Urszula Gronowska i Jacek Zaim, czyli Duet Romantyczny

Sylwia Hejno
Jacek Zaim fotografuje od 40 lat. Jest autorem około stu wystaw fotograficznych. Urszula Gronowska jest pisarką, tłumaczką literatury hiszpańskiej i archeologiem
Jacek Zaim fotografuje od 40 lat. Jest autorem około stu wystaw fotograficznych. Urszula Gronowska jest pisarką, tłumaczką literatury hiszpańskiej i archeologiem Małgorzata Genca
Urszula Gronowska i Jacek Zaim spotkali się po raz pierwszy cztery lata temu w bibliotece. Wiedziała, że pewien pan ma pokazywać zdjęcia, podczas gdy ona będzie czytała swoje opowiadania. On wiedział, że pewna pani ma coś czytać w czasie jego pokazu diaporam.

- To było niesamowite, bo kiedy zapaliliśmy światło, to na sali panowała cisza jak makiem zasiał. Niektórzy ocierali sobie oczy - wspomina Jacek Zaim.

Od tamtej pory tworzą wspólne autorskie spektakle jako Duet Romantyczny. Występują głównie w bibliotekach i domach kultury. Razem z nimi wędruje gruba kronika, do której goście wpisują swoje przemyślenia. Staranne, wyrobione pismo wskazuje na ludzi dojrzałych.

- Taka jest nasza publiczność - mówi Urszula Gronowska. - To osoby z pewnym bagażem doświadczeń, które z naszą pomocą wracają pamięcią do zakątków sprzed lat i się wzruszają. Młodzież szkolna nie jest najwdzięczniejszym odbiorcą naszych spektakli. Być może nie mają jeszcze tylu wspomnień, a może bardziej pochłania ich pęd "tu i teraz".

Po jednym z pokazów podszedł pewien niepozorny staruszek. Zapytał, czy może się przytulić. - Patrzę, co on robi, a on, trzęsąc się, wziął Urszulkę w objęcia i wybuchnął płaczem. Zacząłem sprzątać i zwijać kable, zajęło mi to z dobrych dziesięć minut, a gdy skończyłem, widzę, że on dalej płacze - opowiada Jacek Zaim.

Tego wieczoru jedno z opowiadań mówiło o powrocie do starego, zapomnianego, wiejskiego domu. - Dużo ludzi jest w takiej sytuacji, że wyjechało z rodzinnych stron, porobiło kariery i wstydzi się wrócić do jakiejś biednej, wiejskiej chatki, choć z drugiej strony serce ściska z tęsknoty. Ten pan czuł właśnie to i bardzo nam dziękował - opowiada Jacek Zaim.

Tony chusteczek higienicznych to w czasie pokazów normalna rzecz. One powstają specjalnie po to, by wzruszać, inaczej duet nie nazywałby się "romantyczny". Żartują, że oboje powinni urodzić się sto lat temu. - Uciekamy od polityki, od mediów i konsumpcji. Staramy się docierać do wrażliwców, którzy lubią pogrzebać nieco we wspomnieniach - mówi Urszula Gronowska.
Są specjalistami w wynajdywaniu tego, co wspólne biznesmenowi, babci na emeryturze i prowincjonalnej nauczycielce. Kto by wpadł na tak oczywisty pomysł, że czymś, co nas wszystkich łączy, jest fakt, że nosimy buty?

"Zawsze z nami. Od pierwszych chwil naszego życia po jego ostateczny kres. Na początku delikatne jak puch, wyszywane czułą nitką miłości. Haftowane kolorami szczęścia z miękkich włóczek na zwiewnych materiałach. Budzą niezwykłą radość i szczęście, kiedy pierwszy raz poniosą biegiem w nieznaną dal. Kiedy za ich pomocą możemy dokonywać rzeczy wręcz niemożliwych" - pisze Urszula Gronowska.

Tematem jest dla nich codzienność widziana w skali mikro. Poza butami - zdjęcie oglądane przez lupę, przydrożna kapliczka, strach na wróble, wspomnienie o babci, kwiecista sukienka, światło wieczornej lampki. Nie potrzebują wcale wielkich wydarzeń, aby wokół nich osnuwać słowno-fotograficzne opowieści. Te drobiazgi w zupełności wystarczają, aby pokazać, że pewne rzeczy przeżywamy bardzo podobnie.

- Kiedyś dałem mojej mamie do przeczytania opowiadanie Uli o jej babci. Mama je przeczytała i wykrzyknęła zdumiona: "Jacek! Przecież to nasza babcia!" - wspomina Jacek Zaim. - Podobna historia wydarzyła się z opowiadaniem o oglądaniu zdjęcia przez lupę. Mój kolega miał taki zwyczaj, bo wtedy wyobrażał sobie, że wchodzi do środka zdjęcia, słyszy dźwięki, czuje zapachy. A Ula to wcześniej opisała.

Tekst nosi tytuł "Lupa": "Studiował z uwagą starą fotografię i czuł jej pulsujące wnętrze na wyciągnięcie dłoni (...) Przemierzał więc z lupą wąskie uliczki i zaułki miast, uwiecznione na kolorowych fotografiach. Zaglądał do cienistych parków w skwarne popołudnia i zatrzymywał się na chwilę przy jakiejś sklepowej witrynie. Sięgał wzrokiem szczytów kamienic".

Gdzie ich zobaczycie

Grudzień:
Centralna Biblioteka Wojskowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, ul. Ostrobramska 109

Styczeń 2013:
Kawiarnia "Chmielewski" w Lublinie"
Biblioteka im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Filia nr 3
Biblioteka im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Filia nr 13

Bliższe daty i godziny spektakli trzeba śledzić na stronie internetowej Urszuli Gronowskiej i Jacka Zaima:
www.zaim.pl.

Codziennie rano najświeższe informacje z Lubelszczyzny prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie