Uniwersytet Medyczny limitu przyjęć na studia nie zmniejszy

Ilona Leć
materiał ilustracyjny
materiał ilustracyjny Jacek Babicz/archiwum
Uniwersytet Medyczny w Lublinie, pomimo pogłosek, nie zmniejszy limitu miejsc dla przyszłych kandydatów na Wydziale Lekarskim. Oficjalna decyzja w tej sprawie zapadła podczas wtorkowego kolegium rektorów UM.

Lubelska uczelnia miała pójść w ślady Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i zmniejszyć liczbę studentów, aby utrzymać jakość kształcenia. Dlaczego? 1 października zaczęła obowiązywać nowelizacja ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Zgonie z nią staż podyplomowy został zlikwidowany i włączono go w program ostatniego roku studiów, które teraz trwają 5 lat. UJ obawia się, że w związku z tym ma za mało czasu na odpowiednie wykształcenie takiej samej liczby studentów, więc zmniejszył liczbę miejsc na medycynie o 17 procent.

Nowe przepisy niosą za sobą również duże obciążenie finansowe dla uczelni. - W czerwcu poinformowaliśmy resort zdrowia o prognozowanych, zwiększonych wydatkach, związanych z wprowadzeniem reformy kształcenia. Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi i nie wiemy, czy otrzymamy nie-zbędne dofinansowanie - informuje Włodzimierz Matysiak, rzecznik UM.

W związku z obowiązkowym zmniejszeniem liczebności grup studenckich uczelnia będzie musiała zatrudnić dodatkowych pracowników naukowych. Większość zajęć ma być prowadzona na uczelni. Wiąże się to z koniecznością zakupu nowego sprzętu i aparatury medycznej (fantomów, symulatorów). Obecnie UM nie ma na to pieniędzy.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lbl
Zgadzam się w 100% że program jest przeładowany. Jest masa przedmiotów niepotrzebnych, gdyby zostały one przynajmniej okrojone byłoby dobrym rozwiązaniem. Jednak to skrócenie jak do tej pory jest tylko pozorne - przedmioty zamiast przez 2 semestry trwają przez jeden, ale za to są wydłużone ćwiczenia. Miała być redukcja, ale jak do tej pory jej nie widać - a jeżeli nie na pierwszym roku to kiedy?
s
student
UJ bardzo racjonalnie postąpił - dba o swoich przyszłych absolwentów. Jakoś nikt nie zauważył że będzie taki rok kiedy dwa roczniki skończą medycynę. Czy będzie tyle miejsc aby wszystkim zapewnić miejsca na staż podyplomowy, czy ministerstwo zwiększy dwukrotnie miejsca na rezydentury? Marne szanse że będzie ich więcej, raczej spodziewam się że będzie ich mniej. Uczelnia się tym nie interesuje, jedynie bierze pieniądze za kształcenie. Pewnie spora część absolwentów wtedy wyjedzie z kraju przy braku możliwości robienia jakiejkolwiek specjalizacji, przy oburzeniu że "kształcą się za nasze pieniądze a żadnego pożytku z ich nie ma itd...".
s
student
UJ bardzo racjonalnie postąpił - dba o swoich przyszłych absolwentów. Jakoś nikt nie zauważył że będzie taki rok kiedy dwa roczniki skończą medycynę. Czy będzie tyle miejsc aby wszystkim zapewnić miejsca na staż podyplomowy, czy ministerstwo zwiększy dwukrotnie miejsca na rezydentury? Marne szanse że będzie ich więcej, raczej spodziewam się że będzie ich mniej. Uczelnia się tym nie interesuje, jedynie bierze pieniądze za kształcenie. Pewnie spora część absolwentów wtedy wyjedzie z kraju przy braku możliwości robienia jakiejkolwiek specjalizacji, przy oburzeniu że "kształcą się za nasze pieniądze a żadnego pożytku z ich nie ma itd...".
a
asd
Widać, że nie ma Pani do czynienia z medycyną. Wiedza teoretyczna nabyta podczas studiów często nijak ma się do pracy lekarza. Umiejętności samodzielnego leczenia ludzi, przyszli medycy zdobywają głównie na stażach i specjalizacjach. Skrócenie studiów wiąże się z redukcją takich przedmiotów jak chemia, czy biologia medyczna, które z pracą lekarza niewiele mają wspólnego. To co napisała pani w ostatnim zdaniu jest oczywiście prawdą, ale wyciąganie z tego zdarzenia ogólnej opinii o studiach medycznych, że są "dziwne" to chyba lekka przesada.
A
Alabaster
No to ciekawie. Już teraz 6-letnie studia medyczne są uważane za najtrudniejszy kierunek studiów w Polsce. Ciekawe jak będzie gdy skondensuje się ten materiał w czasie krótszym o rok. Hah... Ale na pocieszenie dla przyszłych lekarzy pozostaje niezła pensja (chociaż zwykle za naprawdę ciężką i odpowiedzialną robotę) i niemal 100% pewność, że praca będzie.

Chociaż bardziej opłacalna wydaje się praca po farmacji. Nie ma wad zawodu lekarza, a i kasiorka jaką się trzepie jest niezwykle intratna. ;)
L
Lament Publiki
Jasne, fajniej by było jakby co roku UM kończyło 4-5 lekarzy. Od razu by się ich mniej zrobiło, a za wizytę u jednego z tych nielicznych płaciłoby się nie 100 zł a 5 tysięcy złoty. Wtedy z kolei inni krzykacze podnieśliby rwetes, że zawód lekarza jest strasznie zamknięty, za mało ludzi go kończy itd. Nie dogodzi wam się...
m
miks
Za mało kasy trzepią na "ciapkach" z USA i "cingciangach" z Tajwanu? Przy takim kursie dolara?
s
salo(no)wa
mamy coraz "lepiej wyszkolonych" lekarzy.Studia lekarskie trwaly 6 lat,teraz 5.Już wkrótce będą to studia 4-letnie.Dojdzie do tego,że lekarzem będzie można zostać po kursie korespondencyjnym.
Ale przy takich metodach szkolenia lekarzy oraz przy takich metodach leczenia i nakładach finansowych na służbę zdrowia,to chyba normalne.Niebawem nie będzie kogo leczyć,więc wystarczy jak lekarz będzie miał tylko pieczątkę lekarską.
A szkolenie na studiach medycznych jest coraz dziwniejsze.Np.syn ministra nie zaliczył semestru,a otrzymał kwity lekarza medycyny weterynaryjnej.
D
Don John Blake
Panie Matysiak,powiedz chłopie coś sensownego od początku do końca....Bo Twoje blebleble jest irytujące!! W jednym dniu gadasz tak na drugi dzień gadasz tak...Poza tym to jesteś chyba lekarzem i pracownikiem naukowo-dydaktycznym to może byś przestał GADAĆ a zająłbyś się w końcu rozwojem.Bo bycie WIECZNYM-DOZYWOTNIM ADIUNKTEM chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem dla Uniwersytetu,studentów i dla Pana,Panie Matysiak....
h
hejka
taśmowa produkcja lekarzy
Dodaj ogłoszenie