Urszula Gronowska i Jacek Zaim, czyli Duet Romantyczny

Sylwia HejnoZaktualizowano 
Urszula Gronowska i Jacek Zaim spotkali się po raz pierwszy cztery lata temu w bibliotece. Wiedziała, że pewien pan ma pokazywać zdjęcia, podczas gdy ona będzie czytała swoje opowiadania. On wiedział, że pewna pani ma coś czytać w czasie jego pokazu diaporam.

- To było niesamowite, bo kiedy zapaliliśmy światło, to na sali panowała cisza jak makiem zasiał. Niektórzy ocierali sobie oczy - wspomina Jacek Zaim.

Od tamtej pory tworzą wspólne autorskie spektakle jako Duet Romantyczny. Występują głównie w bibliotekach i domach kultury. Razem z nimi wędruje gruba kronika, do której goście wpisują swoje przemyślenia. Staranne, wyrobione pismo wskazuje na ludzi dojrzałych.

- Taka jest nasza publiczność - mówi Urszula Gronowska. - To osoby z pewnym bagażem doświadczeń, które z naszą pomocą wracają pamięcią do zakątków sprzed lat i się wzruszają. Młodzież szkolna nie jest najwdzięczniejszym odbiorcą naszych spektakli. Być może nie mają jeszcze tylu wspomnień, a może bardziej pochłania ich pęd "tu i teraz".

Po jednym z pokazów podszedł pewien niepozorny staruszek. Zapytał, czy może się przytulić. - Patrzę, co on robi, a on, trzęsąc się, wziął Urszulkę w objęcia i wybuchnął płaczem. Zacząłem sprzątać i zwijać kable, zajęło mi to z dobrych dziesięć minut, a gdy skończyłem, widzę, że on dalej płacze - opowiada Jacek Zaim.

Tego wieczoru jedno z opowiadań mówiło o powrocie do starego, zapomnianego, wiejskiego domu. - Dużo ludzi jest w takiej sytuacji, że wyjechało z rodzinnych stron, porobiło kariery i wstydzi się wrócić do jakiejś biednej, wiejskiej chatki, choć z drugiej strony serce ściska z tęsknoty. Ten pan czuł właśnie to i bardzo nam dziękował - opowiada Jacek Zaim.

Tony chusteczek higienicznych to w czasie pokazów normalna rzecz. One powstają specjalnie po to, by wzruszać, inaczej duet nie nazywałby się "romantyczny". Żartują, że oboje powinni urodzić się sto lat temu. - Uciekamy od polityki, od mediów i konsumpcji. Staramy się docierać do wrażliwców, którzy lubią pogrzebać nieco we wspomnieniach - mówi Urszula Gronowska.
Są specjalistami w wynajdywaniu tego, co wspólne biznesmenowi, babci na emeryturze i prowincjonalnej nauczycielce. Kto by wpadł na tak oczywisty pomysł, że czymś, co nas wszystkich łączy, jest fakt, że nosimy buty?

"Zawsze z nami. Od pierwszych chwil naszego życia po jego ostateczny kres. Na początku delikatne jak puch, wyszywane czułą nitką miłości. Haftowane kolorami szczęścia z miękkich włóczek na zwiewnych materiałach. Budzą niezwykłą radość i szczęście, kiedy pierwszy raz poniosą biegiem w nieznaną dal. Kiedy za ich pomocą możemy dokonywać rzeczy wręcz niemożliwych" - pisze Urszula Gronowska.

Tematem jest dla nich codzienność widziana w skali mikro. Poza butami - zdjęcie oglądane przez lupę, przydrożna kapliczka, strach na wróble, wspomnienie o babci, kwiecista sukienka, światło wieczornej lampki. Nie potrzebują wcale wielkich wydarzeń, aby wokół nich osnuwać słowno-fotograficzne opowieści. Te drobiazgi w zupełności wystarczają, aby pokazać, że pewne rzeczy przeżywamy bardzo podobnie.

- Kiedyś dałem mojej mamie do przeczytania opowiadanie Uli o jej babci. Mama je przeczytała i wykrzyknęła zdumiona: "Jacek! Przecież to nasza babcia!" - wspomina Jacek Zaim. - Podobna historia wydarzyła się z opowiadaniem o oglądaniu zdjęcia przez lupę. Mój kolega miał taki zwyczaj, bo wtedy wyobrażał sobie, że wchodzi do środka zdjęcia, słyszy dźwięki, czuje zapachy. A Ula to wcześniej opisała.

Tekst nosi tytuł "Lupa": "Studiował z uwagą starą fotografię i czuł jej pulsujące wnętrze na wyciągnięcie dłoni (...) Przemierzał więc z lupą wąskie uliczki i zaułki miast, uwiecznione na kolorowych fotografiach. Zaglądał do cienistych parków w skwarne popołudnia i zatrzymywał się na chwilę przy jakiejś sklepowej witrynie. Sięgał wzrokiem szczytów kamienic".

Gdzie ich zobaczycie

Grudzień:
Centralna Biblioteka Wojskowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, ul. Ostrobramska 109

Styczeń 2013:
Kawiarnia "Chmielewski" w Lublinie"
Biblioteka im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Filia nr 3
Biblioteka im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Filia nr 13

Bliższe daty i godziny spektakli trzeba śledzić na stronie internetowej Urszuli Gronowskiej i Jacka Zaima:
www.zaim.pl.

Codziennie rano najświeższe informacje z Lubelszczyzny prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Urszula Gronowska i Jacek Zaim, czyli Duet Romantyczny - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3