Uniwersytet Medyczny prosi o opuszczenie akademików. Zagraniczni studenci zaskoczeni decyzją władz uczelni

Patrycja Pakuła
Patrycja Pakuła
archiwum
- Macie dwa dni na zabranie swoich rzeczy i opuszczenie akademików - taka informacja została przekazana studentom Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Nie było mowy o przymusowym wysiedlaniu kogokolwiek z akademików - zapewnia Włodzimierz Matysiak, rzecznik uczelni.

O problemach studentów zamieszkujących akademiki należące do Uniwersytetu Medycznego poinformował nas jeden z mieszkańców. Pochodzący z Ukrainy student tłumaczył, że olbrzymim problemem jest dla obcokrajowca powrót do domu w obecnie panujących warunkach. Uniwersytet Medyczny dał wszystkim 1-2 dni na zabranie wszystkich rzeczy i opuszczenie akademików. - Można powiedzieć, że bez ostrzeżenia kazano ludziom wyjść na zewnątrz - relacjonuje student.

Włodzimierz Matysiak, rzecznik Uniwersytetu Medycznego, całej sytuacji zaprzecza. - Nie było mowy o przymusowym wysiedlaniu kogokolwiek z akademików. - tłumaczy, dodając że faktycznie pojawił się pomysł, aby studenci wrócili do domów, jednak nie był to przymus, a prośba ze strony władz uczelni.

- Powodowani troską o zdrowie zamieszkujących w DS-ach osób, zwróciliśmy się do studentów z prośbą, aby najbliższe dwa tygodnie spędzili w domach rodzinnych

- mówi Matysiak.

W trzech akademikach należących do UM zamieszkuje 620 studentów. - W tak dużym zbiorowisku ludzkim, pomimo powszechnie znanych zaleceń profilaktycznych oraz obostrzeń higieniczno-sanitarnych, trudno mimo wszystko zapanować w pełni nad bezpieczeństwem zdrowotnym przebywających tam osób - umotywował decyzję władz rzecznik uczelni.

Lublin opustoszał przez koronawirusa. Puste ulice, półki w s...

Rzecznik zwrócił również uwagę, że w akademikach wciąż pozostało w pełni legalnie kilkadziesiąt osób - w oficjalnym zarządzeniu nie ma bowiem mowy o przymusie opuszczenia akademików na czas wstrzymania zajęć dydaktycznych.

Akademiki w Lublinie
Nie tylko Uniwersytet Medyczny, ale wszystkie uczelnie oferujące studentom zakwaterowanie w akademikach zdecydowały się na obostrzenie zasad ich funkcjonowania. Wstrzymane nowe zakwaterowania, brak możliwości odwiedzin, czy ustalona wcześniejsza godzina zamknięcia akademików - to tylko niektóre ze zmian. Jak długo potrwa sytuacja? W większości przypadków pojawia się termin "do odwołania".

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 marca, 2:42, Gość:

Czy ta córeczka w rodzince z miejscowości pod Lublinem to nie studentka UM? Braciszek to przywlókł bo mu się mecz we Włoszech zamarzył,rodzinka już choruje, tatuś dogorywa a wy drodzy studenci koledzy i koleżanki tej miłej nieodpowiedzialnej pannicy won do domów zarażać dalej. Po co was poddwać kwarantannie tam gdzie aktualnie mieszkacie w akademikach? Jedźcie z bogiem do domu! Wasze rodziny i znajomi już czekają na was i to choróbsko.Gdzie rozum śpi tam wirus hula.

Nie ma potwierdzenia, że to on przywiózł wirusa z Włoch. Mógł się zarazić od ojca. Więc póki co, przystopuj trochę.

G
Gość

Czy media mogłyby przekazać informację ile za studia w Polsce płacą obywatele Ukrainy.

G
Gość

Wg. Resortu Nauki ... uczelnia musi w przypadku zamknięcia akademiku zapewnić jakieś miejsce do zamieszkania.

L
LubliniAnka

Sens i logika medyka? Mało to na UM studentów "przyjezdnych"? Młodzi zazwyczaj przenoszą wirusa, a rodzice tychże młodych co mają wracać do domów rodzinnych to w wiekszoaci ludzie w grupie największego ryzyka zachorowania. Brawo dla władz uniwersytet podobno medycznego za logikę braku potencjalnego przenoszenia wirusa

G
Gość

Cały czas mieszkali razem i nagle co , zarażeni. Przestańcie zachowywać jak opętani. Nic Was życie nie uczy. Jesteście wrednym społeczeństwem na mapie Europy.

G
Gość
13 marca, 14:30, Mieszkanka DS4:

Mieszkam w DS4. Pani kierownik miała chodzić po pokojach i informować o sytuacji. Tymczasem zamknęła się w gabinecie. Panie sprzątaczki biegały i kazały się czym szybciej wyprowadzać. Ani razu nie usłyszałam słowa "proszę". Nikt nam nie powiedział co się dzieje, co mamy robić, oprócz tego że możemy zostać do rana kolejnego dnia i zabrać wszystkie rzeczy. A zatem, nie tylko mieliśmy wrócić do naszych rodzinnych domów, jak to stwierdził rzecznik uczelni, ale także wyprowadzić się i zabrać wszystkie swoje rzeczy, w tym lodówki, pościel i masę książek.

A na up nawoływali by nie wyjeżdżać do domów, tylko te dwa tygodnie zostać w akademikach...ciekawe co teraz zrobią/wymyśla? 🤔

G
Gość
14 marca, 2:42, Gość:

Czy ta córeczka w rodzince z miejscowości pod Lublinem to nie studentka UM? Braciszek to przywlókł bo mu się mecz we Włoszech zamarzył,rodzinka już choruje, tatuś dogorywa a wy drodzy studenci koledzy i koleżanki tej miłej nieodpowiedzialnej pannicy won do domów zarażać dalej. Po co was poddwać kwarantannie tam gdzie aktualnie mieszkacie w akademikach? Jedźcie z bogiem do domu! Wasze rodziny i znajomi już czekają na was i to choróbsko.Gdzie rozum śpi tam wirus hula.

Ta madra inaczej pannica wręcz odmówiła wyjścia z zajęć gdy wszystko wyszło na jaw, a potem zgrywa ofiarę w tvn-ie. Szkoda że braciszek wcześniej nie pomyślał, za nim na mecz poleciał...bo wiadomo mecz to kwestia życia i śmierci:‑X

G
Gość
13 marca, 12:54, Mieszkaniec ds4:

Potwierdzam, kazano nam się wynosić. Nie bez przyczyny wszyscy studenci zwoływali rodziny, aby po nich przyjechali. Jako student jest mi przykro, że teraz uczelnia zarzuca nam kłamstwa i "fanaberię".

Uroki mieszkania w akademiku :/ Chamstwo i tyle

J
Jjj
13 marca, 10:38, Jan Serce:

Ludzie nie panikujcie nie umrzemy wszyscy od koronawirusa! Grupy podwyższonego ryzyka; ludzie starsi, problemy z sercem, cukrzyca, przewlekła choroba układu oddechowego, podwyższone ciśnienie, rak. Wirus nie wpadnie przez okno do domu, musi być przyniesiony przez nosiciela. Osoby zagrożone powinny zadbać o izolację i tyle. Dajcie spokój nie rozsiewajcie plotek nie nakręcajcie się! Przyjmijcie do wiadomości, że ten wirus tak jak wszystkie poprzednie zostanie już z nasza populacja i kropka. Owszem osoby, które zachorują z grupy zagrożonej mają duże ryzyko ale osoby zdrowe zdobędą odporność i w przyszłości działanie wirusa będzie ograniczone. Teraz głównie chodzi o to aby spowolnić rozprzestrzenianie, bo służba zdrowia się załamie.

A dociera do Ciebie ze większość ludzi ma jedną lub więcej osób starszych w rodzinie??

G
Gość

Czy ta córeczka w rodzince z miejscowości pod Lublinem to nie studentka UM? Braciszek to przywlókł bo mu się mecz we Włoszech zamarzył,rodzinka już choruje, tatuś dogorywa a wy drodzy studenci koledzy i koleżanki tej miłej nieodpowiedzialnej pannicy won do domów zarażać dalej. Po co was poddwać kwarantannie tam gdzie aktualnie mieszkacie w akademikach? Jedźcie z bogiem do domu! Wasze rodziny i znajomi już czekają na was i to choróbsko.Gdzie rozum śpi tam wirus hula.

M
Mieszkanka DS4

Mieszkam w DS4. Pani kierownik miała chodzić po pokojach i informować o sytuacji. Tymczasem zamknęła się w gabinecie. Panie sprzątaczki biegały i kazały się czym szybciej wyprowadzać. Ani razu nie usłyszałam słowa "proszę". Nikt nam nie powiedział co się dzieje, co mamy robić, oprócz tego że możemy zostać do rana kolejnego dnia i zabrać wszystkie rzeczy. A zatem, nie tylko mieliśmy wrócić do naszych rodzinnych domów, jak to stwierdził rzecznik uczelni, ale także wyprowadzić się i zabrać wszystkie swoje rzeczy, w tym lodówki, pościel i masę książek.

M
Mieszkaniec ds4

Potwierdzam, kazano nam się wynosić. Nie bez przyczyny wszyscy studenci zwoływali rodziny, aby po nich przyjechali. Jako student jest mi przykro, że teraz uczelnia zarzuca nam kłamstwa i "fanaberię".

M
Monika

Oni są wiecznie zdziwieni. Dobro własne ma u nich zawsze priorytet. Mają prawa i żadnych obowiązków. Kiedy muszą coś zrobić co wymaga wysilku, myślenia, zaradności i poświęcenia zaczynają mówić o tym, co im przysługuje. Ręce opadają jak przy poddawaniu kwarantannie na granicy domagali się wolności, bo ich prawa są naruszane.

K
Karol
13 marca, 10:36, student:

to bez sęsu, a gdzie teraz przyjmą uniwersytutki?

Sęsu?! Po co Ci te studia?

I
Irina

To skandal na Medycznym,

Jak płynie kasa od studentów zagranicznych to dobrze, a jak strach to paszoł won

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3