reklama

Tylko zima pamięta o Borówkowej

Jacek SłowikZaktualizowano 
Bez  pomocy sąsiedzkiej nie da się wyjechać z Borówkowej
Bez pomocy sąsiedzkiej nie da się wyjechać z Borówkowej Jacek Słowik
Codzienne przekopywanie się przez masy śniegu zalegające na ulicy i odśnieżanie przejazdu na własną rękę. Mieszkańcy Borówkowej radzą sobie jak mogą, chociaż od początku zimy nie pojawił się na niej jeszcze żaden pług.

Ulica jest niewielka, ślepa i na nieszczęście prowadzi pod górkę. Stoi przy niej zaledwie kilkanaście domów. Ich właściciele od chwili, gdy na ulicy się pojawił śnieg, mają problem z dojazdem do własnych posesji. Warstwa śniegu leżąca na jezdni skutecznie im to utrudnia. Często trzeba pchać i odkopywać auta tkwiące w śniegu. Próby wyegzekwowania od miasta odśnieżenia ulicy, jak na razie, nie przyniosły rezultatów.

- To jest niedopuszczalne. Wszyscy płacimy podatki i oczyszczenie drogi należy się nam tak, jak innym mieszkańcom Lublina - irytuje się Marek Bielak, mieszkaniec ulicy Borówkowej. - Przecież w razie jakiegokolwiek nieszczęścia karetka czy straż pożarna będą miały utrudniony dojazd.

Pan Marek wielokrotnie dzwonił do Straży Miejskiej w tej sprawie. - Obiecali interwencję, ale na razie efektów nie widać. Moja córka ma małe dziecko, i ma problem z wyjściem na spacer, bo wózek grzęźnie w śniegu - dodaje.

Taka sytuacja zdarza się nie po raz pierwszy. Również w ubiegłym roku służby miejskie pojawiły się na ulicy dopiero po interwencji. Podobne problemy mają nie tylko mieszkańcy ulicy Borówkowej.

- Nikt nie chce tu przyjeżdżać pługiem, bo ulica jest ślepa. To stanowi największy problem. Z nadmiarem śniegu na jezdni borykają się mieszkańcy wielu tego typu uliczek w Lublinie - twierdzi pan Jacek, któremu w sobotę tylko dzięki wsparciu mieszkańców Borówkowej udało się przejechać przez zaśnieżoną ulicę.

- Zawsze, jeżeli tylko dostaniemy zgłoszenie o tego typu sytuacji, powiadamiamy administratorów terenu odpowiedzialnych za odśnieżenie danej części miasta. Nie odnotowaliśmy w systemie zgłoszenia z ulicy Borówkowej, być może nastąpiła jakaś pomyłka. Jednak niezwłocznie po telefonie z redakcji zawiadomiliśmy odpowiednie służby i problem powinien być zażegnany - wyjaśnia Ryszarda Bańka ze Straży Miejskiej.

Sprawdzimy!

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
też tu mieszkam

To prawda, p. Jacek to największy "brudas" ulicy Borówkowej także nie mamy pretensji do śniegu , że nie pozwala mu do nas zawitać. Zimo nie odchodż !!!

l
lubelak

Na parkingach osiedlowych tak samo jest. Nikt afery nie robi.PKS też zasypany, ale jak sklepikarz nie odgarnie śniegu to kara, a jak ulic i parkingów nie odgarną to już jest nagroda za oszczędność.Za komuny było lepiej przynajmniej pod tym względem.Autobusy i ciężarówki miały pługi i przy okazji odśnieżały takie 2w1.

l
lubelak

Na parkingach osiedlowych tak samo jest. Nikt afery nie robi.PKS też zasypany, ale jak sklepikarz nie odgarnie śniegu to kara, a jak ulic i parkingów nie odgarną to już jest nagroda za oszczędność.Za komuny było lepiej przynajmniej pod tym względem.Autobusy i ciężarówki miały pługi i przy okazji odśnieżały takie 2w1.

l
lubelak

Na parkingach osiedlowych tak samo jest. Nikt afery nie robi.PKS też zasypany, ale jak sklepikarz nie odgarnie śniegu to kara, a jak ulic i parkingów nie odgarną to już jest nagroda za oszczędność.Za komuny było lepiej przynajmniej pod tym względem.Autobusy i ciężarówki miały pługi i przy okazji odśnieżały takie 2w1.

l
lubelak

Na parkingach osiedlowych tak samo jest. Nikt afery nie robi.PKS też zasypany, ale jak sklepikarz nie odgarnie śniegu to kara, a jak ulic i parkingów nie odgarną to już jest nagroda za oszczędność.Za komuny było lepiej przynajmniej pod tym względem.Autobusy i ciężarówki miały pługi i przy okazji odśnieżały takie 2w1.

b
bomba

A ja odsniezyłem sobie MÓJ chodniczek na srodku ulicy i mam to gdzieś , odśnieże jeszcze MOJE miejsce parkingowe koło chodniczka :)

G
Gość

Przynajmniej zalegający śnieg ukrywa śmieci i resztę syfu pozostawionego na ulicy przez pana jacka i jego pojazd księżycowy.. dni bez mycia skrzyni ładunkowej pojazdu pana jacka ( notabene nie mieszkajacego na w/w ulicy ) to dla jej mieszkancow prawdziwe swieto..

B
Beret

No to mieszkańcy - za łopaty i kopać! Trochę ruchu na świeżym powietrzu nie zaszkodzi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3