18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

UMCS w trudnych latach 1944-1959. Sylwetki rektorów (STARE ZDJĘCIA)

Lech Maliszewski
Rektor UMCS prof. dr Andrzej Burda wraz z prorektorami i dziekanami. Od lewej: dziekan Wydziału Humanistycznego doc. dr Leon Kaczmarek, dziekan Wydziału Prawa doc. dr Tadeusz Taras, prorektor prof. dr Adam Bielecki, rektor prof. Andrzej Burda, prorektor doc. dr Kazimierz Myśliński, dziekan Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii doc. dr Armin Teske, dziekan Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi doc. dr Włodzimierz Zinkiewicz
Początki działalności Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej przypadły na schyłek II wojny światowej i trudne czasy powojenne. Jego twórcy nie szczędzili wysiłku, aby uczelnia okrzepła i prowadziła kształcenie na możliwie wysokim poziomie.

Wyłączenie z UMCS w 1950 r. wydziałów medycznych a w 1955 r. rolniczych nie sprzyjało stabilizacji i rozwojowi. Poczucie stabilności zakłócały zwłaszcza pogłoski o zamiarach władz przeniesienia uniwersytetu do Rzeszowa, a następnie do Katowic. W okresie tym uczelnią kierowało pięciu rektorów, którzy włożyli wiele wysiłku w przezwyciężanie codziennych trudności, omijając często totalitarne zakazy ówczesnych władz.

Henryk Raabe (24.10.1944-31.08.1948)

24 października 1944 r., wdzień po powołaniu do życia Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (z czterema wydziałami: Lekarskim, Przyrodniczym, Rolnym i Weterynaryjnym), na jego pierwszego rektora został mianowany prof. Henryk Raabe, zoolog z wykształcenia, jednocześnie naczelnik Wydziału Szkół Wyższych Resortu Oświaty PKWN.

Praca organizatora pochłonęła całkowicie tego idealistę w sferze społecznej i jednocześnie realistę w sferze wykonawczej. W warunkach katastrofalnych braków, trudności i powojennego zamętu rektor tworzył od podstaw uczelnię z entuzjazmem i poświęceniem. Zdobywał od władz lokale na działalność, mieszkania dla kadry, tereny pod zabudowę. Gromadził urządzenia i sprzęt. Z uwagi na brak komunikacji miejskiej w Lublinie, rektor Raabe wystąpił do władz o przydział 30 rowerów dla pracowników, żeby mogli szybciej przemieszczać się między oddalonymi od siebie budynkami, w których odbywały się zajęcia. Troszczył się o sprawy socjalno-bytowe pracowników i studentów, pozyskiwał dla nich np. buty i odzież lub materiały na nie. Jednak przede wszystkim kompletował doskonałą kadrę, w gronie której znaleźli się m.in. międzynarodowej sławy immunolog Ludwik Hirszfeld, matematyk Mieczysław Biernacki, filozof Narcyz Łubnicki. Starał się zapobiegać odpływowi kadry do innych ośrodków naukowych i zabiegał o niepowoływanie do wojska pracowników i studentów.

Uniwersytet krzepł z tygodnia na tydzień. 9 stycznia 1945 r. powołano jako piąty - Wydział Farmaceutyczny. Starania o jego utworzenie, poza władzami UMCS, prowadziła Lubelska Izba Aptekarska. 14 stycznia 1945 r. rektor Raabe przewodniczył uroczystej inauguracji pierwszego roku akademickiego 1944/1945, która odbyła się w budynku I LO im. Stanisława Staszica przy Al. Racławickich. To tam ulokowano pierwszy rektorat, dziekanaty i tam odbywały się pierwsze zajęcia dydaktyczne. Rektor Raabe pozyskiwał na działalność uczelni kolejne obiekty, m.in. przy ul. Radziwiłłowskiej czy ul. Głowackiego. Jesienią 1945 r. rektorat został przeniesiony do zabytkowego pałacu przy pl. Litewskim 5. W 1946 r., przy poparciu rektora, Senat UMCS powołał do życia czasopismo "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska". Wydział Lekarski UMCS wydał wtedy pierwsze dyplomy. W tym czasie miał miejsce duży ruch kadrowy. Jedni pracownicy odchodzili do innych ośrodków, przybywali zaś nowi. Uniwersytet pozyskiwał kolejne budynki, a 8 lipca 1946 r. otrzymał od Miejskiej Rady Narodowej 17 ha terenów pod zabudowę.

Wielką odwagą cywilną i mocnym charakterem prof. Raabe wykazał się, gdy został obarczony funkcją ambasadora w ZSRR (1.08.1945-19.09.1946). Wówczas m.in. interweniował w sprawach zwolnień z obozów i repatriacji Polaków. W kierowaniu uczelnią zastępował go w tym czasie prof. Konstanty Strawiński. Po powrocie doLublina, rektor Henryk Raabe walczył o demokratyczny ustrój uczelni i zachowanie jej autonomii (m.in. o utrzymanie kompetencji rektora i senatu, prawo nadawania stopni akademickich jedynie przez uczelnię, zaś tytułów naukowych tylko na wniosek rad wydziałów i senatu, a także o rangę nauki i prawo głoszenia własnych przekonań naukowych, czy o wprowadzenie wykładów z wychowania demokratycznego). Stawał w obronie studentów prześladowanych z powodów politycznych. Zapłacił za to utratą stanowiska i przeniesieniem na emeryturę.
Rektor Henryk Raabe zmarł 28 stycznia 1951 r. w Lublinie. W pogrzebie, który odbył się 31 stycznia 1951 r., nie wzięli udziału przedstawiciele UMCS oraz władz miasta. Dopiero po latach przypomniano o jego zasługach dla uczelni. W 1966 r. z inicjatywy Senatu UMCS na skwerze przy zbiegu ulic Raabego i Akademickiej odsłonięto pomnik poświęcony jego osobie, a w 2012 r. na placu przed rektoratem stanął jego pomnik-ławeczka.

Tadeusz Kielanowski (1.09.1948-31.12.1949)

Na następcę rektora Raabego został mianowany prof. Tadeusz Kielanowski, absolwent paryskich uczelni w zakresie prawa oraz medycyny na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Do Lublina przybył z wojska. W styczniu 1945 r. habilitował się jako jeden z pierwszych u prof. Ludwika Hirszfelda, a 1 lipca został profesorem nadzwyczajnym patologii ogólnej i doświadczalnej. Pełnił funkcję prodziekana (rok akademicki 1945/1946) i dziekana (lata 1946 i 1947) Wydziału Lekarskiego, który odczuwał wówczas coraz bardziej dokuczliwe trudności kadrowe i lokalowe oraz finansowe.

Jego powołanie na stanowisko rektora, wobec powszechnej sympatii dla prof. Raabego, było wielkim zaskoczeniem. Kielanowski pełnił tę funkcję w najtrudniejszych, stalinowskich czasach, kiedy Lublin był sceną zaognionej walki politycznej, prowadzonej przez nową władzę z Kościołem katolickim i opozycją. Wskutek fałszywych oskarżeń skazano wówczas wiele osób, w tym studentów UMCS. Zwolnionych z aresztu studentów rektor Kielanowski przywracał na studia. Nie mógł jednak w pełni samodzielnie kierować uczelnią, gdyż narzucono mu prorektora Józefa Parnasa - stalinistę, sprawującego nadzór partyjny i milicyjny nad jej funkcjonowaniem.

Ważnym wydarzeniem dla UMCS było utworzenie w 1949 r. Wydziału Prawa, który ulokowano w pozyskanym przy dużym udziale rektora Kielanowskiego, zabytkowym pałacu przy pl. Litewskim 3. To wtedy jednak, decyzją władz państwowych, z uniwersytetu (od 1 stycznia 1950 r.) wyodrębniono wydziały medyczne, które miały utworzyć Akademię Lekarską (przemianowaną 3 marca 1950 r. na Akademię Medyczną). Prof. Kielanowski był niechętny tym zmianom. Nie został zaangażowany w nowo powstałej szkole medycznej. Opuścił Lublin i podjął wyzwanie związane z organizacją uczelni medycznej w Białymstoku. Po jego wyjeździe do początku 1952 r. uniwersytetem kierował prorektor Józef Parnas.

Bohdan Dobrzański (1.01.1952-31.08.1955)

W styczniu 1952 r. na rektora UMCS powołano wybitnego gleboznawcę prof. Bohdana Dobrzańskiego. Decyzja ta była sporym zaskoczeniem, ponieważ młody profesor nie był znany w Lublinie, w którym pracował zaledwie od 5 lat. Szybko jednak udowodnił, że był to trafny wybór. Prof. Dobrzański miał bowiem talent w doborze współpracowników i pogodę ducha. Był dobrym organizatorem - wymagającym, sprawiedliwym i niezwykle pracowitym. Uporządkował pracę administracji uczelnianej, udrożnił obieg informacji, wznowił realizację niemal zahamowanych inwestycji namiasteczku akademickim. W 1952 r. powołano do życia Wydział Humanistyczny, a Wydział Matematyczno-Przyrodniczy UMCS podzielono nadwa: Matematyki, Fizyki i Chemii oraz Biologii i Nauk o Ziemi. Do użytku oddano pierwsze domy studenckie "A" i "B" oraz dwa pierwsze budynki dla Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii. W 1953 r. powstał Wydział Zootechniczny. Zaczęło działać Studium Języków Obcych, a także sławny później w świecie Zespół Tańca Ludowego.

Warto wspomnieć, że wtym czasie władze Rzeszowa kusiły rektora Bohdana Dobrzańskiego projektem przeniesienia UMCS do tego miasta. Uczelnia pozostała jednak w Lublinie. Z dniem 1 września 1955 r. nastąpiło, wskutek realizacji planów ministerialnych, przeniesienie z UMCS wydziałów rolniczych, tj. Rolnego, Weterynaryjnego i Zootechnicznego. Prof. Dobrzański - jako sprawny organizator i uznany gleboznawca - objął funkcję rektora-organizatora Wyższej Szkoły Rolniczej (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy). Zaangażował się też w działalność na rzecz Polskiej Akademii Nauk oraz Lubelskiego Towarzystwa Naukowego. Był w swoim żywiole - tworzył nową uczelnię oraz perspektywiczne instytucje naukowe.

Andrzej Burda (1.09.1955-7.05.1957)

Na miejsce opuszczone przez rektora B. Dobrzańskiego powołano prawnika Andrzeja Burdę, który przyjechał do Lublina w 1950 r., by organizować Katedrę Prawa Państwowego na Wydziale Prawa. Należał do grona najwybitniejszych wykładowców, zapewniał też swym uczniom szybki awans naukowy. W 1954 r. prof. Andrzej Burda został prorektorem oraz członkiem partyjnych władz państwowych. Przyjmując godność rektora UMCS w 1955 r., prof. Burda stanął przed trudnym wyzwaniem ustabilizowania sytuacji uczelni. Poświęcił mnóstwo czasu kwestiom inwestycyjnym i administracyjnym. Był krytykiem wypaczeń okresu stalinowskiego, naruszeń praworządności i zasad demokracji. Cenną inicjatywą rektora Burdy było zwołanie wiosną 1956 r. w Lublinie ogólnopolskiej sesji naukowej młodej kadry akademickiej. W październiku tego roku odważnie opowiedział się za nową linią polityczną w kraju.

Warto wspomnieć, że rektor Andrzej Burda był inicjatorem pierwszej znaczącej współpracy międzynarodowej UMCS - z Uniwersytetem im. Iwana Franki we Lwowie. Skutecznie przeciwstawił się pomysłowi przeniesienia UMCS do Katowic, co proponowali prominentni działacze partyjni z Górnego Śląska. W 1957 r. musiał zrezygnować z pełnienia funkcji rektora, gdyż został posłem na sejm i prokuratorem generalnym (zasłynął wówczas brakiem pokory wobec niegodziwej polityki ówczesnych władz, co spowodowało, że musiał odejść z zajmowanego stanowiska).

Adam Paszewski (8.05.1957-31.08.1959)

Społeczność akademicka UMCS broniła się przed komunistyczną indoktrynacją młodego pokolenia Polaków, wybierając dwukrotnie na rektorów wybitnych i bezpartyjnych uczonych. Jednym z nich był botanik prof. Adam Paszewski, związany z UMCS od kwietnia 1945 r.

Prof. Paszewski został rektorem w trakcie roku akademickiego, w maju 1957 r. Podczas jego kadencji doszło do pogorszenia stosunków między władzami uczelni i władzami Lublina. Uniwersytet cierpiał niedostatek pomieszczeń dydaktycznych oraz mieszkań dla pracowników. Tymczasem władze miasta wskazywały trudności, twierdząc, iż nie są przygotowane do zaspokajania potrzeb lokalowych uniwersytetu.

Pięknym gestem rektora Paszewskiego było upamiętnienie zasług rektora Henryka Raabego przez odsłonięcie w dniu 23 października 1958 r. tablicy pamiątkowej wmurowanej w ścianę ówczesnego rektoratu UMCS na pl. Litewskim 5. Za kadencji rektora Paszewskiego zaczął ukazywać się w "Kurierze Lubelskim" akademicki dodatek "Konfrontacje".

Widząc swoją bezsilność w sprawach inwestycyjnych i w kontaktach z władzami, rektor Paszewski rozważał złożenie godności rektorskiej. Męczyły go - jak się wydaje - polityczne i ekonomiczne uwarunkowania pełnienia funkcji. Ten naukowiec o licznych zainteresowaniach, obdarzony niebanalnym poczuciem humoru, nie miał możliwości, by wymusić na władzy świadczenia na rzecz uczelni.

***
Pierwsi rektorzy UMCS to wybitni naukowcy, dobrzy gospodarze, mocno zaangażowani w organizację i rozwój uczelni. W trudnych czasach ci zacni ludzie, bardzo pracowici, pełni zapału, kierowali się przede wszystkim dobrem publicznym, walczyli z ograniczaniem autonomii szkół wyższych, opierali się serwilizmowi, wykazując nierzadko ogromną odwagę cywilną i obywatelską.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
superrolnik

teraz odbywa się masowa produkcja magistrów.
80% z tych świerzaków miałoby problemy
ze zdaniem matury w tamtych czasach włąśnie!

x
xxx

W tamtych czasach studiować to był prestiż, żeby w ogóle się dostać na studia to był ogromny wyczyn. Teraz na Uniwersytet Medyczny można się dostać po zaliczeniu na maturze WOS-u, a studenciaki to większości menele.

Dodaj ogłoszenie