystarczająco często, lub wystarczająco stanowczo. Nie używały obraźliwych epitetów czy nie wieszczyły, że Polska za chwilę stanie się krajem całkowicie zniewolonym. Pamiętam, jak pouczano nas (bo byłem w gronie tych potępianych), że zadaniem dziennikarza jest być w opozycji.

Tego argumentu nie rozumiałem, bo dlaczego publicysta, który np. opowiada się za rozwiązaniem WSI ma – w związku z tym, że rządząca partia chce rozwiązać WSI – nagle opowiadać się przeciw? To jakiś absurd. Ważne, by umieć zachować dystans i nie być partyjnym dziennikarzem, który chwali każdą decyzję rządu a gani każde zachowanie opozycji. Ale moi koledzy uważali, że dziennikarz musi trwać w opozycji.

Dziś wiem, że nie zrozumiałem tej myśli dobrze. Nie chodziło o to, ze dziennikarz ma być w opozycji „zawsze”. Chodzi o to, że porządny dziennikarz musi być w opozycji do PiS. To jest dopiero dowodem na niezależność. A także na dociekliwość i rzetelność. Mnie głupiemu wydawało się, ze mam być w opozycji zawsze. Teraz już wszystko stało się jasne i przepraszam za moje niezrozumienie.

Dziwiło nie głupiego, kiedy tygodnik „Polityka” zaapelował „Tusku musisz!”. No, wtedy Tusk był w opozycji, może dlatego tak wołają, myślałem. Choć i popieranie wprost polityka opozycji przez dziennikarzy mi się nie bardzo mieściło w głowie. Ale teraz jest już rozumiem.

Ostatni artykuł Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki w „Polityce”, w którym potępiają „publicystów IV RP”, „wspierających PiS” nie pozostawia wątpliwości. Należy – co obaj panowie czynią bez odważnie i bez ukrywania – popierać wprost Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. To jest prawdziwa miara niezależności. Być w opozycji do PiS i wspierać Donalda Tuska – to jest ideał dziennikarza niezależnego i bezstronnego.

A gdyby ktoś chciał przekonać w jaki sposób niezależni dziennikarze umieją przycisnąć premiera rządu do ściany, jak bezkompromisowo zadają mu najtrudniejsze pytania – polecam wywiad z Donaldem Tuskiem w „Gazecie Wyborczej”. To jest prawdziwa szkoła dobrego wywiadu i niezależnego dziennikarstwa. Życie uczy mnie pokory. Myślałem, ze już coś wiem o dziennikarstwie i robieniu wywiadów. Ale nie. Ciągle się uczę. [I.Janke]

t
tokaj

owszem, tylko szkoda, że nie polskiej racji stanu jest on mężem

N
NSZ-towiec

Po raz kolejny Tusk przekonuje,że jego decyzja o niezamieszkaniu w pałacu była skierowana nie do członków PO , nie do elektoratu , ale do Kaczyńskich. Kaczyńscy są dla niego jak lustro, w którym się codziennie przegląda. Bez nich byłby nikim. Codziennie rano od wygranej PiS w 2005r. zastanawia się jak im dowalić i jaka będzie ich reakcja. To chory z nienawiści człowiek. Cała jego energia skupia się na walce z Kaczyńskimi.Swoją indolencję i nieudolność też tłumaczy ich obecnością na scenie politycznej.Tusk ma kompleksy Kaczyńskiego. Chociażby pochodzenie.
Kaczyński pochodzi z rodziny szlacheckiej. Jeden z jego pradziadków
był oficerem w armii rosyjskiej-carskiej, a przypominam, że oficerami
mogli być tylko ziemianie. Tusk zaś, no czym? - jakiś infantylny i wtórny analfabeta żydo niemiecki parobek z Kaszub i wszystko w tym temacie.Tusk jest nagi odkrył się wreszcie. To były wypowiedzi i zachowania nie kontrolowane prawdziwe bez pijaru. I co przypomina mi Bolka- L Wałęsę, który czasami zrywał się, ze sznurka służb specjalnych. Zerwanie jest przez te służby kontrolowane.Tusk jest obecnie już do odstrzału. Teraz preferują nam Cimoszewicza ,Olechowskiego, Komorowskiego, sprawdźcie ,który z nich nie jest umaczany w służby ? No i Sikorskiego z Ameryki znacie go kto to jest?-podpowiem zięć rebego NYC.Tusk to sztuczna,wytresowana kukła z fałszywym uśmiechem na twarzy,
bezosobowy produkt doradców od wizerunku,gotowy powiedzieć,obiecać wszystko
co się w danej chwili opłaci powiedzieć,aby następnego dnia to wszystko zapomnieć albo odwołać. To "coś" , a raczej to "nic" - to Tusk.
Tusk który dobrowolnie rezygnuje z kandydowania na Fuhrera III Rzeszypospolitej ...lepszego żartu dawno nie słyszałem.Po raz kolejny Tusk przekonuje,że jego decyzja o niezamieszkaniu w pałacu była skierowana nie do członków PO , nie do elektoratu , ale do Kaczyńskich. Kaczyńscy są dla niego jak lustro, w którym się codziennie przegląda. Bez nich byłby nikim. Codziennie rano od wygranej PiS w 2005r. zastanawia się jak im dowalić i jaka będzie ich reakcja. To chory z nienawiści człowiek. Cała jego energia skupia się na walce z Kaczyńskimi.Swoją indolencję i nieudolność też tłumaczy ich obecnością na scenie politycznej..

a
alle

Nikt nie uwierzył w zapewnienie, że decyzję podjął już rok temu.
Nikt nie wierzy, że decyzja podyktowana jest dobrem dla NARODU POLSKIEGO. (Po tym czego nie zrobił dla narodu polskiego).
Jest lepszym matematykiem niż historykiem-- SŁUPKI, Panie redaktorze.

a
alle

Ktoś taki jak Pan, nie wie co może zagrozić PO?

N
NSZ-towiec

Na "wesoło" przy niedzieli ku pokrzepieniu serc i podniesieniu ducha w Narodzie. Cudowny Donek na Niedzielny dzionek.
Wyszedł Donek na podwórko by udawać rambo
i by długo tak udawał gdyby nie wpadł szam(PO)bo
w szambie jak to zwykle bywa,stos gówna i brudu
więc oczyszcza Donek szam(PO)bo za pomocą cudów.

Lecz zapomniał wnuk Wehrmachtu,że cud boska sfera
i gówniany cud rozPOczął z batutą premiera.
Niedowiary,cud mu wyszedł i niech nikt nie szydzi
gównem wszystko wokół spływa,ale nikt nie widzi

Głodny twierdzi ze jest syty,nagi ze ubrany
głośny słychać śmiech bandyty,co nie jest karany
bezrobotny głośno krzyczy,ze wszędzie jest praca
cud się, stał zaiste wielki i stare POwraca

Lecz Ojczyzna ciężko dyszy pod gówna nawałem
Kraj co miodem kiedyś płynął teraz płynie kałem
Wije się i miota w bólu osaczona w piekle
A cudowny Donek błyszczy "BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ"

g
go-go

jak prawdziwy mąż stanu. Wybory prezydenckie miał wygrane bo nie wierzę,że większość narodu chciałaby mieć dalej takie prezydenta jak Kaczyński.

J
Janadam

Fakt, że Premier zrezygnował z ubiegania się o prezydenturę, spowoduje, że kampania wyborcza będzie bardzo brutalna, proszę przeanalizować co się stanie jak Kaczyński przegra wybory, co sie będzie działo w Pis-ie. Taki wynik wybrów - to koniec polityczny obu Panów Kaczyńskich.

Z
Zjawa
Panie Durczok!

Czy wierzy Pan w to co Pan tu napisał?
No,chyba,że zrobił Pan to dla chleba.
f
frank

Decyzja musiala byc tylko taka. Tusk wielokrotnie dawal do zrozumienia,ze nie kandyduje a niedawno nawet powiedzial, ze na 90% nie kandyduje. Tymczasem w prasie zapisuje sie tysiace kartek i typuje tak albo siak, kiedy wszystko bylo podane wczesniej na tacy. A ktory z liderow partyjnych kandyduje ? - Zaden, bo przeciez liderem PiSu jest Jaroslaw a prezydent jemu meldowal wykonanie zadania. Mysle, ze bylo tyle dywagacji na ten temat dlatego, ze Polacy upatruja emerytury jak raju i w glowie im sie nie moze pomiescic, ze czlowiek moglby zrezygnowac z palacu, zlotej wanny Walesy i pozostac nas stanowisku trudnym, niepewnym i stresujacym.

S
Szlachcic

Moim zdaniem Tusk to wielka pomyłka narodu polskiego.
Myślę,że Polacy się w końcu opamiętali.
Ten człowiek nie zrobił nic dla Polski.Jeden wyjątek -doprowadził kraj do przepaści i zawiesił między Europą,Rosją i Wielkim Nowym Bratem USA.

No i ta zielona statystyczna wyspa-w którą on sam nie wierzy!

Tusk może tylko pomarzyć o pałacach!
Marzenia nic nie kosztują!

x
xawer

Po wyborach zacznie sie rozliczanie czerwonej kommorry. Funkcjonariuszy w stopniu redaktora tez. Beda probowali sie jeszcze przefarbowac

a
antyk

Nie moze byc, panie Durczok, Tusk KLAMIE????? Ale jemu wolno, nikt nie drazy tych nieustannych klamstw i klamstewek, pisowca by kohorta dziennikarzy maglowala przez tydzien, przebitki lecialy by w Tusk Vision Network przez miesiace.

:(

Czy za kazdym razem bedziesz podpisywac sie inaczej? Szukasz, komu mozna by dokopac, ale sam nie masz odwagi odkryc przylbicy? Widocznie zakutys leb! I uwazaj, bo kiedys i ty sie poslizgniesz na swojej inteligencji, czego ci zycze szczerze!

k
kiken

tow Drczok realizuje dzielnie linie partii ,czyli odwracanie uwagi od afery hazardowej ,brawo tow Durczok ,partia wam tego nie zapomni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3